Selma (2014, Ava DuVerney)

Selma ****

06selmaKolejny, oscarowo namaszczony, amerykański film niezależny o walce z rasizmem o prawa człowieka. Podobnie jak „Zniewolony”, „Selma” jest filmem o wydarzeniach tak ważnych, że można by zrobić z niego szkolną lekturę (co zresztą stało się z filmem Steve’a McQueena). Demonstrowanie walki o prawa człowieka, współistnienie wielkiej historii i prywatnych tymczasowych dramatów, pomnikowe przemowy i przeszywająco intymna cisza, wreszcie człowiek-legenda jakim jest Martin Luther King i ludzkie na nią spojrzenie.

Odtwarzając wydarzenia z roku 1965, kiedy to King zainspirował słynny marsz z Selmy do głównego miasta stanu, Montgomery, reżyserka Ava DuVerney unika taniego sentymentalizmu i banału oscarowych biografii takich jak „Teoria wszystkiego” czy „Gra Tajemnic”. Wręcz przeciwnie, do filmu podchodzi niemal czysto faktograficznie, czasem wprost umieszczając na ekranie napisy mówiące co i gdzie się dzieje.

Dlatego też można chwilami odnieść wrażenie, że jest to w gruncie rzeczy taka mało filmowa, choć zupełnie przyzwoicie opowiedziana lekcja historii. Jednak polityczne manewry i próba utrzymania spokoju, w chwili gdy w konflikcie istnieje co najmniej kilka stron konfliktu (po drugiej stronie nie stali tylko groteskowi i niebezpieczni rasiści jak pokazany tu gubernator stanu Alabama ale też prezydent, który uparcie stał przy tym, że nie jest to sprawa tak pilna, jak inne, jakie ma na swojej głowie), dają nam kawał niezłej, wielowarstwowej opowieści.

Zaś sam film ma napięcie ale czysto na poziomie postaci: „Selma” pokazuje, jak King świetnie rozumiał cały mechanizm i wiedział, że problem braku możliwości głosowania dla wszystkich obywateli szybko zamieni się w katastrofę dla całej społeczności. Ale jednocześnie, miał też przecież swoje prywatne życie, które nagle stało się prawie, że wyborem, inną opcją wobec aktywnej, historycznej walki o prawa czarnoskórych do głosu. Du Verney świetnie wygrywa zresztą sceny małżeńskie, niezręczne momenty, przeszywającą ciszę i zadawanie sobie nawzajem trudnych pytań o wspólne życie.

Nie jest to może tak zręczne kino jak inny tegoroczny film także opowiadający o prawach człowieka – „Dumni i wściekli” – ale jest to film ważny i mądry. Nie jest to arcydzieło ale serio warto usiąść na wygodnym fotelu multipleksu i dowiedzieć się czegoś ważnego, zwłaszcza, że nadal dotyczy to naszego poharatanego i pełnego problemów, świata. 

szymalan

Reklamy

5 thoughts on “Selma (2014, Ava DuVerney)

  1. Nie oglądałem i w sumie nie mam ochoty. Jak tylko się dowiedziałem o tym filmie, to już wiedziałem, że to będzie kolejny oscarowy pewniak, który sobie na to zasłużył jedynie tematyką. Może się mylę, ale na razie podziękuję

      • Mikser filmowy, szanuję odmienne opinie ale daruj sobie komentarze na takim poziomie u mnie. To, że u nas tematy walki o prawa człowieka są u nas nadal traktowane po macoszemu (tak mamy niedojrzałe społeczeństwo w gruncie rzeczy), to jedna sprawa. Ale zwyczajnie nie chce tu takich tekstów, że filmy z „Murzynami” albo z kimś tam innym są niepotrzebne albo stratą czasu.

    • Simon, no chyba jednak nie aż tak oscarowy pewniak, skoro skonczyło sie na dwóch nomkach, w tym za piosenke ;) Zasłuzył na więcej to fakt ale imo nie jest to typowa oscarowa biografia, o czym piszę w tekscie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s