Potomok Chingis-Khana

Burza nad Azją ****

390201

Powracam (póki co, nie wiem na jak długo) do przeglądu najważniejszych filmów wszech czasów wg Encyklopedii PWN. I tym razem klasyka radzieckiego kina przedwojennego. Był już tutaj omawiany „Pancernik Potiomkin” Esiensteina, pora na dzieło drugiego wielkiego artysty sztuki filmowej z ZSRR: „Burza na Azją” (oryginalny tytuł: Potomek Czyngis Chaha) Wsiewołoda Pudowkina roku 1928. Fabuła filmu osadzona jest w latach 20. XX wieku, kiedy akurat Mongolia znajdowała się pod panowaniem Anglików. Mongoł Bair odnajduje amulet, zagubiony przez buddyjskiego lamę. Szybko zostaje wzięty do niewoli przez Anglików i skazany na rozstrzelanie za przynależność do oddziału partyzanckiego. Jednak jego prześladowcy zmieniają swój stosunek, kiedy odkryją iż amulet bohatera zawiera dokument z informacją, iż właściciel amuletu jest potomkiem legendarnego Czyngis Chana. Chcą uczynić go marionetkowym władcą Mongolii, lecz ten ucieka i staje na czele powstania…

Wsiewołod Pudowkin miał być chemikiem, jednak studia w tym kierunku przerwał, żaś pod wpływem monumentalnego filmu D.W. Griffitha „Nietolerancja” , zainteresował się kinematografią. Kilka z jego dzieł było wielkimi sukcesami, jednak to właśnie „Burza nad Azją” ujawniła talent iście niezwykły. Bo choć film nie wolny jest od sowieckiej propagandy (trzeba wywalczyć wolność od kapitalizmu), potrafi być obrazem angażującym i nawet wciąż rozrywkowym. Przede wszystkim to majstersztyk montażu: artystyczna wartość propagandy liczona może być co prawda w co najwyżej wartościach ujemnych, jednak ich strona techniczna często była zbliżona do hollywoodzkiego mistrzostwa. Podobnież jest ze zdjęciami, czy muzyką w tle (pamiętajmy, że to  film niemy). A z kolei aktorzy grający Mongolów to mongołowie w czystej postaci.

Z dzisiejszego punktu widzenia możemy „Burzę nad Azją” potraktować po prostu jako wypełnioną symbolami (świetnie wplecionymi w akcję, trzeba przyznać) opowieść przygodową, będącą peanem na cześć wolności- zrealizowaną dynamicznie, z rozmachem, epatującą emocjami. Polityczna agitka zostaje gdzieś z tyłu, ledwie widoczna, zresztą o czym tu mówić, skoro nawet rodzimi komentatorzy skrytykowali film za uleganie gustom niewybrednej , żądnej sensacji, publiczności, a nie nawiązywanie do ideałów narodu.  A przecież opinii widowni w ogóle nie brano pod uwagę w stalinowskiej kinematografii.

szymalan

Reklamy

One thought on “Potomok Chingis-Khana

  1. hmm…. film na pewno interesujący i warty obejrzenia dla każdego konesera sztuki filmowej jak i pasjonata historii. Lecz czy biolog znajdzie coś interesującego dla siebie w tym filmie?
    Jedyne co mnie to przyprawiło o radość to to, że Wsiewołod Pudowkin miał być chemikiem :)

    Co do samej recenzji to jest bardzo dobra, jak zwykle :)

    Pozdrawiam

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s