Deadpool (2016)

Deadpool *****

7716978.3Zacznijmy od rzeczy oczywistych i stwierdzonych już dawno temu – „Deadpool” to będzie zapewne jeden z najlepszych filmów rozrywkowych tego roku. Nawet wśród zatłoczonego repertuaru samych filmów komiksowych ma szansę już być nie do pobicia, a jeśli już to bardziej na polu kasowym a niżeli filmowego warsztatu.

Na najoczywistszym poziomie każdego widza jest to film efektownie sfilmowany, emocjonujący i często zabawniejszy niż produkcje, które roszczą sobie same prawo do określenia ich komediami. Po prostu świetny czas spędzony w multipleksie. 

Ale siła „Deadpoola” nie leży tylko w cynicznym, autoironicznym i intertekstualnym humorze rzucanym widzowi bez umiaru z ekranu. Oraz nie też z rozpierduch, które wyglądają trochę inaczej niż w innych filmach Marvela, bo mają krew i są fotografowane z niższych kątów.  Nie jest też nawet gwarantem sukcesu samo wywalczenie sobie kategorii R, bo i na tym można się w komediach akcji nieźle wyłożyć (patrz seria Kac Vegas). 

O sukcesie widowiska stanowi jego rygor. Paradoksalnie, wywalczenie Rki, choć pozwoliło twórcom na dorosłe żarty i nagość damsko-męską, jakiej w „Avengersach” nigdy nie będzie, narzuciło im też poważne ograniczenie budżetowe. Jak Joss Whedon dostał na „Ultrona” 250 baniek, tak Tim Miller musiał się zadowolić skromną sumką 58 millionów budżetu. To wymusiło dyscyplinę realizatorską, jaka jest niespotykana w żadnym innym tego typu filmie ostatnich lat.

Rozdęci „Avengersi” czy prawdopodobnie pękający w szwach od postaci „Civil War” nie mogą się równać z drylem narracji, jaki panuje w filmie o tak anarchistycznym charakterze jak „Deadpool”. Już pierwsza rozmowa w taksówce ma w sobie montażową precyzję, która wydobywa z aktorów najdrobniejsze niuanse. Trwa długo, jest świetnie napisana i wprowadza bohatera w kapitalnym stylu.

Miller jest mądry na tyle, że nie zachowuje się jak dziecko na środku pokoju pełnym zabawek, które nie potrafi się skupić na niczym na dłużej niż pięć minut. Zadziwiająco mało przejmują go gadżety i obiekty do rozpierdzielenia na planie filmowym. Kupuje swoich bohaterów w całości i mimo całego zamysłu burzenia czwartej ściany i przypominania nam , że to tylko film, stawia ich, ich motywacje i wzajemne relacje frontem przed kamerą. Potrafi powiązać różne rodzaje humoru z konkretnymi postaciami a w finałowej konfrontacji lepiej skorzystać z ich różnych mocy niż dzieje się to w Avengersach. 

Wreszcie – „Deadpool” to pierwsze od nie wiem kiedy origin story supebohatera (?) z tak przejrzystą strukturą narracyjną, w której jednocześnie dzieje się tyle przeskoków w czasie. To sprawia, że progresja fabuły cały czas jest nieprzewidywalna – pierwsze pół filmu to montażowa przebitka jednej długiej sceny akcji z kolejnymi, wydawałoby się randomowo wrzuconymi, retrospekcjami z życia głównego bohatera.  Później wkracza główna w końcu główna intryga ale wszystko zamiast trwać pół dnia zamyka się w 100 minutach zwartego seansu. Pod tym względem jest to chyba nawet lepiej zrobione niż pierwsza połowa „Batmana. Początek”. 

Pod każdym innym względem – od rozbrajającej czołówki po działający, bo trzymany w ryzach calej reszty, sentymentalny finał, to nie tylko najlepsza adaptacja komiksu Marvela, jaka powstała ale najlepsza rzecz w gatunku, odkąd Christopher Nolan go nie porzucił i nie postanowił wybrać się w kosmos. 

szymalan 

Reklamy

One thought on “Deadpool (2016)

  1. Ja się zawiodłem wahaniem poziomu żartu, z jednej strony bardzo błyskotliwe, a zaraz płytko (coś o pierdzeniu i tyłkach). Na plus zasługują wszystkie smaczki nawiązujące do innych produkcji Marvela jak np. sceneria ostatniej bitwy.
    Ocena na filmwebie jest naciągana, dlatego daję 6/10.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s