Under the sea 3D **

Pod taflą oceanu 3D **

clipboard012

Mój pierwszy film w 3D. Trochę wstyd się przyznać, że dopiero teraz taki filmo-maniak zasmakował tej technologii, ale lepiej późno niż później, jak to mówią. „to jest film o rybkach, przepływających przez ekran”- tak to streścił mój kinowy towarzysz.

Jest to dokument, który opowiada o życiu zwierząt pod wodą. Słynna polska gwiazda, Małgorzata Kożuchowska, ciepłym i budzącym sympatię głosem, opowiada o Wielkiej Rafie Koralowej i jej mieszkańcach. Głównie zajmuje się opowiadaniem o tym, jak jedne zwierzątka polują na inne zwierzątka.

Moje pierwsze spotkanie z IMAXEM 3-D było oczywiście, a jakże by nie, lekko ekscytujące. Najpierw widok gigantycznego ekranu, potem głos pani mówiący, że zaraz wezmę udział w „niezwykłym, eksperymentalnym przeżyciu filmowym” , a następnie wreszcie założenie okularów i pierwszy szok, kiedy ekran wielkości 6 pięter jakby redukuje się i  dosłownie wsysa nas w całości. Bałem się, że nie będzie to efekt zadowalający, ale okazało się, że 3-D to rzecz naprawdę niezła i ciekawa, a więc  pod względem technicznym absolutnie nie mam zastrzeżeń. Świetnie nacierające na widza napisy początkowe, wspaniałe wrażenie, jak powolutku płyniemy wraz z kamerą przybliżając się raz po raz, do kolejnych oceanicznych żyjątek.

Niestety zastrzeżenia mam innego rodzaju. W przypadku filmu „Po taflą oceanu”, cała ta technologia traci swój (wydaje się, że) ogromny potencjał. Po 15 minutach podniety nowością, jaką dziś odkryłem , trzeba było wreszcie zacząć myśleć o samym filmie. 3D to świetny bajer, ale jednak tylko to wciąż bajer. Sam film to po prostu zbitka ujęć podwodnych, okraszonych jako – tako mądrym komentarzem. Nie ma tutaj ani jakichś logicznych tez i wniosków, nie ma żadnej „fabuły”, scenariusza, który spoiła by obraz w jedną całość. Aby całość permanentnie dobić, twórcy nam serwują krótką ekologiczną pogadankę o globalnym ociepleniu. Przyznacie, że 30 minut z hakiem to naprawdę za mało, aby podjąć jakiś konkretny temat.

Zdjęcia są tutaj cudowne, jakość dźwięku i obrazu na wysokim poziomie przeważnie, węże chcą nas ukąsić, przed oczami nam fruwają różne zwierzątka i muł wodny, dodatkowo lew morski na pożegnanie każdego cmoknie sympatycznie w nos.

Żeby to nie było jeszcze takie statyczne, wolniutkie,żeby tam jakieś zawijasy były z kamerą i widz by czuł się jakby płynął po oceanie. Tak to tylko mamy częściej wrażenie, że raczej stoimy blisko akwarium. No, dużego akwarium. I po prostu obserwowali.

W ogóle nie było źle, ale wolę poczekać na jakiś sensowniejszy powód, aby znów znaleźć się w IMAXIE.

szymalan


Reklamy

10 thoughts on “Under the sea 3D **

  1. Gdyby jeszcze bilety były tańsze… Niestety, dokumenty takie są w IMAXie, płacimy za efekt, nie za film jako „film” ;) Nie zmieni się to dopóki technologia ta masowo nie wejdzie na nasz rynek. Na razie w Polsce jest chyba z 5 IMAX-ów. A Hollywood jakoś nie pali się do tworzenia efektywnych i spójnych produkcji 3D. Wszystko jest jeszcze w fazie eksperymentalnej. Jakoś nie wyobrażam sobie zrezygnowania z tradycyjnej kinematografii i przejścia wyłącznie w tryb 3D. Za wcześnie, za nudno, za drogo. Bęc

  2. Imax odejdzie w cień na rzecz Digital 3-d, bo ta druga opcja jest możliwa do zrealizowania niemal w każdym współczesnym multipleksie. Choć, oczywiście, wrażenie głębi, jakie jest w IMAXIE, już nie jest aż tak mocne.
    unnami:
    Koraliny nie ma w repertuarze naszego IMAXU (nawet chyba nie ma w żadnym pobliskim kinie tego filmu już, z tego co pamiętam).
    Repertuar faktycznie jest strasznie nudny: dwa filmy o morzach i oceanach plus „Dinozaury” :D
    Na razie, nie ma co liczyć na żadne objawienia. Nie jest to tanie, kręcenie tego rodzaju widowisk to trudne , okropnie żmudne zajęcie, kamer IMAX jest mało na śmiecie, a jeszcze są cholernie ciężkie i filmowanie scen akcji to katorga z nimi. Ewentualnie możemy liczyć na animacje. Ale te będą wchodziły w technologii Digital, bo w IMAXIE niewiele zarobią.

  3. W IMAXie byłem już kilka razy, a ostatnio na Beowulf i wyszedłem zachwycony (filmem może troszkę mniej ale Angelina Jolie nago „na wyciągnięcie ręki” robi wrażenie.. :P W tej właśnie scenie usłyszałem za sobą gościa który głośno westchnął „o jeezuu, mogę dotknąć?” :D). Ale fakt, ogólnie wybór filmów niewielki.

  4. Nie podobało ci się?;P
    Faktycznie,inna sprawa Imax, a rzadka naprawdę dobra jakość wpływających tam filmów,ale nie walczmy z techniką.To wszakże 3d,a więc kino( tu wybitnie złe słowo) do „podjarania się”.

  5. Hmm w imaxie póki co chyba pokazują się tylko filmy dokumentalne.
    Efekt faktycznie jest świetny.
    A tego akurat nie widziałam, ale polecić mogę Stację kosmiczną :)

  6. O matulu, jak ja bym się na to chętnie wybrała! Mój pierwszy raz z 3D to był też bodaj „Podwodny las” – też może znudzić kogoś liczącego na fabułę w tego typu produkcjach ;) Mnie zachwyciło, bo od dziecka uwielbiam Rafę Koralową i mogłabym godzinami wgapiać się w takie coś. Rybki, bajeczne kolory, błękitna woda… Nie znudzi mnie to :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s