OSCARY 2011

Oscary 2011

27 lutego będziemy świętować wszystko to, co kino ma najlepszego do zaoferowania – tak mówił aktualny prezydent Akademii Filmowej , Tom Sherak, podczas tegorocznego poranku ogłaszania nominowanych do Oscarów 2011. Kilkanaście kategorii, mnóstwo filmów i filmowych postaci, które mają szansę zdobyć (jak to ktoś gdzieś napisał) –  najbardziej pożądanego mężczyznę świata (i nagi, i złoty, i niesamowicie cenny, preferowany przez przedstawicieli obu płci).

Dla niektórych ta impreza to hucpa dla amerykańskich VIPów , w której liczy się polityka, sympatie, układy, klimat itd dla drugich to miły wieczór, który trzeba co roku zaliczyć przed telewizorem, który dostarcza rozrywki (przecież narzekanie na Akademię, nominowanych itd to też rozrywka) i kinomańskiej radości na polu czysto sportowym (wygra mój ulubieniec czy nie??). Częścią tego  corocznego rytuału są przewidywania zwycięzców i wybór własnych faworytów. I to postaram się niniejszym uczynić w obszarze tego wpisu. Enjoy! :)

NAJLEPSZY FILM
Czarny łabędź
Fighter
Incepcja
Wszystko w porządku
Jak zostać królem
127 godzin
The Social Network
Prawdziwe męstwo
Do szpiku kości
Toy Story 3

wygra: Jak zostać królem

mój zwycięzca: Incepcja

Zestaw jest rzeczywiście imponujący, każdy z tych filmów warto zobaczyć i każdy z nich różni się czymś od pozostałych. Przez długi czas faworytem BEZDYSKUSYJNYM (takie boomu nie było chyba jeszcze nigdy) był „Social Network” , przenikliwa, znakomicie zrobiona, czy raczej odrobiona robota Finchera , film doskonały od strony aktorskiej i scenariuszowej, ale jakby chwilami nieznośnie wykalkulowany i mechaniczny niczym komputery przy których pracuje Zuckerberg. Trend odwrócił się dopiero po nagrodach Gildii branżowych (reż, scen, produc.), w których wszystko wygrywał „Jak zostać królem” Hoopera. Wtedy właśnie pojawił się godny facebooka przeciwnik. Na tą chwilę wydaje się, że szala (zwłaszcza po BAFTACH) przechyliła się juz na dobre na korzyść „King’s Speech” i raczej nie będzie dziwne, jeśli film roku otrzyma właśnie ten znakomity w moim odczuciu film. I pamiętajcie, że ponad 90% Akademii to Brytyjczycy:)

Co do moich własnych odczuć, zwycięstwo „King’s Speech” przyjmę z najwyższym uznaniem, choć oczywiście mój fanboizm Nolana nie da za wygraną- Incepcja to najbardziej wizjonerski film hollywoodzki XXI wieku i to jest dla mnie osobiście film roku 2010.  Choć z jego porażką się pogodziłem już dawno temu.

Co do reszty tytułów moja pełna kolejność jest taka: 1. Incepcja 2. Jak zostać królem 3. Toy story 3 4. Czarny łabędź 5. Social Network 6. Fighter 7. Wszystko w porządku 8. Prawdziwe męstwo 9. 127 godzin 10. Do szpiku kości (Uwaga: do 8 miejsca wszystkie filmy uważam za co najmniej dobre)


REŻYSERIA
Darren AronofskyCzarny łabędź
David O. RussellFighter
Tom HooperJak zostać królem
David FincherThe Social Network
Ethan Coen i Joel CoenPrawdziwe męstwo

wygra: David Fincher „The Social Network”

mój zwycięzca:  Darren Arronofsky „Czarny łabędź”

Nie mam już siły pisać o tym, że „Nolan got snubbed” , bo już wielu przede mną wylało żale na blogach, forach i portalach filmowych. Skupię się na tym co jest. Oscara dostanie David Fincher – w ramach zadośćuczynienia za to, że jego film nie wygra, w ramach zadoścuczynienia , że „Benjamin Button” skończył się na 3 drugorzędnych statuetkach przy aż 13 nominacjach, w ramach zadośćuczynienia za to, że ‚Zodiaka” Akademia olała, like, zupełnie.   Tak też wskazują bukmacherzy, i tak najprawdopodobniej będzie, mimo, iż zwykle  w 95% przypadków nagrody za reżyserię i najlepszy film pokrywają się jeśli chodzi o tytuł filmu.

Nie mam nic do Finchera, poza tym, że moim zdaniem to nie jest jego film (a kogo? to powiem za chwilę), za to z całej tej piątki ja bezpardonowo nagrodziłbym Darrena Aronofsky’ego. Mimo, że opowiedział prostą, trochę naiwną, trochę wyzbytą z niuansów historię, to jednak opowiedział ją w taki sposób, że o, wiemy od razu- to on, to jest właśnie twórca „Requiem dla snu”. Własny, wyrazisty charakter pisma, znakomite i konsekwentne panowanie nad samym obrazem i wreszcie to, czym jest reżyseria sama w sobie- prowadzenie aktorów. Zarówno Portman, jak i Kunis, jak i każdy aktor w tym filmie, wbija po prostu w fotel.

AKTOR PIERWSZOPLANOWY

Javier BardemBiutiful
Jeff BridgesPrawdziwe męstwo
Jesse EisenbergThe Social Network
Colin FirthJak zostać królem
James Franco127 godzin

wygra:  Colin Firth „Jak zostać królem”

mój zwycięzca: Colin Firth „Jak zostać królem”

Kurs bukmacherski za Colina Firtha to … 1 złoty 2 grosze za każdą postawioną złotówkę. Na drugim miejscu jest James Franco , za którego płacą ..21 złotych za każdą złotówkę. Sytuacja wydaje się jasna, oczywista i będącą czystą formalnością.

Nie wiedzą co stracili ci , co na wielkim ekranie nie widzieli królewsko przeklinającego Firtha sprawiającego, ze widownia turla się ze śmiechu na sali. Rola roku i kropka.

AKTORKA PIERWSZOPLANOWA
Annette BeningWszystko w porządku
Natalie PortmanCzarny łabędź
Nicole KidmanMiędzy światami
Jennifer LawrenceDo szpiku kości
Michelle WilliamsBlue Valentine

wygra: Natalie Portman „Czarny łabędź”

mój zwycięzca: Natalie Portman „Czarny łabędź”

I choć na Globach Portman nie popisała się w swojej przemowie niczym poza pretensjonalnością (10 x lepsze było na BATFACH- wygłoszone ustami samego Aronofsky’ego w ramach zastępst wa za nieobecną) , to jej rola w „Czarnym łabędziu” to zaplanowany, wycyzelowany w każdym możliwym geście, majstersztyk. Dodatkowo jest jeszcze ten szantaż emocjonalny- aktorka przez cały rok dzień w dzień ofiarnie ćwiczyła balet, co twórcy powtarzają na każdym możliwym kroku kampanii Oscarowej. Ale cóż, efekt na wielkim ekranie sprawia, że można ogłupieć i kompletnie zatracić się w postaci granej przez słynną gwiazdę.

Co do reszty to albo nie widziałem (Blue Valentine, Rabbit Hole) albo nie widzę w roli nic ciekawego (Lawrence), albo muszę się zwyczajnie pogodzić z tym, że Oscara można przyznać tylko jednego i siłą rzeczy trzeba wybrać tego, kto jest lepszy (świetna Bening)

NAJLEPSZY AKTOR DRUGOPLANOWY:
Christian BaleFighter
John HawkesDo szpiku kości
Jeremy RennerMiasto złodziei
Mark RuffaloWszystko w porządku
Geoffrey RushJak zostać królem

wygra:  Christian Bale „Fighter”

mój zwycięzca: Christian Bale „Fighter”

Szkoda mi trochę G. Rusha, bo jego kreacja w „King’s Speech” jest warta każdego Oscara, niemniej spróbujcie obejrzeć pierwsze 30 sekund „Fightera” i nie powiedzieć „holy fuck!” na widok Bale’a. Jego dominująca  cały film, przerysowana nieco, ale pełna przeróżnych pasm przewijających się przez cały film kreacja robi z widzem co chce od pierwszej do ostatniej sceny. W zakładach płacą za postawienie na Bale’a 1,17 (Rush- 4,50, reszta kandydatów- po 67 złotych wszyscy) i póki co wszystko wskazuje na to, że ta nagroda pójdzie do niego. Nie będę protestował.

NAJLEPSZA AKTORKA DRUGOPLANOWA:
Amy AdamsFighter
Helena Bonham Carter Jak zostać królem
Melissa LeoFighter
Hailee SteinfeldPrawdziwe męstwo
Jacki WeaverKrólestwo zwierząt

wygra: Melissa Leo („Fighter”)

mój zwycięzca:  Hailee Steinfield „Prawdziwe męstwo”

Niestety przegapiłem „Animal Kingdom” i nie widziałem przez to Jacki Weaver, która ponoć jest tam fantastyczna i wielu krytyków wybiera ją na faworytkę Oscarowego wyścigu. Kandydaturę Amy Adams odrzucam od razu (średnia rola, wyróżniona pewnie tylko dlatego, że Amy Adams zamiast słodko uśmiechać się do kamery po raz pierwszy wali w ryj i rzuca fuckami na lewo i prawo) , podobnie faworyzowaną Melissę Leo, która powinna zgarnąć nagrodę za „Frozen River” jakieś kilka lat temu, a tu rzadko wychodzi ponad karykaturę swojej postaci.  Zostaje mi więc bogini brytyjskiego kina Helena Bonham Carter (uwielbiam ją ponad wszystko, tylko czy ta rola jest naprawdę aż tak wybitna?) i młodziutka aktorka z filmu Braci Coen, w którym zagrała żadną tam drugoplanową, ale pierwszoplanową, dominującą i najważniejszą rolę z całego filmu. I chyba na nią jednak stawiam (wielu w swoich zestawieniach upatruje w niej czarnego konia tej kategorii).

SCENARIUSZ ORYGINALNY
Mike LeighKolejny rok
Scott Silver, Paul Tamasy i Eric JohnsonFighter
Christopher NolanIncepcja
Lisa Cholodenko i Stuart BlumbergWszystko w porządku
David SeidlerJak zostać królem”

wygra:  David Seidler „Jak zostać królem”

mój zwycięzca: Christopher Nolan „Incepcja”

Fabuła najnowszej produkcji Nolana, zdominowała Internet latem zeszłego roku. Misternie utkana , przemyślana w każdym, najmniejszym kawałeczku (odbyłem ze znajomymi GOZYLION dyskusji na temat różnych aspektów Incepcji, i zawsze każdy szczegół dał się wytłumaczyć) konstrukcja,  opisująca świat od A do Z powstały w umyśle Nolana. Dużo wskazywało na to, że to właśnie Nolan zdobędzie tę nagrodę (w ramach pocieszenia) , ale coś mi się jednak wydaje, że skoro „King’s Speech” ma wygrać Oscary ,a inna ważna filmowa kategoria , czyli reżyseria pójdzie do Finchera za ‚Social Network” , to Seidler musi dostać za „Jak zostać królem” statuetkę, żeby nie wyszło, że wszystkie inne filmy podzielą się nagrodami, a król dostanie 2 (aktor pierwszoplanowy, film roku)- byłoby to dziwne. Ale wcale też nie słuszne- dialogi w „King’s Specch” mają swoją wartość.

SCENARIUSZ ADAPTOWANY
Danny Boyle i Simon Beaufoy127 godzin
Aaron SorkinThe Social Network
John Lasseter, Andrew Stanton i Lee UnkrichToy Story 3
Joel Coen i Ethan CoenPrawdziwe męstwo
Debra Granik i Anne RoselliniDo szpiku kości

wygra: Aaron Sorkin „The Social Network”

mój zwycięzca : Aaron Sorkin „The Social Network”

Sorkin, dialogi, dialogi, dialogi. Choć wszyscy wiedzą, że nie przepadam szaleńczo za filmem Finchera, to tym razem chylę czoła i przytakuję reszcie. Wibrujące, cięte, sarkastyczne, walące prosto z mostu kwestie na przestrzeni ponad 160 stron tekstu, rozmieszczone w 2 godzinnym filmie (!) o powstaniu facebooka. Pierwsze 5 minut filmu to najlepsza ekranowa rozmowa roku 2010, a dialog z „Mr. Zuckerberg, do I have your full attention?” powoduje ciary na plecach. Nie ma co mówić- żeby na tak nudny temat, napisać tak dobry tekst, trzeba być geniuszem. To jest właśnie jego film!

FILM ANIMOWANY:
Jak wytresować smoka
Toy Story 3
Iluzjonista

wygra: Toy Story 3

mój zwycięzca: Toy Story 3

Myślę, że nie ma się co za bardzo rozwodzić- jeden z tych tytułów nominowany jest w kategorii najlepszy film roku, więc trochę śmiesznie byłoby by wybrać któryś z pozostałych dwóch tytułów. I słusznie, bo Pixar po raz kolejny nie pozostawił suchej nitki na konkurencji, tworząc  jedną z najpotężniejszych emocjonalnie animacji w historii.

PS Jak by ktoś chciał wiedzieć, czemu raz jest 3, a raz 5 tytułów nominowanych, to już tłumaczę. Liczy się liczba głosów na nominowanych- ta kategoria ma jedne z dziwniejszych zasad wyboru nominacji, która sprowadza się do tego, że istnieje pewien próg głosów, po przekroczeniu , którego film może być w ogóle wzięty pod uwagę. Jeżeli jest ich mniej- to mamy , to co mamy.

EFEKTY SPECJALNE
Alicja w krainie czarów
Harry Potter i Insygnia Śmierci: Część I
Medium
Incepcja
Iron Man 2

wygra: Incepcja

mój zwycięzca: Incepcja

Nawet jak animacja w „Harrym Potterze” to było mistrzostwo świata, jak demolka na torze formuły 1 w „Iron manie” powodowała ślinotok przed ekranem, czy jak różne stwory hasały po świecie „Alicji” , no to zaginające się w pół miasta, czy oszałamiająca wizja limbusa to jednak nie w kij dmuchał, co nie? Kolejny pewniak i to bardzo słusznie, bo za jedne z najbardziej kreatywnych, odważnych, ale oszczędnych efektów CGI ostatnich lat.

ZDJĘCIA
Czarny łabędź
Incepcja
The Social Network
Jak zostać królem
Prawdziwe męstwo

wygra: „Prawdziwe męstwo”

mój zwycięzca: „Czarny łabędź”

Ciekawe. O tym, że „True Grit” jest faworytem tej kategorii , dowiedziałem się …dopiero przeglądając zakłady bukmacherskie, widząc, że jest najniżej płatnym tytułem tej kategorii. Przeglądnąłem różne zaufane strony krytyczne, metakrytyczne i serwisy filmowe i rzeczywiście wszystko pasuje. Roger Deakins poza tym, to weteran nominowany już 9 razy, zwykle za ważne z oscarowego punktu widzenia filmy. Więc może wreszcie dostanie statuetkę, co i tak nie będzie żadną tragedią, zdjęcia w westernie Coenów są bajeczne, zwłaszcza jak ktoś oglądał film w kopii cyfrowej, to wie, o czym mówię.

Chociaż ja twardo stoję jednak przy „Łabędziu”, który w cuglach wygrywa u mnie tę kategorię. To jest coś nieprawdopodobnego jak ten film wygląda, a jak dzięki niskiej rozdzielczości (film został nagrany na taśmie Super 16 mm, powodującej ziarnisty, ale bardzo subtelny obraz) operator uzyskuje organiczny, zniuansowany, żywy wygląd filmu. Żadne HD temu nie pomoże- trzeba to przeżyć na wielkim ekranie, takim jaki jest.

MONTAŻ
Czarny łabędź
Fighter
Jak zostać królem
127 godzin
The Social Network

wygra: The Social Network

mój zwycięzca: Jak zostać królem

Wygra ‚Social Network’, bo to film z natury nastawiony na dobry montaż (konstrukcja fabuły: kilka równoległych śledztw komisyjnych przetykanych fabułą o powstaniu portalu społecznościowego- wszystko przejrzyste i bardzo szybko podane). W sumie nawet dobrze, choć mało kto chyba zauważył jak znakomity jest też montaż w takich dziełach jak „Black Swan” (zwłaszcza sceny taneczne), czy „King’s Speech” (zwłaszcza w tym drugim wypadku doskonale kooperuje on ze zdjęciami, w których nawet długi nieruchomy kadr, coś konkretnego w filmie znaczy).

„127 godzin” to trochę montażowy śmietnik, choć z pewnością chwilami mistrzowski, a z kolei „Fighter” to editing klasyczny- nic tu niesamowitego nie ma, ale źle zrobionego- również. O braku „Incepcji” w tym miejscu się nie wypowiem, bo to aż żal.

SCENOGRAFIA
Alicja w Krainie Czarów
Harry Potter i Insygnia Śmierci część I
Incepcja
Jak zostać królem
Prawdziwe męstwo

wygra: Incepcja

mój zwycięzca:  Jak zostać królem

Wszystko to świetne scenografie i dekoracje i każdy werdykt mnie raczej usatysfakcjonuje. Ale King’s Speech jako jedyny nie jest dużą hollywoodzką produkcją. Mało stosunkowo lokacji, wszystko bardzo skromne, bardzo schludne, porządne, estetyczne, miłe dla oka. Why not?

PS Potter niech dostanie za rok, bo rozpirzony w drobny mak Hogwart to będzie widok wart więcej niż 16 złotych biletu do kina, i na dodatek doskonale uhonoruje scenograficznie całą potterowską serię na sam koniec.

KOSTIUMY
Alicja w Krainie Czarów
Jestem miłością
Jak zostać królem
The Tempest
Prawdziwe męstwo

wygra: Jak zostać królem

mój zwycięzca: Jak zostać królem

Wydaje mi się, że to może być kolejne zwycięstwo „King’s Speech”, ale szczerze mówiąc aż tak bym na swojej opinii nie polegał. Zwykle tu  wygrywają filmy stricte kostiumowe, historyczne , więc drogą żelaznej logiki powinno się sprawdzić. Ale naprawdę nie mam pojęcia kto jest tu faktycznym faworytem (chyba jak już to może jeszcze Alicja, której może się któryś Oscar pocieszenia trafić- może właśnie za kostiumy)

MONTAŻ DŹWIĘKU
Incepcja
Toy Story 3
Tron: Dziedzictwo
Prawdziwe męstwo
Niepowstrzymany

wygra: Incepcja

mój faworyt: Incepcja

Fajnie, że doceniono „Niepowstrzymanego” i „Tron”, ale tym razem jestem w 100% za „Incepcją”. Byłem na „Incepcji” 2 razy w kinie i dwa razy dźwięk w kinie wystrzelił mnie w kosmos. Zarówno montaż efektów dźwiękowych w poszczególnych snach (pierwsza scena akcji filmu z rozpadającym się snem), jak i ich samo opracowanie (świsty podczas strzelaniny w mieście!) – wyborne. A i tymi właśnie kategoriami „Incepcja” może fajnie nadrobić małą liczbę statuetek podczas niedzielnego wieczoru.

DŹWIĘK
Incepcja
Jak zostać królem
Salt
The Social Network
Prawdziwe męstwo

wygra: Incepcja

mój faworyt: Incepcja


PIOSENKA

Coming Home
Country Strong
I See the Light
Zaplątani
If I Rise
127 godzin
We Belong Together
Toy Story 3

wygra: Toy story 3

mój zwycięzca: Toy story 3

Mało mam osobiście do powiedzenia w tej kwestii- żadna z tych piosenek mnie specjalnie jakoś nie urzekła. Akademia będzie chciała albo pocieszyć ‚127 godzin” za porażkę w najważniejszych kategoriach, albo dołożyć gratis jeszcze jedną statuetkę genialnemu filmowi od pixara. Względów szczególnie artystycznych tu nie przewiduję, jak zresztą co roku.


FILM DOKUMENTALNY
Wyjście przez sklep z pamiątkami
Gasland
Inside Job
Wojna Restrepo
Śmietnisko

wygra: Wyjście przez sklep z pamiątkami

mój zwycięzca: Wyjście przez sklep z pamiątkami

Wygra Banksy, bo robi szum wokół siebie , albo przegra Banksy, bo robi szum wokół siebie. „Wyjście” to jedyny film stawki jaki oglądałem. Znakomity. Prowokacja artystyczna najwyższej próby- na ile dokument, na ile fabuła, na ile prawda, na ile mistyfikacja? Dobry film do pokłócenia się po seansie i materiał na wielopoziomowe przemyślenia dla intelektualistów i  znawców popkultury. Zachęcam wszystkich i trzymam kciuki za Oscara.

KRÓTKOMETRAŻOWY FILM DOKUMENTALNY
Killing in the Name
Poster Girl
Strangers No More
Sun Come Up
„The Warriors of Qiugang”

???

KRÓTKOMETRAŻOWA ANIMACJA
Day & Night
The Gruffalo
Let’s Pollute
The Lost Thing
Madagascar, carnet de voyage

mój zwycięzca: Day and Night

„Day and Night” to jedyny short, jaki oglądałem z tych 5-ciu, oglądałem go na dodatek w kinie tuż przed projekcją pixarowskiego „Toy story 3”. I co tu dużo mówić- jedna z lepszych animacji, jakie znam, a już sam pomysł zasługuje na wygraną.

KRÓTKOMETRAŻOWY FILM AKTORSKI
The Confession
The Crush
God of Love
Na Wewe
Wish 143

???

FILM NIEANGLOJĘZYCZNY
Biutiful” (Meksyk)
Kieł” (Grecja)
Hævnen” (Dania)
Pogorzelisko” (Kanada)
Hors-la-loi” (Algieria)

wygra: Biutiful

Chyba.

CHARAKTERYZACJA
Barney’s Version
Niepokonani
Wilkołak

wygra: „Niepokonani”

Bo to najambitniejszy film chyba z tych trzech. Ale nie ręczę, bo oglądałem tylko słabego „Wilkołaka” (make upu tam nie pamiętam, pamiętam za to CGI; dużo CGI)

MUZYKA
Jak wytresować smoka
Incepcja
Jak zostać królem
127 godzin
The Social Network

wygra: The Social Network

mój zwycięzca: Incepcja

Gdyby Desplat był nominowany za coś innego, jak za „Ghost Writera’ (W ogóle GDZIE jest „Autor Widmo”  w całej tej oscarowej zabawie? Hę?) czy „Deathly Hallows Part 1”, byłby git i kibicowałbym jemu. To był jego rok zdecydowanie. Ale ponieważ nominację dostała jego na pewno ładna, tradycyjnie jak u niego baaardzo elegancka i perfekcyjna aranżacyjnie, ale też z kolei dość niemrawa tematycznie  (również tradycyjnie jak w tych wszystkich jego smętach) ścieżka do „Króla” , to wolę kibicować Zimmerowi, który idealnie wpisał się w nurt wielopoziomowej narracji Incepcji” (samemu będąc w pewnej części jej autorem dzięki muzyce).

Wygra jednak i tak Trent Reznor i jego „rozwalam subwoofer’ ambientowe nuty tworzące mroczny i ciężki klimat świata studentów Harvardu. Reszta się raczej nie liczy, choć z pewnością ani głośny, dziarski score Powella do „Smoka” ani gitarowe riffy Rahmana do „127 godzin” nie są złe.

————————————————————————————————————

I to by było na tyle, mili Państwo. Życzę udanej nocy z 27 na 28 lutego (liczę, że Franco z Hathaway nie zawiodą)  i widzimy się w poniedziałek na wymianie wrażeń post-Oscarowych. Oby czekały nas w tym roku jakieś niespodzianki.

pozdrawiam,

szymalan.

Reklamy

14 thoughts on “OSCARY 2011

  1. no z większością Twoich typów się zgadzam. z innymi wręcz przeciwnie. zobaczymy co to będzie się działo. nie wiem czy obejrzę transmisję czy dopiero w poniedziałek popołudniu zapoznam się z tym co się działo :D trzeba trzymać kciuki za swoich faworytów :)
    buziaki :*

  2. Też w większej mierze się zgadzam. Ale warto pomyśleć inaczej o reżyserii. W końcu gildia, której wybory baaardzo rzadko odbiegają od Akademii, nagrodziła Hoopera. Być może właśnie Hooper odbierze w oscarowy wieczór złotego rycerza. Natomiast ja uważam, że Hooperowi ten film wiele nie zawdzięcza. Wątpię, by znakomita gra Firtha i Rusha była owocem genialnej pracy z reżyserem. Mimo że film podobał mi się bardziej niż „The Social Network” to pod względem reżyserskim nagroda należy się Fincherowi. O Nolanie nie wspomnę bo to żart.
    W muzyce myślę że wygra raczej „King’s Speech”. Może Social. Właśnie Reznorowi będę w tym boju kibicował, bo niestety „Incepcja” szans chyba nie ma.
    Czekam na niespodziankę w postaci Oscara dla Nolana za scenariusz. To byłby dobry prezent na moje imieniny ;)
    Pozdrawiam

    • owszem, ale jednak Fincher może tę statuetkę dostać nie tyle za Social network, co raczej za swoje wcześniejsze dokonania. Nominacja za tak ważny film dla Hoopera to już jest dużo i na pewno da mu mnóstwo okazji do zrobienia filmów, za które potencjalnie w przyszłości skasuje oscara.
      ale, jeśli Twoje słowa okażą się prorocze, to osobiście bardzo bym się ucieszył z tego, że Hooper wygra :)
      przecież aktorstwo w tym filmie wymiata, a aktorstwo bierze się z dobrej reżyserii przecież, prowadzenia postaci. Zresztą dla mnie King’s Speech to nie tylko aktorstwo , wg mnie cały film jest znakomity.
      A Finchera stawiałbym dopiero na 3 miejscu za Aronofskim i Hooperem właśnie. Jak napisałem – dla mnie TSN to głównie film Sorkina :)
      No i na Nolana też po liczu liczę. Ale tylko po cichu.
      pozdrawiam!

  3. Teoretycznie najważniejsze dla filmu są reżyseria, scenariusz i główna rola, więc ten film, który zdobędzie Oscara za najlepszy film powinien także dostać Oscary w tych trzech pozostałych kategoriach. Ale wybory Akademii często są niezrozumiałe. Przypomina mi się film „Pianista”, który zdobył Oscary za reżyserię, scenariusz i główną rolę, ale w kategorii ‚najlepszy film’ statuetki nie dostał. Wyróżniono za to „Chicago”, które obok statuetki w najważniejszej kategorii dostało Oscary za: scenografię, kostiumy, montaż, dźwięk i rolę drugoplanową.

    Jeśli chodzi o kategorię ‚zdjęcia’ to wolałbym, aby Oscara dostał Wally Pfister za „Incepcję”, ale pewnie masz rację – Roger Deakins ma przecież 9 nominacji i żadnego Oscara, więc pewnie dostanie tym razem. Ale jeśli dostanie to moim zdaniem będzie to nagroda za całokształt, bo zdjęcia w „True Grit” najlepsze nie są.

    Fajnie by było, gdyby Hailee Steinfeld dostała Oscara. Myślę, że nominowanie jej za rolę drugoplanową było przemyślaną decyzją. Dzięki temu aktorka ma większe szanse na nagrodę. Bo chyba to producenci filmu decydują o tym, kogo i w jakiej kategorii wystawić do walki o Oscara.

    • I mnie się wydaje , że tak właśnie będzie w tym roku. Bez żadnego wyraźnego zwyciężcy a raczej na zasadzie sprawiedliwego podziału (mniej więcej po 3-4 statuetki dla Jak zostać Królem, Social Network i Incepcji, reszta pojedynczo).
      Ja osobiście do pracy Deakinsa w „True Grit” nic nie mam, bardzo mi się zdjęcia tam podobały. W sumie „Incepcja” też miała świetne, to racja, a Wally Pfister jest strasznie niedocenionym operatorem. Niemniej, potwórzę- dla mnie najlepsze są zdjęcia z „Black Swan”, choć szansy niestety jednak większej nie mają na nagrodę.

      Nie, to Akademia decyduje, czy rola jest drguoplanowa czy pierwszoplanowa. Stąd wychodzą potem takie kwiatki, że ktoś ma nominację do roli pierwszoplanowej na Złotych Globach, a potem do drugoplanowej na Oscarach dajmy na to. Ale tu się zgadzam absolutnie, że ta decyzja na pewno zwiększyła jej szanse i to znacznie. Jakby nie było z całej tej 5tki miała do zagrania najwięcej.

  4. W zasadzie zgadzam się ze wszystkim, co napisałeś. Moim faworytem również od samego początku była „Incepcja” i do teraz uważam, właśnie film Nolana, za najlepszy obraz roku 2010. Choć, gdy na ekranach naszych kin ukazał się „King’s Speech” moja frustracja związana z faktem, że „Incepcja” praktycznie straciła jakiekolwiek szanse na najważniejsze nagrody, została nieco podleczona. „Jak zostać królem” jest dobrym zamiennikiem. Oglądać wyczyny Firtha i Rusha na dużym ekranie to prawdziwa przyjemność. W niemal każdej kategorii film Hoopera się odnajduje i stanowi jej mocny punkt, dlatego też jest on moim głównym faworytem. Podobnie jak Ty, uważam, że statuetka dla najlepszego reżysera trafi w ręce Finchera, ja jednak ucieszyłabym się bardziej z Oscara dla Aronofsky’ego (masz rację, jego charakterystyczny styl zasługuje by być nagrodzonym), czy Hoopera (choć to najmniej prawdopodobne). Polemizowałabym jednak, co do filmu nieanglojęzycznego. Co prawda, „Biutiful” jest najbardziej znanym tytułem (pewnie dlatego, że zagrał w nim Bardem), ale przypominam, że w tej kategorii zazwyczaj zdarzają się niespodzianki i myślę, że będzie tak i tym razem. Po Oscarach, na pewno w telewizji i internecie huczeć będzie od głosów, który film jest największym przegranym, a który największym zwycięzcą. Ja wolę unikać takich sporów. Dla mnie, każdy film jest wygrany (oprócz „Do szpiku kości” i „Fightera”, bo jeszcze tych filmów nie widziałam, więc ich nie komentuję), każdy z tych 8 filmów, które widziałam, ogląda się naprawdę dobrze, jest to mocny skład, a nagrody powinny być tak rozłożone, żeby twórcy ze wszystkich tych filmów, zostali odpowiednio nagrodzeni za dostarczenie nam masy przeróżnych emocji. Ja kocham każdy z tych filmów i wierzę, że będzie to sprawiedliwa i interesująca oscarowa noc. Też trzymam kciuki za Hathaway i Franco, by dostarczyli nam masy przezabawnych wrażeń, choć trudno będzie pobić ubiegłoroczny występ duetu Baldwin i Martin. Pozdrawiam i życzę udanego oscarowego wieczoru :)

    • Też mi się wydaje, że nagroda Dla King’s Speech to idealny zamiennik Incepcji :) i cieszę się, że ten film miał znakomitą kampanię oscarową , która przybliżyła go do nagród , odcinając nieco drogę faworyzowanemu przez krytyków dziełu Finchera. Zawsze to ciekawiej wiedząc że faworytów jest więcej niż tylko jeden.
      Co do reżyserii to myślę, że Hooper aż tak bez szans nie jest, zgodnie z tym co napisał Alek powyżej. Bardzo mnie ciekawi kto tu ostatecznie zwycięży.
      I oświeciłaś mnie co do tej zagranicznej produkcji – rzeczywiście tu zwykle Akademia pokazuje swoją przekorność i często zaskakuje. Ja wybrałem chyba najbardziej oczywisty wybór, ale tu wszystko może się zdarzyć jednak.
      Baldwina z Martinem będzie ciężko pobić, ale liczę że młodsze pokolenie zaprezentuje się świeżo i pomysłowo :)
      dzięki, pozdrawiam i również udanej Gali :)

  5. Także liczę na niespodzianki na tej gali. Jestem fanką uroku pary prowadzącej w tym roku galę, więc z samej uroczystości powinnam być zadowolona :)
    Zobaczymy, jak się przedstawią wyniki. Tym czasem ja nie zgłaszam wszystkich swoich typów, ale w niektórych się z Tobą zgadzam :)

    Zapraszam do siebie, ostatnio z braku czasu zamieściłam hurtowo dwa posty, m.in. skróty filmowe i krótka opinia o nominowanych w tym roku animowanych filmach krótkometrażowych :) Zapraszam!

  6. Randy Newman – 20 nominacji, 2 Oscary – niezły wynik.
    Rick Baker – 12 nominacji, 7 Oscarów – jeszcze lepszy wynik.

    Fajnie, że Wally jednak dostał Oscara za „Incepcję”. A w kategorii ‚reżyseria’ sprawdziło się przysłowie „gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta”. Galę oglądałem na niemieckiej telewizji (ale bez niemieckiego tłumacza, tylko w oryginale), wynudziłem się strasznie i jeszcze te zbyt częste przerwy reklamowe…
    No i moim zdaniem James Franco i Anne Hathaway sobie nie poradzili jako gospodarze gali.

  7. jak tak widza, to wiele sie nie różniły twoje oczekiwania od rezultatów :), jedna Social Network nie dostoł za reżyseria, z czego sie bardzo ciesza ;), wreszcie oscary, z których jeżech zadowolono :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s