Oscary 2012

Oscary 2012

Jak co roku, pora na małe Oscarowe podsumowanie. Czego się spodziewm, czego bym sobie życzył, a kogo mi tu  zdecydowanie brak. Bez zbędnych wstępów, kategoria po kategorii: zapraszam!

NAJLEPSZY FILM (moja prytwatna kolejność od najlepszych do najgorszych)  :

1. Hugo i jego wynalazek 8/10

2. Moneyball 8/10

3.  Spadkobiercy 7/10

4. Służące 7/10

5. Artysta 6/10

6. O północy w Paryżu 6/10

7. Czas wojny 6/10

8. Strasznie głośno, niesamowicie blisko 5/10

9. Drzewo życia 4/10

Wygra: Artysta

Mój zwycięzca: Hugo i Jego Wynalazek 3D

Nie pamiętam tak słabego roku w ostatnich latach. Co najmniej spora część tych tytułów powyżej nie powinna się tu w ogóle znaleźć, a i ci najlepsi to nie koniecznie arcydzieła, które zostaną w annałach historii kina.  Co ciekawe większość tych filmów to nostalgiczne, wyzbyte z realnego dramatyzmu sentymentalne powroty do dawnych czasów kina (stąd moje pytanie: że nie ma „Melancholii” to zrozumiałe, ale gdzie jest „Dziewczyna z tatuażem”?) . „Czas wojny” to „Przeminęło z wiatrem” tylko, że o koniu, „Artysta” to ‚Deszczowa piosenka” tylko, że bez dźwięku, „Hugo” to hołd dla George’a Melies i film o konserwacji starych filmów, zaś „Służące” to starostylowy dramat społeczny. Wyjątkami tutaj są na pewno „Drzewo życia” (taki the best of Malick tylko do sześcianu) oraz „Moneyball” (nowoczesny dramat owinięty wokół tematyki sportowej tak sprytnie i ciekawie, że mozna by w nim szukać całego multum różnych interpretacji). Ciekawi są również „Spadkobiercy”, którzy zaskakują bardzo realistycznym podejściem do życia rodzinnego. Kto jest najlepszy?  Hugo  i Moneyball. To dwa najlepsze filmy tegorocznych Oscarów, pierwszy to najpiękniejszy w ostatnich lat hołd dla niemego kina (wydaje się ciekawszy i wierniejszy duchowi tamtych czasów niż nieco gadżetowy „Artysta”) oraz „Moneyball (najdojrzalszy film z wszystkich, film o nieprzewidywalności sportu i o rosnących w sile geekach rewolucjonizujących nasz dzisiejszy , pełen tradycji i zwyczajów, świat). Wygra „Artysta”, bo wszyscy ten film kochają, najbliżej niego są chyba „Spadkobiercy” i dopiero potem „Hugo”. Reszta wydaje się, że już odpadła z gry. To chyba będzie dłuuuga  noc.

REŻYSERIA

Michel Hazanavicius – „Artysta”

Alexander Payne – „Spadkobiercy”

Martin Scorsese – „Hugo i jego wynalazek”

Woody Allen – „O północy w Paryżu”

Terrence Malick – „Drzewo życia”

wygra: Michel Kazavicius „Artysta”

mój zwycięzca: Martin Scorsese (Hugo i jego wynalazek)

Świetnym pomysłem byłoby nagrodzenie Alexandre’a Payne’a, bo ten film wykazuje niesamowite umiejętności w prowadzeniu narracji pomiędzy głównym bohaterem ojcem a jego nastoletnimi córkami, ale mój głos jest na mistrza Scorsese. Osobisty, nie tulący się do publiki wyraz miłości do dużego ekranu z rozbuchaną wizualnie wizją i taką konstrukcją każdego kadru, że energia wyłazi wiadrami. No i świetnie grają dzieciaki, a 3D to wisienka na torcie. Wolałbym Finchera albo von Triera, ale niech będzie. Scorsese.

AKTOR PIERWSZOPLANOWY

Demián Bichir – „Lepsze życie”

George Clooney – „Spadkobiercy”

Jean Dujardin – „Artysta”

Gary Oldman – „Szpieg”

Brad Pitt – „Moneyball”

wygra: Jean Dujardin „Artysta”

mój zwycięzca: Jean Dujardin „Artysta”

Durajdin rządzi. Facet ma taką twarz, uśmiech i  sposób grania, że mógłby zawojować całe  hollywood w czasach kina niemego. Jest świetny w fragmentach komediowych i tych romantycznych, ma dużo zniuansowania w swojej grze i dużo  subtelności. Ale nie obrażę się też , jeśli wygra Brad Pitt albo Oldman (Clooney trochę jednak za bardzo jest Clooneyem, choć na nominację zasługuje definitywnie).

AKTORKA PIERWSZOPLANOWA

Glenn Close – „Albert Nobbs”

Viola Davis – „Służące”

Rooney Mara – „Dziewczyna z tatuażem”

Meryl Streep – „Żelazna Dama”

Michelle Williams – „Mój tydzień z Marilyn”

wygra: Viola Davis „Służące”

mój zwycięzca: „Rooney Mara „Dziewczyna z tatuażem”

Bez komentarza dla braku Kirsten Dunst. Co do realiów: Viola Davis wydaje się do końca jeszcze rywalizować z Meryl Streep, ale chyba jednak to ona wygra. Już miała szansę kilka lat temu za epizod w „Wątpliwości” (w której główną rolę grała sama Streep zresztą) , ale teraz wydaje się, że to jej czas. „Zelazna dama” to słabiutki film, a Streep tylko potwierdza klasę, podczas gdy Davis z ogromnym zaangażowaniem budują całą swoją postać w „Służących” (od zakompleksionej, żałosnej płaczliwej czarnej służącej do niemal rewolucjonistki swojego czasu mającej stać się także pisarką). Mój głos jest jednak ostatecznie na Marę, bo ta rola to przedziwaczna, magnatyzująca kombinacja stylizacji, miękkości , brutalności, humoru i  alienacji tytułowej bohaterki.  Sposób w jaki chodzi, mówi, nawet przyrządza jedzenie, czy nie spogląda w twarz innych, gdy do niej mówią- nie da się od niej oderwać. Absolutne objawienie aktorskie roku.

NAJLEPSZY AKTOR DRUGOPLANOWY

Kenneth Branagh – „Mój tydzień z Marilyn”

Jonah Hill – „Moneyball”

Nick Nolte – „Warrior”

Christopher Plummer – „Debiutanci”

Max von Sydow – „Strasznie głośno, niesamowicie blisko”

wygra: Christopher Plummer „Debiutanci”

mój zwycięzca: Christopher Plummer „Debiutanci”

Nie widziałem „Debiutantów”, ale głosuję na Plummera. I tak wydaje się pewniakiem, a poza tym jest genialnym aktorem, który zawłaszczał całą przestrzeń kiedy pojawiał się w ” Dziewczynie z tatuażem” jako sarkastyczny senior Vangerów.

NAJLEPSZA AKTORKA DRUGOPLANOWA

Bérénice Bejo – „Artysta”

Jessica Chastain – „Służące”

Melissa McCarthy – „Druhny”

Janet McTeer – „Albert Nobbs”

Octavia Spencer – „Służące”

wygra: Octavia Spencer „Służące”

mój zwycięzca: Octavia Spencer „Służące”

Właściwie fakt, że „Służące” w ogóle da się oglądać, to zasługa kapitalnej obsady i wszystkich ról. Ciekawe byłoby zobaczyć Janet McTeer, ale  głosuję na Octavię. Jeden dialog komediowy z nią już przeszedł do historii chyba, a poza tym to kreacja tak pełna życia i prawdy, że nie ma siły, żeby nie ulec. Jest doskonała.

SCENARIUSZ ORYGINALNY

Michel Hazanavicius – „Artysta”

Annie Mumolo, Kristen Wiig – „Druhny”

J.C.Chandor – „Chciwość”

Woody Allen – „O północy w Paryżu”

Asghar Farhadi – „Rozstanie”

wygra: Woody Allen „O północy w Paryżu”

mój zwycięca: Asghar Farhadi „Rozstanie”

 Jeżeli Allen dostanie Oscara za jeden z najgorszych scenariuszy, jakie ostatnio napisał, to serio zwątpię. Jeżeli „Artysta” dostanie nagrodę, mimo, że jest filmem bez fabuły (ale z paroma sztuczkami)- zwątpię tym bardziej. Głos na Iran, mimo, że „Rozstania” nie widziałem, to juz za poprzednie „Co wiesz o Elly” mu się należy, więc pewnie co dopiero za to (okrzyknięcie przez wielu dziełem roku). Ogólnie straszna bieda.

SCENARIUSZ ADAPTOWANY

Alexander Payne, Nat Faxon, Jim Rash – „Spadkobiercy”

John Logan – „Hugo i jego wynalazek”

George Clooney, Grant Heslov, Beau Willimon – „Idy marcowe”

Steven Zaillian, Aaron Sorkin, Stan Chervin – „Moneyball”

Bridget O’Connor, Peter Straughan – „Szpieg”

wygra: Payne, Faxon Rash „Spadkobiercy”

mój zwycięzca: Zailian, Sorkin , Chervin „Moneyball”

Nie powinno być wstydu. Scenariusz Spadkobierców, to dużo fajnych, dosadnie brzmiących dialogów, poza tym film nie boi się portretować wad swoich bohaterów. Ja jednak wolę „Moneyball” – jak na film o basebollu wciągnąłem się po uszy w cały ten świat kulisów. Sama rozmowa przy stole z działaczami klubu i Bradem Pittem, to sekwencja, która poraża świetnością i rytmem dialogów. Sorkin rządzi (i Zailian też, który powienien się tu zresztą znaleźć podwójnie: także za „Dziewczynę z tatuażem”, oczywiście olaną)

FILM ANIMOWANY

„Kot w Paryżu”

„Chico i Rita”

„Kung Fu Panda 2”

„Kot w butach”

„Rango”

 wygra; Rango

mój zwycięzca: ?

Nie będę się nawet wygłupiał, bo nie widziałem ani jednego z powyższych. Był to słaby rok dla animacji i jakoś nie udało mi się nic sczególnego zobaczyć. Podejrzewam zwycięstwo „Rango”, bo z tych popularnych tytułów tego roku to jednak ciekawszy pomysł niż odgrzewanie Pandy po raz drugi (no chyba, że jest sequel na poziomie drugiego Toy Story, to okej).

EFEKTY SPECJALNE

„Harry Potter i Insygnia Śmierci: część II”

„Hugo i jego wynalazek”

„Giganci ze stali”

„Geneza Planety Małp”

„Transformers 3”

wygra: Harry Potter i Insygnia Śmierci, cz. II

mój zwycięzca: Geneza Planety Małp

Wszyscy wydają się tu zasłużeni, teoretycznie najlepsze efekty ma film Baya, ale film do dupy, więc nie ma o czym mówić. Harry Potter może dostać w ramach rekompensaty za ogólne olanie przez Akademię serii, (a efektów w tej części są dosłownie tony, niemal nie ma sceny, żeby nie było chociaż green boxu), ale po piętach mu wyraźnie depcze armia małp  z Planety Małp. Efekty w niej, podobnie jak w Avatarze, służą realizmowi historii i emocjonalnej drodze głównego bohatera. Cezar to chyba najlepszy animowany bohater w historii, co jest zasługą jak i Andy Serkisa, tak i genialnej pracy nerdów przy komputerkach. Rzadko mamy film, w którym najlepsze kreacje tworzą cyfrowe zwierzęta, a niekoniecznie ludzie. Naprawdę duże osiągnięcie, być może najlepsze w kategorii perfomance  capture od czasów Avatara.

ZDJĘCIA

Guillaume Schiffman – „Artysta”

Jeff Cronenweth – „Dziewczyna z tatuażem”

Robert Richardson – „Hugo i jego wynalazek”

Emmanuel Lubezki – „Drzewo życia”

Janusz Kamiński – „Czas wojny”

wygra: G. Schiffman „Artysta”

mój zwycięzca: „Jeff Croneweth „Dziewczyna z tatuażem”

Schiffmanowi może zagrozić chyba tylko Lubezki, bo jednak zdjęcia są jednymi bezsprzecznym elementem „Drzewa życia”, który się ogólnie chwali. Mimo wszystko wydaje mi się, że to się nie stanie- „Artysta” ma w tej chwili taki oscarowy buzz, że chyba nie ma odwrotu. Film jest na pewno wizualnym popisem, i tragedii nie będzie jeśli tu wygra, ale jednak kto widział na dużym ekranie zdjęcia do „Dziewczyny z tatuażem” ten chyba się zgodzi ze mną: Croneweth z niesamowitą dbałością oddał nastrój zimowej szwedzkiej wysepki. Już sam widok dworca w Hedestad przenosi nas do innego świata. Poza tym to jedyne zdjęcia tego roku pozbawoine cukierkowości , nie bojące się ciemnych pomieszczeń i nocnych pejzaży miasta.

MONTAŻ

„Artysta”

„Spadkobiercy”

„Dziewczyna z tatuażem”

„Hugo i jego wynalazek”

„Moneyball”

wygra: Artysta

mój zwycięzca: Dziewczyna z tatuażem

„Dziewczyna z tatuażem” ma najlepszy montaż tego roku. To cud, że udało się utrzymać takie tempo i zainteresowanie widza przez 160 minut, jednocześnie zachowując wiernośc detalicznej strukturze książki. Pisałem w recenzji, że obraz Finchera jest wyrazem fascynuacji wobec detali, wobec procesu i  narracyjnej układanki. Pod względem storytellingu, to wręcz mistrzostwo świata.

SCENOGRAFIA

„Artysta”

„Harry Potter i Insygnia Śmierci część II”

„Hugo i jego wynalazek”

„O północy w Paryżu”

„Czas wojny”

wygra: Hugo i jego wynalazek

mój zwycięzca: Hugo i jego wynalazek

Od początku pisałem , że Szpieg to mój zwycięzca za scenografię, i będę się tego trzymał. W Harrym Potterze nie było nic nowego, mimo, że Sturat Craig dalej trzyma poziom, „Hugo” może wygrać bo film ma mnóstwo wspaniałości na poziomie dekoracji, maszyn stworzonych na potrzeby filmu i przeróżnych fajnych szczególików. Nie będą obrażony jeśli któryś z nich wygra, choć skoro brakuje Szpiega, to ostatecznie trzymam stronę ze Scorsese. I zdaje się, że to on właśnie ma największą szansę na statuetkę.

KOSTIUMY

„Anonimus”

„Artysta”

„Hugo i jego wynalazek”

„Jane Eyre”

„W.E.”

wygra: Hugo i jego Wynalazek

mój zwycięzca: Hugo i jego wynalazek

Trudno mi powiedzieć, kto tu jest faworytem, przeważnie kostiumy należą do filmów stricte kostiumowych. Jane Eyre może coś zawojować, podobnie Artysta, ale coś mi się widzi, że konwekwentnie Akademicy będa nagradzać Hugo za stronę artystyczną i techniczną, dzieląc Oscarową noc pomiędzy tym tytułem, a Artystą.

MONTAŻ DŹWIĘKU

„Drive”

„Dziewczyna z tatuażem”

„Hugo i jego wynalazek”

„Transformers 3”

„Czas wojny”

wygra: Hugo i jego wynalazek

mój zwycięzca: Hugo i jego wynalazek

Montaż dźwieku to głupia nazwa, bo ta kategoria oznacza tworzenie dźwięku, faktyczny design kolejnych elementów dźwiękowych, a więc nie montaż. Trudno powiedzieć na kogo Akademia postawi: Dziewczyna z tatuażem, Hugo i Transformers to mogą być główni faworyci. Postawię na Hugo.

DŹWIĘK

„Dziewczyna z tatuażem”

„Hugo i jego wynalazek”

„Moneyball”

„Transformers 3”

„Czas wojny”

wygra: Hugo i jego wynalazek

mój zwycięzca: Dziewczyna z tauażem

Dźwięk (czyli sound mixing) to kategoria mówiąca o montażu dźwięku w sam gotowy film. Pod tym względem najlepszy wydaje  mi się film Finchera, ale nie dam głowy kto faktycznie wygra czy kto faktycznie zasługuje.

PIOSENKA

„Man or Muppet” – „Muppety”

„Real in Rio” – „Rio”

wygra: ??

mój zwycięzca: ??

Ta kategoria staje się coraz większym żartem. Już dawno przestała się liczyć jakość, poza tym co to za pomysł z dwoma nominacjami? Rozumiem, że rok niemego kina, ale żeby nikt nic nie śpiewał poza tym? Na oko mogą wygrać Muppety bo mają dobre recenzje, ale nie dam głowy i zresztą mało mnie to interesuje.

FILM DOKUMENTALNY

„Hell and Back Again”

„Gdy upada drzewo”

„Paradise Lost 3: Purgatory”

„Pina”

„Undefeated”

wygra: Pina

Pina wydaje się najgłośniejszym z tych tytułów, ale sam nie wiem.

KRÓTKOMETRAŻOWY FILM DOKUMENTALNY

„The Barber of Birmingham: Foot Soldier of the Civil Rights Movement”

„God Is The Bigger Elvis”

„Incident in New Baghdad”

„Saving Face”

„The Tsunami and the Cherry Blossom”

??

KRÓTKOMETRAŻOWA ANIMACJA

„Dimanche”

„The Fantastic Flying Books of Mr.Morris Lessmore”

„La Luna”

„A Morning Stroll”

„Wild Life”

??

KRÓTKOMETRAŻOWY FILM AKTORSKI

„Pentecost”

„Raju”

„The Shore”

„Time Freak”

„Tuba Atlantic”

??

FILM NIEANGLOJĘZYCZNY

„Bullhead” (Belgia)

„Footnote” (Izrael)

„W ciemności” (Polska)

„Monsieur Lazhar” (Kanada)

„Rozstanie” (Iran)

wygra: Rozstanie

mój zwycięzca: W ciemności

Nie widziałem żadnego z tych filmów (najbardziej żałuję oczywiście Iranu i Polski), ale Farhadi wydaje się w tym roku nie do przebicia. Warto jednak przypomnieć, że w tej kategorii często są cyrki i wygrywa ktoś zupełnie inny niż faworyt, dlatego nie zdziwcie się jak usłyszymy , że „The oscar goes to Poland: In Darkness”. lub kogoś jeszcze innego. Oczywiście kibicuję naszym.

CHARAKTERYZACJA

„Albert Nobbs”

„Żelazna dama”

„Harry Potter i Insygnia Śmierci: część II”

wygra: Żelazna dama

mój zwycięzca: Harry Potter i Insygnia Śmierci, cz.2

Średnio udało się ukryć tożsamość płciową aktorek z Alberta Nobbsa, także nie widzę tu tego filmu w nagrodach, za to postarzenie Streep w „Żelaznej damie” jest już świetne. Ponieważ jednak jest to słaby film, a ja jestem fanem Pottera (niekoniecznie tego filmu, ogólnie) to głos na okularnika ode mnie.

MUZYKA

„Przygody Tintina”

„Artysta”

„Hugo i jego wynalazek”

„Szpieg”

„Czas wojny”

wygra; Artysta

mój zwycięzca: Artysta 

Cholera, tak ważna kategoria a tak cieńki zestaw. Brak Dziewczyny z Tatuażem przeboleję, bo nie każdy lubi takie fanaberie, ale żadnego  Desplata, serio? Przecież to był jego rok: Extremaly Loud and Increbily Close, Potter, Idy Marcowe, Rzeź, W lepszym świecie, a nawet Largo Vinch 2 . W sytuacji średnich ogrzewanych Williamsów, przelukrowanego Shore’a w „Hugo” (choć pierwszy utwór na płycie to cudowność cudowności) i przynudnego, nijakiego „Szpiega” (choć to ścieżka chwilami dośc nietypowo ciekawa) , mój głos musi iść na „Artystę”. To drugi genialny element (po Dujardine) tego filmu, element, który działa jak szwajcarski zegarek. Musi wygrać i słusznie wygra. 

 —————————————————————————————————————————

No i to już byłby koniec, moi drodzy. Do zobaczenia w poniedziałek, choć oczywiście zachęcam do polemicznych komentarzy poniżej . Może nie obudzimy się w świecie kulturowo lepszym, ale na pewno będzie znowu co analizować i o czym dyskutować. Oczywiście wszystkim i sobie życzę  jednego: niespodzianek, odważnych, nieoczywistych wyborów ze strony Akademii. I dobrej zabawy. 

pozdrawiam,

szymalan  

Reklamy

9 thoughts on “Oscary 2012

  1. Po pierwsze zaskoczyła mnie Twoja ocena „Artysty”. Choć może zaskoczyła to zbyt mocne słowo bo przyzwyczaiłem się do tego, że zachwycamy się zupełnie innymi filmami i w ich przypadkach oceny często leżą po po dwóch stronach osi – wspominając chociażby nominowane do Oscarów „Drzewo życia”. ;) Ale i tak ta szósteczka wydaje mi się odrobinę zbyt surową oceną dla tego obrazu – nie żebym Ci bronił ja wystawiać, tak tylko zdziwiony snuję tę myśl. ;)

    Po drugie, to ciekawe, że o „Transformers 3” napisałeś teraz, że to film do dupy, skoro kilka miesięcy temu, pamiętam jak dziś, przy swojej recenzji wystawiłeś mu pięć swoich gwiazdek, które jeśli dobrze przeliczam, równają się około ośmiu punktom w dziesięciostopniowej skali. Trochę wysoko jak na film do dupy ;) No chyba, że chodziło Ci tu o to, że tak odbierze go Akademia, to faktycznie, raczej nie będą nim zachwyceni. Choć i tak moim zdaniem powinno się rozgraniczyć film-efekty i statuetka powędrować do tej pozycji powinna, jakkolwiek beznadziejny by to obraz nie był, bo efekty ma rewelacyjne.

    Co do samych Oscarów, to w przewidywanie kto wygra, a kto nie bawić się nie będę, bo w typowaniu jestem beznadziejny i rzadko kiedy udaje mi się przewidzieć wyniki. Cieszyłbym się jednak gdyby statuetki powędrowały przede wszystkim do Artysty, bo zachwyciłem się tym filmem, mój zachwyt od tygodnia nie słabnie i ze wszystkim nominowanych obrazów ten wydaje mi się być najlepszym. Przy okazji zgadzam się, że to wyjątkowo słaby rok.
    Kibicuję takim aktorom jak: Dujardin, Streep, Plummer i Chastain, Lubezkiemu za zdjęcia oraz Bource za muzykę do „Artysty”. Cieszyłbym się również gdyby statuetka powędrowała do „Kung Fu Pandy 2”.

    A co do dobrej zabawy, miejmy nadzieję, że nam ją Crystal zapewni. Bo jak nie on, to kto inny by mógł? ;)

    Pozdrawiam

    • Uwierz mi, nie chcę być tylko w kontrze dla samej zasady, że skoro Ty masz 10/10, to ja muszę na odwrót ;) Chciałem pokochac ten film , bo to wprost pomysł w sam raz trafiający w moje gusta. Nie wiem czy miałem zły humor, czy coś innego się stało, po prostu nie czuję tego obrazu – parę pomysłów, parę sztuczek, ale historia wydała mi się kompletnie nie angażująca w drugiej połowie. , a całośc czymś w rodzaju filmowego gadżetu: kiedy już widz pobawi się pomysłem że to film niemy , czarno-biały, z napisami na ekranie i w proporcjach 1.33:1 itd, to mam wrażenie, że dużo z tego seansu nie zostaje. Poza genialną muzyką i Dujardinem.

      co do transformers: halo, halo panie milczący ;) ja chwaliłem orgiastyczne efekty i trójwymiar, nie ukrywałem wtedy faktu, że historia jest źle opowiedziana i że nie ma sensu. W dalszym ciągu uważam, że Transformers 3 to nie jest przyszłość kina, a tylko jednorazowy wygłup, na który i filmowcy i widzowie mogą sobie pozwolić raz na jakiś czas. A czy efekty zasługują na nagrodę? Na pewno tak, są kapitalne, ale jednak wolałbym, że Akademia nagradzała takie efekty które służą filmowi, wspomagają jego realizm a nie jeszcze bardziej podkreślają jego sztuczność. Stąd wolę „Genezę planety małp” (choć jak wygra Transformers to nie będzie źle)

      „Bo jak nie on, to kto inny by mógł? ;)”

      Sacha Baron Cohen jako Dyktator! Gdyby go Akademia nie zbanowała z imprezy…

      pozdrawiam

      EDIT: właśnie przeczytałem ;) http://www.filmweb.pl/news/UPDATE%3A+Akademia+uległa.+Dyktator+ma+bilety+na+galę-82709

      • Wierzę, wierzę, tylko taka ciekawą prawidłowość zauważam ;)
        Faktycznie „Artysta” w dużej mierze to gadżet, właśnie dlatego ten obraz jest tak zaskakujący, bo co chwila wyskakuje z jakimś nowym pomysłem na urozmaicenie swej formy, ale moim zdaniem prócz tych wodotrysków ma również wiele więcej do zaoferowania, bo opowiada prostą – to fakt, ale jednak niezwykle ciepłą, wzruszającą, porywającą i piękną historię, którą świetnie się ogląda i o której nie sposób zapomnieć na długo po seansie. Minął już tydzień a ja wciąż żyję tym filmem. I właściwie ciężko mi się w nim do czegokolwiek przyczepić, bo i od strony technicznej prezentuje świetny poziom, i a i te ważniejsze, głębsze elementy mnie w pełni usatysfakcjonowały.

        A za efekty trochę niespodziewanie wygrał „Hugo” ;) Tak tak, chwaliłeś przede wszystkim efekty specjalne, szczególnie to jak ogromne wrażenie robią one w Imaxie, wspominając, że reszta nie jest oględnie powiedziawszy nie najlepsza, ale jednak ocena jaka się pojawiła taka się pojawiła. I ją pamiętając przede wszystkim, trochę pokłóciła mi się teraz z dupnym określeniem jakiego użyłeś ;)

        Oj nie, to by było straszne…
        Pozdrawiam ;)

        • Oj nie wiem jak mam to jeszcze inaczej wytłumaczyć ;) To jest tak, że moja ocena jest przeważnie odzwierciedleniem mojego nastroju/emocji po wyjściu z kina. Dzisiaj pewnie dałbym co najmniej 1-1,5 gwiazdki mniej, bo na takie filmy się przeważnie patrzy z o wiele większym dystansem w miare upływu czasu, bo jednak w całej historii kina dużo nie znaczą . Bawiłem się świetnie na tym złym filmie ;-) Tak bym to podsumował. Albo inaczej: 5 gwiazdek dla filmu powiedzmy Nolana, von Triera, czy Finchera, to definitywnie nie znaczy u mnie to samo co 5 gwiazdek dla filmów takich jak Transformers 3 ;)
          A zwycięstwo Hugo mi nie przeszkadza. Choćby za wspaniałe zintegrowanie trójwymiaru z światem filmu juz im się należało.
          pozdrawiam!

  2. W kategoriach zdjęcia i montaż obstawiam „Dziewczynę z tatuażem”. Co do scenografii i kostiumów to mam wątpliwości, może „Hugo” (jeszcze nie widziałem), na swoim blogu w podsumowaniu roku doceniłem kostiumy z „Jane Eyre”, więc będę się cieszył jeśli wygra. „Artysta” jest, tak jak napisałeś wizualnym popisem, ale ja był mu dał Oscary w innych niż techniczne kategoriach: za najlepszy film, reżyserię, scenariusz, muzykę, rolę pierwszoplanową (Jean Dujardin) i drugoplanową (Berenice Bejo). W mojej opinii cały scenariusz „Artysty” jest znakomity, od pierwszej do ostatniej sceny, może znalazłyby się dwie sceny odstające poziomem od reszty, ale po pierwszym obejrzeniu trudno mi takie sceny znaleźć. Scenariusz tylko pozornie jest prosty i banalny, ale jest jednak przemyślany od początku do końca. Nie zgodzę się także, że to film bez fabuły, bo fabuła nie tylko jest, ale również wciąga. Co do odtwórców głównych ról to są to aktorzy bardzo ekspresyjni, ich wyrazista mimika idealnie się sprawdziła w konwencji kina niemego, oboje doskonale pokazali emocje za pomocą brwi, ust i oczu. Żadne słowa nie są tu potrzebne, by zrozumieć, czy ktoś jest tu radosny, zakochany, smutny, rozczarowany czy dumny. Dlatego uważam, że nie tylko Dujardin, ale i Bejo powinni dostać Oscara. Chociaż wiem, że ona raczej ma niewielkie szanse. Co do kategorii ‚najlepszy film zagraniczny’ to również kibicuję Agnieszce Holland (nie widziałem jednak tego filmu, jak również „Rozstania”). Przeczuwałem, że „Artysta” może Cię rozczarować, ale ja do tego filmu na pewno jeszcze wrócę nie raz i uważam, że to jeden z najlepszych filmów ostatnich lat :)
    Pozdrawiam.

      • „Scenariusz tylko pozornie jest prosty i banalny, ale jest jednak przemyślany od początku do końca.”

        Zgodziłbym się z Tobą, gdybyśmy mówili tylko o pierwszej połowie filmu. Potem moim zdaniem ten film traci cały wątek: ani romans, ani sprawa nowego wynalazku w kinie, nie są już na tyle dobrze poprowadzone, aby trzymać w napięciu. A bez konfliktu nie ma filmu, bo nie ma czym się emocjonować.

        Poza tym to ciekawi mnie jaka to magiczna formuła wystarczyła aby przewidzieć moje rozczarowanie tym filmem, hehe. Bo tego to nawet ja nie byłem w stanie przepowiedzieć sam sobie ;)

        • Z kart wyczytałem, że film Cię rozczaruje :)) A tak serio, to po obejrzeniu wszystkich pozostałych nominowanych filmów mogłeś mieć zbyt duże oczekiwania. W dodatku przypuszczenie, że ten film zgarnie Oscary w najważniejszych kategoriach mogło sprawić, że byłeś wobec filmu zbyt wymagający :) Mnie podobało się zakończenie filmu (ten numer musicalowy i to co następuje po nim) i dlatego uważam, że film trzyma poziom od początku do końca, choć możliwe że tam po drodze coś nie zagrało tak jak trzeba, ale skoro bezboleśnie dotrwałem do końca to film uznaję za w pełni udany. Ja się nie nudziłem, nadal tydzień po seansie myślę o tym filmie i na pewno długo tego filmu nie zapomnę.

          • Oczekiwania miałem, w końcu to film najpierw prezentowany w Cannes, a teraz pretendent do głównych Oscarów :) Ciekawi mnie jaki byłby odbiór tego filmu, gdyby wyszedł np. w maju, a nie w sezonie nagród.. Czy nie było by przypadkiem tak, że wszyscy by mówili o Artyście jako o małym, fajnym filmie z ciekawym pomysłem, a nie o nowym arcydziele?
            Zakończenie też mi się podobało, poza tym wyrwało mnie trochę z letargu środkowej części filmu. Zresztą też się nie nudziłem, bardziej boli mnie to że było mi obojętne co się na ekranie dzieje, że cała ta drama głównego bohatera straciła znaczenie, a film rozpadł się na małe scenki.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s