Konkurs „Fascynują mnie dźwięki natury”-…

Konkurs „Fascynują mnie dźwięki natury”- wygraj słuchawki marki Philips!


Serdecznie zapraszam wszystkich czytelników bloga do wzięcia udziału w konkursie , organizowanym przeze mnie,  pod patronatem programu „Fascynacja Dźwiękiem”. Jest naprawdę o co powalczyć, bo nagrodą w konkursie są sponsorowane przez Philips Polska słuchawki nauszne (model  SHP5401/00), zaś wszystko co musicie zrobić, aby je otrzymać to… popuścić wodze Waszej wyobraźni. Proszę Was o dowolnej długości wypowiedź na następujący temat: Fascynują Cię dźwięki natury? Jeśli tak, to opisz swoja fascynację w ciekawy sposób.

Opiszcie swoje fascynacje w komentarzach pod niniejszym wpisem, dołączając przy okazji swój adres mailowy. Nagroda powędruje do autora najbardziej kreatywnego wpisu.  Śmiało! Na odpowiedzi czekam przez cały tydzień od 13 do 19 grudnia.

Pełny regulamin znajdziecie pod tym linkiem:

życzę wszystkim przypływu weny oraz powodzenia,

szymalan

Reklamy

9 thoughts on “Konkurs „Fascynują mnie dźwięki natury”-…

      • Mam dwa pomysły, kompletnie różne w formie, nie da się tego połączyć. Albo zdecyduję się na jeden, albo wrzucę dwa, jak czasu starczy, bo regulamin nie zabrania i niech szanowna komisja się zastanawia jak to ugryźć ;)
        Świetny konkurs, tak przy okazji. Inspirujący.

  1. Wyobraź sobie niezmierzony horyzont dookoła ciebie, przestrzeń, której nie możesz ogarnąć wzrokiem, tak odległa i niezmierzona, że czasami przyprawia cię o zawrót głowy jej ogrom. Ziemie pokrywa delikatna, krótka trawa, tak soczysta, tak zielona, tak tętniąca życiem. Niczym centrum Amazońskiej puszczy spowija twoje stopy, cichutko szeleści pod naciskiem każdego z twych kroków – słyszysz to prawda? Setki cieniutkich łodyg uginających się pod twoim naciskiem. Czujesz każde delikatne źdźbło dotykające twojej bosej stopy, większe odnóża smyrają łagodnie między palcami powodując delikatne łaskotanie.
    Jest lato, ciepły poranek wznosi się śpiewem ptaków zza delikatniej chmury horyzontu. Każde nowe doznanie dźwiękowe w tym czasie wpływa do twych uszu niczym melodia grana przez boski instrument boskich skrzypiec. Każda nuta potrafi pobudzić u ciebie siłę tworzenia nowych marzeń. Nie wiesz jak to możliwe że jeden poranek może nieść za sobą tyle dźwięku, harmonii, poruszenia. W pewnym momencie niespodziewanie dostrzegasz niecodzienne uczucie. Wśród gorącego poranka delikatne ukojenie w postaci kropel rosy spływa po twych bosych stopach.
    W oddali widzisz kilka drzew, słyszysz jak wiatr delikatnie łaskocze ich gałęzie. Dostaje się do wnętrza, i z szelestem wybiega na zewnątrz, słyszysz jak ten proces się powtarza i powtarza. Niekiedy wiatr zmienia swoje nastawienie i raz przyśpiesza, raz zwalnia, każdy z tych ruchów jest dla ciebie tak oczywisty, że zaczynasz odczuwać go całym ciałem. Poprzez uszy każdy mały szum roznosi się powoli najpierw wzdłuż szyi przemieszczając się z jednego zakończenia nerwowego na drugie (nie wiesz, dlaczego ale taki z goła frywolny szum wiatru przynosi ci tyle radości i przyjemności), następnie trochę niżej, niżej, zbiega do klatki piersiowej, zaczyna skręcać ku środkowi, aż dociera do serca, gdzie przynosi ukojenie i spokój. Podobny spokój jaki był odczuwany na samym początku, tyko że w tym przypadku masz zamknięte oczy i nie wiesz gdzie wędrujące nuty go zaprowadzą. Niechybnie w stanie skupienia ponownie dociera do ciebie cichy świergot ptaków pływających nad drzewami. Z początku chaotyczne dźwięki poczynają się przekształcać w muzykę, najpiękniejszą muzykę na świecie, najwspanialsze nuty, jakie można było kiedykolwiek stworzyć… rozkosz ogarnia twe ciało.
    Podczas tej chwili zapomnienia twa osoba nie zauważyła jak ze wspaniałego błękitnego obłoku na niebie letni ciepły deszczyk obejmuje twe ramiona, pochłania je całe, niczym arie grane podczas światowej premiery opery, mimo że to deszcz wiesz, że przyniesie ci tylko jeszcze więcej radości, namiętności, delikatnych pieszczot związanych z celebracją tej chwili. Każda e spływających kropel łączy się z kolejną i kolejną. Większe krople powoli spływają po twych skroniach, dokładnie czujesz każdy ich ruch, niemal dostrzegasz oczami wyobraźni jak każda z tych kropel pochłania kolejne i kolejne, coraz szybciej spływając wzdłuż twej twarzy, najpierw na policzek łaskocząc zmysły, następnie na usta (nienasycone, pożądające ciepła, rozkoszy, namiętne usta, które teraz są zafascynowane malutką kropelką ciepłego deszczyku.
    Wiesz, że miejsce, w którym jesteś jest bezpieczne, stworzone przez Ciebie tylko w tej głowie, chcę abyś wiedziała, że deszczem są moje ramiona, a kropelkami spływającymi po twojej jasnej twarzy, twych delikatnych policzkach i namiętnych ustach są właśnie moje usta pieszczące każdy cal twego ciała. Zjawisko wcześniej postrzegane jako cisza która tobie towarzyszy ukazało ci wiele harmonijnej melodii występującej w naturze. Z chęcią będziesz wracać do tej chwili kiedy tylko zechcesz.

  2. Jest takie miejsce, w którym czas przestaje płynąć. Nie przecieka między palcami, nie powoduje uczucia pędu; bezskutecznej pogoni za czymś, czego nie da się odzyskać. Świat w tym miejscu zamiera.
    Milkną dźwięki cywilizacji, zaszywają się wstydliwie w kąciku, oddając pole Matce Naturze. Niespiesznie układam się na kanapie, pod głowę podkładając poduszkę. Przymykam oczy.
    Nieśmiało zaczynają do mnie docierać. Początkowo na granicy słyszenia, z każdą jednak sekundą odważniejsze, chętniejsze. Preludium należy do ptaków: furkot skrzydeł, później jeden skrzek kruka, drugi. Dołącza sikorka, przełamując ten koncert ptasiego testosteronu, a po niej kolejny ptak, którego nawet nie potrafię zidentyfikować. Wiatr tworzy tło, wypełniając szczelnie ciszę, akompaniując ptasim trelom.
    Tyle, że teraz to już nie tylko ptaki. Zachęcone pierwszym powodzeniem, dołączają kolejne zwierzęta. Udomowiony kot miałknął pod oknem. Przyzwyczajany od dwóch lat, że zawsze czeka na niego jakiś smakołyk, teraz głośno wyraża oburzenie, że z miski dno przeziera. Pies sąsiada reaguje na miałknięcie znudzonym warkotem, dla zasady bardziej, niż z potrzeby rzeczywistej ochrony swojego terytorium.
    Zimową porą gałęzie drzew nie szeleszczą liścmi. Zamiast tego, do melodii wiatru wybijają rytm charakterystycznym drewnianym klekotem.
    Odpoczywam, delektując się koncertem wygrywanym specjalnie dla mnie przez okoliczną florę i faunę. Zza przymkniętych powiek koncentruję się na dźwiękach, które otaczają mnie ze wszystkich stron, tworzą powłokę ściśle do mnie przylegającą, wypełniającą zmysły, uruchamiającą wyobraźnię.
    Odpoczywam, ładując akumulatory na kolejny ciężki dzień, ale już cieszę się na następną wizytę w świecie dźwięków przyrody.

  3. Ciągła cisza mieszającą sie z nieskładnymi dźwiękami,chaos walczący z hałasem – brak ciągłości przechodzenia dźwięku w dźwięk,tonu w ton, nieład…słuchawki philips…śpiew ptaków,delikatny wiatr szumiący w zbożu,woda cichutko kapiąca z kranu,grzmot błyskawicy ,ezoteryczny szept ukochanej…

  4. Na początku była cisza.
    .
    .
    .
    W początku był spokój. Z nicości wyłonił się dźwięk.
    Koniec spokoju.
    Dla fizyka to po prostu fala. Nieskrępowana, ułożona fala drgających w powietrzu cząsteczek.
    Dla mnie to nośnik emocji. Na tym nośniku sadowi się muzyka. Razem z falą tą przedziera się przez mój rdzeń kręgowy, robiąc zamęt w mojej głowie.
    Dźwięki skórę wykrzywiają. Jedni nazywają to gęsią skórką, ja: prawdziwą muzyką – dźwiękiem niebanalnym.
    Choć dźwięki bywają nieprzyjemne, coś na wzór wiertarki udarowej. Przenikają. Powodują ból. Demolują moje myśli.
    Stukot!
    Trzask!
    Wrzask!
    To dla mnie wyrok – istne szaleństwo.
    Szukam ucieczki. Jakiegoś rozwiązania.

    Z pomocą przychodzą, dźwięki ulubione, dźwięki pierwotne. Dla jednych to natura, dla innych miejski zgiełk. Ja zakładam słuchawki i zapadam w otchłań bezkresną. Membranę przenika fala cudowna. Przechodzi przez mój układ słuchowy.
    Nastaje upragniony spokój, zadowolony siedzę na kanapie. Nie obchodzi mnie już wszystko, prócz dźwięków dla mnie najważniejszych.

    bednarz.adrian@wp.pl

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s