Gwiazda Kopernika ***

Gwiazda Kopernika ***


Może i małe dzieci mawiają w podstawówce, że „Mikołaj Kopernik to stary piernik”, może i Machulski  deklamował głosem jednej z bohaterek w „Seksmisji”, że „Kopernik była kobietą”, dlatego po części i dobrze, że w bielskim studiu filmów animowanych (twórcy „Reksia”, czy „Bolka i Lolka”) powstał film sprowadzający wybitnego polskiego naukowca na ziemię i pokazujący go, tak jak należy. Jako przede wszystkim bojownika o prawdę oraz jako pasjonata, który zamodlone społeczeństwa średniowiecza wprowadzał swoimi odkryciami w okres renesansu.

Zanim jednak Mikołaj stanie się bohaterem poznamy jego dzieciństwo. Jako syn toruńskiego kupca, jest dzieckiem bardzo bystrym i otwartym na nowości. Gdy miał 10 lat niderlandzki astrolog Paul van de Volder przepowiedział mu, że dokona w życiu wielkich rzeczy. Rozwija też zasianą przez ojca Mikołaja w chłopcu pasję astrologią- obserwacją gwiazd. Van de Volder ponownie pojawia się w życiu bohatera, gdy ten jest już studentem Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. Pomiędzy astrologiem – szarlatanem, a profesorem UJ Wojciechem z Brudzewa (i innymi prof.)  rozpoczyna się walka o duszę studenta. Astrologia walczy z astronomią. Z wątpliwości i pytań, które targają Mikołajem rodzi się odkrycie, które zmieni świat.

To odkrycie znane jest po dziś dzień jako teoria heliocentryczna. Trzeba przyznać, że w momentach, w których bohater angażuje się w wytłumaczenie w jaki sposób dotarł do prawdy, film jest całkiem dobry. Mikołaj przy użyciu świec i owoców uzmysławia swojemu nauczycielowi jak to możliwe, że raz planeta oświetlona jest bardziej, raz mniej, a czasem w ogóle.  Kopernik prowadzi odważne dysputy naukowe z profesorami UJ, ale i nawet w Rzymie rozmawia z samym papieżem o prawdopodobieństwie ruchu Ziemi wokół Słońca.

Twórcy z Bielska Białej próbują chwycić zbyt wiele srok za ogony. Dorosłym chcą się przypodobać opowiadając o świecie nauki, klimatycznie odwzorowując ówczesne dla Kopernika czasy, czy po prostu składając cześć wielkiemu rodakowi. Młodzieży- bo bohater to prawdziwy symbol buntu, który w czasach, w których wszyscy mówili „tak”, on miał odwagę wyrazić wątpliwość i powiedzieć „nie”. Dla nastolatków jest też zresztą wątek miłosny, który kilka decyzji Kopernika wyraźnie determinuje.

No a co dla dzieci zostało? Prościuteńka kreska  (która daje jasno do zrozumienia, że film ani przez chwilę nie chce się licytować na technologię z DreamWorksem i Pixarem), a także wątek dość fantastyczny- odlotowych wizji, onirycznych marzeń, w które zatapia się Mikołaj i szybuje po niebie rozmawiając z gwiazdami, poszukując swojej i odkrywając cały czas nowe światy (to wtedy animacja jest najbardziej widowiskowa).

A zatem: chaos? Niekonsekwencja? Nie spójność?

Błędy twórcy popełniają zresztą też inne: historia jest opowiedziana w strasznym fabularnym bałaganie i niechlujstwie podawanych wątków, a jeden z nich jest w moim osobistym przekonaniu kompletnie zbędny- wątek szwarccharakteru. Przesunięcie fabuły w stronę sensacyjno-spiskowej historii na rzecz zabawy nauką i budowania klimatu XV wieku, to największa skaza scenariusza.

Cieszą mnie szybkie jazdy „kamery” po targowiskach , czy przyciemnionych pokojach, bo nadają filmowi kinowej dynamiki. Ale przecież  i ta musi mieć swoje rozsądne granice, które pod koniec przegadanej „Gwiazdy Kopernika” zostały niestety przekroczone. Od połowy filmu właściwie jest już strasznie nudno.

szymalan

Reklamy

One thought on “Gwiazda Kopernika ***

  1. Czyli, wychodzi na to, że twórcy przesadzili, starając się dogodzić widzom w różnych przedziałach wiekowych. No, cóż bywa. Ale, ja ostatnio mam bzika, na punkcie klasycznych bajek, więc pewnie sobie „Gwiazdę Kopernika” obejrzę ;]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s