<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>

<channel>
	<title>Filmowe konkret - słowo</title>
	<atom:link href="http://xmuza.wordpress.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://xmuza.wordpress.com</link>
	<description>Niepokorny blog recenzencki o kinie</description>
	<lastBuildDate>Sun, 29 Jan 2012 12:17:06 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
<cloud domain='xmuza.wordpress.com' port='80' path='/?rsscloud=notify' registerProcedure='' protocol='http-post' />
<image>
		<url>http://1.gravatar.com/blavatar/7de2fb546b8230b3bfd4c3ba12cb0b5e?s=96&#038;d=http%3A%2F%2Fs2.wp.com%2Fi%2Fbuttonw-com.png</url>
		<title>Filmowe konkret - słowo</title>
		<link>http://xmuza.wordpress.com</link>
	</image>
	<atom:link rel="search" type="application/opensearchdescription+xml" href="http://xmuza.wordpress.com/osd.xml" title="Filmowe konkret - słowo" />
	<atom:link rel='hub' href='http://xmuza.wordpress.com/?pushpress=hub'/>
		<item>
		<title>Midnight in Paris (2011, Woody Allen)</title>
		<link>http://xmuza.wordpress.com/2012/01/28/midnight-in-paris-2011-woody-allen/</link>
		<comments>http://xmuza.wordpress.com/2012/01/28/midnight-in-paris-2011-woody-allen/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 28 Jan 2012 14:31:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>szymalan</dc:creator>
				<category><![CDATA[Komedia]]></category>
		<category><![CDATA[Sci-Fi i Fantasy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://xmuza.wordpress.com/?p=9081</guid>
		<description><![CDATA[O północy w Paryżu ***½ O północy w Paryżu, co każde zegarowe 24 godziny , główny bohater najnowszego filmu Woody&#8217;ego Allena, przenosi się ze współczesnego (rok 2010), nieco nudnego Paryża oraz  swojego równie nudnego, niespełnionego życia (jako pisarz nie potrafi skończyć swojej nowej powieści, jako mąż musi się trudzić życiem z dośc irytującą pragmatyczką myślącą [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=xmuza.wordpress.com&amp;blog=3406094&amp;post=9081&amp;subd=xmuza&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:left;"><span style="color:#000000;"><strong><span style="font-size:20pt;line-height:115%;">O północy w Paryżu ***½</span></strong></span></p>
<p style="text-align:left;"><img class="aligncenter size-full wp-image-9097" title="Clipboard01" src="http://xmuza.files.wordpress.com/2012/01/clipboard01.jpg?w=632" alt=""   /></p>
<p><span style="color:#050505;">O północy w Paryżu, co każde zegarowe 24 godziny , główny bohater najnowszego filmu Woody&#8217;ego Allena, przenosi się ze współczesnego (rok 2010), nieco nudnego Paryża oraz  swojego równie nudnego, niespełnionego życia (jako pisarz nie potrafi skończyć swojej nowej powieści, jako mąż musi się trudzić życiem z dośc irytującą pragmatyczką myślącą tylko o sprawach doczesnych) do Paryża lat 20. Paryża zarówno swoich idoli, dawnej magii, jak i przytulnych stylowych kawiarenek, w których w rytm jazzu odgrywają się artystyczno-społeczne dysputy i w których można spotkać Ernesta Hemingweya, Scotta Fitzgeralda , Luisa Bunuela, czy nawet Salwadora Dali i  Pablo Picasso.</span></p>
<p><span style="color:#050505;">Allen na szczęście nie trudzi się wyjaśnianiem zagadki, jak to wszystko jest możliwe, a jego film bezpiecznie i z wyczuciem balansuje na granicy kina fantasy a typowej Allenowskiej tragikomedii (u Allena motywy nadnaturalne są zresztą dość częste i nie są żadną nowością). Bardziej chodziło tu chyba o ukazanie po prostu magiczności Paryża &#8211; jego z jednej strony zatrzymania w czasie, z drugiej strony ciągłej świeżości i zmian. Jak to się udało?<span id="more-9081"></span></span></p>
<p><span style="color:#050505;">Ano, niestety średnio. Żeby być całkowicie szczerym: nie rozumiem i jestem zdumiony w jaki sposób ten film zyskał aż taki poklask widowni i dziennikarzy zajmujących się kinem (a już nominacja do Oscara to już moim zdaniem &#8222;przesadyzm&#8221; sporego kalibru). O ile niezłym pomysłem jest kilkuminotowa uwertura (otwierająca film) pokazująca nam współczesny Paryż w kolejnych ujęciach (mosty, place, budynki), o ile miłośc głównego bohatera do deszczu, to coś , czego brakuje mi we współczesnym kinie bardzo (ludzie, jak można nie kochać deszczu, wytłumaczcie mi to), o ile pomysły na niektórych bohaterów z epoki są wręcz doskonałe i świetnie przez reżysera wygrane (Gertruda Stein w wykonaniu Kathy Bates to majstersztyk, a scena spotkania z surrealistami i Adrienem Brodym w roli Dali&#8217;ego,  to jakiś kosmos po prostu!), czy wreszcie o ile bardzo podoba mi się przesłanie całego flmu (mówiące o pogodzeniu się ze zgubnością sentymentalizmu i gburowatością ludzi z każdej epoki) &#8211; o tyle cały film fabularnie leży i kwiczy.</span></p>
<p><span style="color:#050505;">Genialność niektórych pomysłów i żartów (jak ten, w którym Wilson opowiada filmowemu Bunuelowi fabułę &#8222;Anioła Zagłady&#8221;) to jest jedno, ale mojej pytanie jest inne: gdzie są te wszystkie niekończące się dialogowane sceny allenowskie? Gdzie te cięte, bezlitosne riposty obalające konwencje, przesądy i obnażające ludzką głupotę? Gdzie te zapętlone intrygi, z kilkoma dnami czekającymi na odkrycie? Gdzie jakieś konkretne napięcie pomiędzy bohaterami? (Rachel Mc Adams to bardziej karykatura postaci  niż ktoś kogo Allen próbuje zrozumieć). </span><span style="color:#050505;">Z owym jednym, bardzo dobrym twistem fabularnym powtarzanym co kilka minut filmu, a także  z cieniutkim wątkiem życia prywatnego głównego bohatera (który się rozwiązuje tak, że nawet tego nie zauważamy i nie robi to żadnego wrażenia w finałowej scenie) &#8211; Allenowski scenariusz osiąga w &#8222;O północy w Paryżu&#8221; wszelkie szczyty przejrzystości, stając się dzięki temu najpłytszym filmem reżysera  w ostatniej dekadzie (conajmniej).</span></p>
<p><span style="color:#050505;">Mimo, że całość się dobrze ogląda, a czas płynie szybko, nie rekomendowałbym również tego filmu ludziom, którzy chcą dzięki niemu naprawdę zakochać się w Paryżu. Ci niech zajrzą lepiej albo do &#8216;&#8221;Kodu Da Vinci&#8221; Rona Howarda (gdzie Paryż jest naprawdę piękny, zwłaszcza nocą, ale też pełen tajemniczości i żyjącej wciąż historii), albo do finałowego segmentu nowelowego &#8222;Zakochanego Paryża&#8221; (zrealizowanego przez tegorocznego oscarowego konkurenta Allena- Alexandra Payne&#8217;a).</span></p>
<p><span style="color:#050505;">To tam, w tej krótkiej opowieści o samotnej kobiecie w średnim wieku opowiadającej (twardym francuskim akcentem) o swoim ukochanym mieście,  do którego zawsze chciała pojechać, zawiera się więcej prawdziwego listu miłosnego na cześć tego miasta,  niż w tej bardzo ładnej, ale jednak turystycznej pocztówce skrojonej jako wycieczkowy gadżet do oglądania w podróży samolotem do francuskiej stolicy. Moja sugestia? Powrót do &#8222;Manhattanu&#8221; i na nowo szybki kurs, jak naprawdę szczerze i z uczuciem opowiadać o ukochanych wielkich miastach. O ile, rzecz jasna,  naprawdę są one ukochane. </span></p>
<p><span style="color:#050505;">szymalan</span></p>
<span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://xmuza.wordpress.com/2012/01/28/midnight-in-paris-2011-woody-allen/"><img src="http://img.youtube.com/vi/0Zik1XqnIOw/2.jpg" alt="" /></a></span><br />Filed under: <a href='http://xmuza.wordpress.com/category/komedia/'>Komedia</a>, <a href='http://xmuza.wordpress.com/category/sci-fi-i-fantasy/'>Sci-Fi i Fantasy</a>  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/xmuza.wordpress.com/9081/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/xmuza.wordpress.com/9081/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/xmuza.wordpress.com/9081/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/xmuza.wordpress.com/9081/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/xmuza.wordpress.com/9081/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/xmuza.wordpress.com/9081/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/xmuza.wordpress.com/9081/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/xmuza.wordpress.com/9081/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/xmuza.wordpress.com/9081/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/xmuza.wordpress.com/9081/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/xmuza.wordpress.com/9081/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/xmuza.wordpress.com/9081/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/xmuza.wordpress.com/9081/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/xmuza.wordpress.com/9081/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=xmuza.wordpress.com&amp;blog=3406094&amp;post=9081&amp;subd=xmuza&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://xmuza.wordpress.com/2012/01/28/midnight-in-paris-2011-woody-allen/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/d9433920644d3ed08fb06f82168a5fda?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">szymalan</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://xmuza.files.wordpress.com/2012/01/clipboard01.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Clipboard01</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Kret (2011, Rafael Lewandowski)</title>
		<link>http://xmuza.wordpress.com/2012/01/22/kret-2011-rafael-lewandowski/</link>
		<comments>http://xmuza.wordpress.com/2012/01/22/kret-2011-rafael-lewandowski/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 22 Jan 2012 13:43:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>szymalan</dc:creator>
				<category><![CDATA[Dramat]]></category>
		<category><![CDATA[Sensacja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://xmuza.wordpress.com/?p=9058</guid>
		<description><![CDATA[Kret *** (ta recenzja jeszcze nie jest usunięta przez ACTA) Niezmiernie mnie cieszy, że dożyliśmy w końcu czasów, w których chwalenie w polskim kinie tzw. porządności realizacji filmu, czyli tego, że wiemy o czym jest dana historia, jaki jest mniej więcej gatunek w przestrzeni którego się obracamy oraz kto jest głównym bohaterem opowieści, jest wyrazem [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=xmuza.wordpress.com&amp;blog=3406094&amp;post=9058&amp;subd=xmuza&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:left;"><span style="color:#000000;"><strong><span style="font-size:20pt;line-height:115%;">Kret ***</span></strong></span></p>
<p style="text-align:center;"><img class="aligncenter  wp-image-9060" title="7383623.3" src="http://xmuza.files.wordpress.com/2012/01/7383623-3.jpg?w=324&#038;h=468" alt="" width="324" height="468" /></p>
<p style="text-align:center;">(ta recenzja jeszcze nie jest usunięta przez ACTA)</p>
<p style="text-align:left;"><span style="color:#050505;">Niezmiernie mnie cieszy, że dożyliśmy w końcu czasów, w których chwalenie w polskim kinie tzw. porządności realizacji filmu, czyli tego, że wiemy o czym jest dana historia, jaki jest mniej więcej gatunek w przestrzeni którego się obracamy oraz kto jest głównym bohaterem opowieści, jest wyrazem albo jawnego lenistwa recenzenta, albo jego wyraźnego przespania kilku ostatnich lat. Wystarczy szybki rzut oka na filmy z tegorocznego festiwalu PFF w Gdyni: świetny &#8222;Esssential Killing&#8221;, który okazał się istną poezją pisaną przy pomocy kamery filmowej, trzymający cały czas za gardło i w napięciu &#8222;Czarny czwartek. Janek Wiśniewski Padł&#8221;, który precyzyjnie odtwarza horror wydarzeń, z dni, o których opowiada, czy wreszcie brawurowa w swej formie i odważna w treści &#8222;Sala Samobójców&#8221; , w której znalazło się miejsce nawet na coś tak niespotykanego u nas jak animacja komputerowa. Polskie kino dalej jest istotne, jeśli chodzi o treść i podejmowane tematy, ale jednocześnie  staje się coraz bardziej atrakcyjnie podane (wybaczcie fani, ale filmów Jana Jakuba Kolskiego &#8211; poza &#8222;Wenecją&#8221; &#8211; po prostu nie potrafię strawić, choćby nie wiem co). Dziś trudno mówić o tym, co jest na poziomie technicznym zrobione w polskim filmie źle, a co dobrze- chętnie za to dyskutuje się o treści filmu. Takim przypadkiem jest właśnie zeszłoroczny &#8222;Kret&#8221; Rafaela Lewandowskiego.</span></p>
<p><span style="color:#050505;">Forma tego obrazu nie budzi najmniejszych wątpliwości: zdjęcia są wspaniale wykadrowane i z lekkością nadają całości klimatu, montaż jest zrobiony ze znakomitym wyczuciem tego, kiedy w scenę należy &#8222;wejść&#8221;, a kiedy ją skończyć odpowiednią puentą, aktorski duet Szyc/Dziędziel (a właściwie tercet wraz z Magdaleną Czerwińską) wydaje się prawdziwy i przejmujący niemal przez cały seans. Wszystko wydaje się być na swoim miejscu, a jednak w ostatecznym rachunku zawodzą sprawy najważniejsze: scenariusz i reżyseria. Choć pojedyncze sceny są świetnie, to trudno niestety mówić o spełnionym dziele w całości. <span id="more-9058"></span></span></p>
<p><span style="color:#050505;">&#8222;Kret&#8221; to rodzinny dramat podejmujący się problemu polskiej lustracji. Ojciec, Zygmunt Kowal &#8211; grany przez Mariana Dziędziela &#8211; to nie tyle postać dwuznaczna, co skłócona wewnętrznie co do tego, co należy powiedzieć swoim bliskim, co jest właściwie prawdą, co nie, i co dla dobra własnego i innych należałoby pozostawić w niepamięci. Kiedyś &#8211; bohater Solidarności i przywódca strajku górników. Dziś &#8211;  okrzyknięty przez tabloidy zdrajcą, potencjalnie były współpracownik &#8222;czerwonych&#8221;. Był, czy nie był agentem? Jeśli tak,  to dlaczego i co z tego dzisiaj wynika? Jego syn, Paweł &#8211; grany przez Borysa Szyca &#8211; to dzisiejszy młody człowiek, dla którego (jak i dla jego kolegów rówieśników) &#8222;żadni czerwoni już nie istnieją&#8221;, patrzy on w przyszłość i przekonany jest, że trzeba dać sobie juz z tym wszystkim spokój i że ta sprawa go nie powinna już dotyczyć (jak i zresztą własnego ojca) . Ponieważ teraz cała sytuacja odżywa na nowo, a wszystkich czeka już niedługo udział w sądowym procesie lustracyjnym Zygmunta, Paweł powoli dojrzewa do stawienia czoła z prostym faktem: tak, ta historia dotyczy również jego i że on również jest częścią tej niekończącej się układanki.</span></p>
<p><span style="color:#050505;">Problemem tego filmu jest przede wszystkim fakt, że lustracja to temat,  który medialnie i społecznie już mocno wygasł i już raczej nikt dziś nie traktuje tych spraw w kategoriach poważniejszych niż nudne, polityczne przepychanki (film powinien powstać znacznie wcześniej i komentować rzeczywistość w takim samym tempie reakcji jak chociażby amerykański &#8222;The Social Network&#8221;) &#8211; trudno się dzisiaj specjalnie problemem lustracji ekscytować,  a zatem i trudno uwierzyć, że pisałyby o tym grubymi wielkimi literami gazety na pierwszych stronach (&#8222;ZDRAJCA!&#8221;). Dlatego jedyne co nam z filmu pozostaje,  to czysto rodzinny, realistyczny dramat rozgrywający się pomiędzy ojcem, synem i żoną syna. I tu jest właśnie problem kolejny.</span></p>
<p><span style="color:#050505;">Bo o ile pierwsze  50 minut filmu zahipnotyzowało mnie niczym najlepszy, nastrojowy kryminał (głównie dzięki  znakomitemu aktorstwu Szyca i Dziędziela, ale też posępnym, ciemnym zdjęciom), o tyle gdzieś później jakoś mnie ten film zgubił &#8222;po drodze&#8221;. Mniej więcej od momentu, w którym Lewandowski opowiada o francuskich Polakach mieszkających we Francji (reżyser sam jest imigrantem ), miałem wrażenie , że mimo tego co pisałem na początku 2-giego akapitu, &#8222;Kret&#8221; przestał tworzyć spójną dramaturgiczną całość. Kolejne kulminacje, z których żadna nie jest zakończona wystarczającym kopem emocjonalnym, sprawiają wrażenie, jakby film kilkakrotnie się nagle kończył i rozpoczynał od nowa. Najgorzej pod tym względem wypada wielki finał, który (i to nie będzie spoiler) razi </span> <span style="color:#050505;">zbyt mocno </span> <span style="color:#050505;">wyjętą z horroru dosłownością i brakiem wiarygodności bohatera granego przez Borysa Szyca (a już zrobienie Draculi z Wojciecha Pszoniaka, który trzyma ważne dokumenty w chatce w środku strasznego lasu, to już przegięcie na maksa). W tym właśnie momencie zaczyna się nowy, jeszcze jeden film, który nie pasuje do reszty: z dramatu, który z jakimś tam skutkiem przetoczył się w sensację, robi się średni, nieciekawy thriller (którym ten film spokojnie mógłby być od początku, ale teraz to już za późno).</span></p>
<p><span style="color:#050505;">Ale może właśnie przez tą gatunkową rozsypkę, zgłupiał nawet sam dystrybutor, który nie wiedział jak w ogóle zareklamować ten średni film. Czy nie dlatego zdecydował się na plakat z iście bourne&#8217;owskim Szycem w garniaku w stylistyce hollywoodzkiego kina akcji? (w samym filmie Szyc nosi co najwyżej modnie skrojone jeansy i luźne bluzy). Ogląda się to &#8211; ujmuje wyważonym, ludzkim spojrzeniem na wyciąganie brudów z czasów PRLu, ale duży niedosyt pozostaje.</span></p>
<p><span style="color:#050505;">szymalan</span></p>
<span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://xmuza.wordpress.com/2012/01/22/kret-2011-rafael-lewandowski/"><img src="http://img.youtube.com/vi/T7OU1ySleCc/2.jpg" alt="" /></a></span><br />Filed under: <a href='http://xmuza.wordpress.com/category/dramat/'>Dramat</a>, <a href='http://xmuza.wordpress.com/category/sensacja/'>Sensacja</a>  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/xmuza.wordpress.com/9058/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/xmuza.wordpress.com/9058/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/xmuza.wordpress.com/9058/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/xmuza.wordpress.com/9058/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/xmuza.wordpress.com/9058/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/xmuza.wordpress.com/9058/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/xmuza.wordpress.com/9058/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/xmuza.wordpress.com/9058/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/xmuza.wordpress.com/9058/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/xmuza.wordpress.com/9058/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/xmuza.wordpress.com/9058/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/xmuza.wordpress.com/9058/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/xmuza.wordpress.com/9058/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/xmuza.wordpress.com/9058/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=xmuza.wordpress.com&amp;blog=3406094&amp;post=9058&amp;subd=xmuza&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://xmuza.wordpress.com/2012/01/22/kret-2011-rafael-lewandowski/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/d9433920644d3ed08fb06f82168a5fda?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">szymalan</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://xmuza.files.wordpress.com/2012/01/7383623-3.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">7383623.3</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>The Girl with the Dragon Tattoo (2011, David Fincher)</title>
		<link>http://xmuza.wordpress.com/2012/01/14/the-girl-with-the-dragon-tattoo-2011-david-fincher/</link>
		<comments>http://xmuza.wordpress.com/2012/01/14/the-girl-with-the-dragon-tattoo-2011-david-fincher/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 14 Jan 2012 10:59:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>szymalan</dc:creator>
				<category><![CDATA[Thriller i Kryminał]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://xmuza.wordpress.com/?p=9019</guid>
		<description><![CDATA[Dziewczyna z tatuażem ***** Po obejrzeniu szwedzkiej wersji ekranizacji &#8222;Mężczyzn, którzy nienawidzą kobiet&#8221; przyszła mi do głowy  taka myśl, że być może nie da się w ogóle przenieść cegły Larssona na język filmu. Rozległa, epicka, rozciągnięta w czasie, wielowarstwowa intryga, w dodatku z przedziwaczonym finałem,  który jawnie kpi z prawideł kina  (całość ma coś w [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=xmuza.wordpress.com&amp;blog=3406094&amp;post=9019&amp;subd=xmuza&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color:#050505;"><strong><span style="font-size:20pt;line-height:115%;">Dziewczyna z tatuażem *****</span></strong></span></p>
<p style="text-align:center;"><img class="aligncenter  wp-image-9020" title="7415108.3" src="http://xmuza.files.wordpress.com/2012/01/7415108-3.jpg?w=350&#038;h=504" alt="" width="350" height="504" /></p>
<p><span style="color:#000000;">Po obejrzeniu szwedzkiej wersji ekranizacji &#8222;Mężczyzn, którzy nienawidzą kobiet&#8221; przyszła mi do głowy  taka myśl, że być może nie da się w ogóle przenieść cegły Larssona na język filmu. Rozległa, epicka, rozciągnięta w czasie, wielowarstwowa intryga, w dodatku z przedziwaczonym finałem,  który jawnie kpi z prawideł kina  (całość ma coś w rodzaju struktury 4 aktowej: po klajmaksie czeka nas jeszcze dobre kilkadziesiąt stronic domykania wątków).  W skandynawskiej wersji filmu z przed kilku lat,  dostaliśmy niestety nieprzemyślany, niedbały produkt, składający się z biegunki scen, pierdołowatego Mikaela Blomkvista jako głównego bohatera oraz z brakiem czegokolwiek (na poziomie realizacyjnym czy merytorycznym) co usprawniało by intrygę, czy pomogło przetrwać seans. Wczoraj, 13-tego w styczniowy piątek, (kiedy wreszcie w Polsce spadł porządnie śnieg!), na ekrany trafił film, który unieważnił moją tezę z pierwszego zdania właściwie jednym , lekkim ruchem. Da się, tylko tu trzeba twórcy, który rozumie jak się powinno  to zrobić. </span></p>
<p><span style="color:#000000;">David Fincher („Siedem”) musiał niestety odbić się od początkowych, żenujących argumentów mówiących , że tworzy swój film tylko w jednym celu: aby amerykańscy widzowie nie musieli czytać napisów (nazywając zresztą ordynarnie jego wersję &#8222;remake’m&#8221; wersji z kraju Ikei) . Tak jednak powiedzą tylko ci, którzy nie rozumieją kina Davida Finchera. Choć sam reżyser rzeczywiście nie odkrywa tu dla siebie żadnej Ameryki (raczej Europę hehe), jego &#8222;Dziewczyna z tatuażem&#8221; to ekspercki thriller, w którym są wszystkie elementy świadczące o tym, że jest to film Davida Finchera (jestem zdumiony, że niektórzy recenzenci piszą, że nie ma w tym filmie nic odautorskiego).<span id="more-9019"></span></span></p>
<p><span style="color:#000000;">Kiedy spojrzymy na większość filmów reżysera, zauważymy pewną prawidłowość, która tyczy się zwłaszcza jego kilku ostatnich produkcji: nie ma w jego filmach zakończenia. Fincher od kilku lat wydaje się być o wiele bardziej zafascynowany samym procesem, niźli jego wynikiem, czy tym bardziej osiąganiem dla widza katharsis. Zakończenia nie ma zarówno &#8222;Zodiak&#8221; (ten film jest zresztą najbardziej zawieszony w powietrzu w finale), ani &#8222;Ciekawy przypadek Benjamina Buttona&#8221; (który się zwyczajnie kończy w chwili niemal niezauważalnej, szybkiej śmierci głównego bohatera), ani &#8222;The Social Network&#8221; (trudno uznać klikającego w myszkę Zuckerberga za epicki finał). &#8222;Dziewczyna z tatuażem&#8221; również zostawia nas w momencie, w którym dramat głównej bohaterki może się dopiero rozpocząć (i pozostawia po sobie smutny posmak na napisach końcowych).</span></p>
<p><span style="color:#000000;">Z tego wynika, że Fincher, choć dostaje pieniądze na swoje filmy od wielkich hollywoodzkich korporacji, to jego twórczość ma jednak pewną cechę skrajnie antyhollywoodzką:  nie wierzy on bowiem w tanie happy endy. Nie wierzy, że życie to coś więcej niż rozciągnięte w czasie oczekiwanie na śmierć (&#8222;Benjamin Button, który prowadzi całą narrację z perspektywy osoby umierającej), nie wierzy, że po latach można rozwikłać sprawy mordów i gierek medialnych Zodiaka (a jednocześnie wyrwać się z pod władzy pasji i ciekawości) , nie wierzy, że Mark Zuckerberg po całym procesie nagle stanie się poprawnym uczniakiem, wyciągającym wnioski z własnego postępowania. W &#8222;Dziewczynie z tatuażem&#8221; nie jest inaczej: (w przeciwieństwie do Szwedów i ich kiczowatego zakończenia rodem z którejś-tam części Bonda) , Fincher pożycza smutną konkluzję z książki, idealnie dokładając brakującą cegiełkę o niskiej samoocenie bohaterki Lisbeth Salander (Ronney Mara w sprawiedliwym świecie rozpoczęła by już triumfalny pochód po Oscara).</span></p>
<p><span style="color:#000000;">Dlatego ponieważ Fincher nie wierzy w radosne finały, to wierzy jednak, że rozczarowujące życie przynajmniej można ciekawie wypełnić. Jego bohaterowie &#8211; samotnicy i życiowi wykolejeńcy w rodzaju Lisbeth, Marka Zuckerberga, Benjamina Buttona, czy  Roberta Graysmitha &#8211; to ludzie, którzy nagle znajdują w sobie taką pasję, że definiuje ich aktualne życie. Salander i Blomkvist z &#8222;Dziewczyny z tatuażem&#8221;  łączą siły i umiejętności, aby rozwikłać kryminalną zagadkę,  którą (jak się wydaje) tylko oni sami będą w stanie doprowadzić do rozwiązania. Trudno powiedzieć, że robią to dla jakichkolwiek większych korzyści (choć tak jak zarabiający na swojej książce o Zodiaku Graysmith, Blomkvist otrzymuje w finale miły bonus w postaci odbudowania swojej reputacji) &#8211; zdecydowanie bardziej pochłania ich sama pasja poszukiwania i zagłębienie się w miliard detali tworzących szaloną układankę o jeszcze bardziej szalonej rodzince Vangerów.</span></p>
<p><span style="color:#000000;">Fincher ten proces (jest to kluczowe słowo filmów tego reżysera, nadające im ton oraz dyscyplinujące styl montażu) fetyszyzuje wręcz do granicy śmieszności (ale jej nie przekracza nawet w chwili Bardzo Znaczącego Ściągania Okularów przez Bardzo Skupionego Daniela Craiga) . Sterylne zdjęcia high definition (najlepiej do oglądania w kinowej wersji cyfrowej),  obsesyjne przywiązanie do detalu i klimatu sceny (Fincher słynie jako twórca , który potrafi 26 razy przestawić o parę centymetrów ławkę w parku, żeby pasowała do jego ściśle sprecyzowanej wizji) i ambientowy soundtrack Trenta Reznora i Atticusa Rossa (chybiony tylko w jednej scenie, przez całą resztę projekcji perfekcyjnie ustawia rytm filmu i ułatwia skupienie się na <em>procesie</em> śledztwa). Dla Finchera nie liczy się w całej tej opowieści finał (tak jak zresztą w samej książce, która nie powala rozwiązaniem zagadki) , ale sposób, w jaki bohaterowie do niego docierają: jak jedna wskazówka prowadzi do drugiej , jak druga do trzeciej, a trzecia do czwartej.</span></p>
<p><span style="color:#000000;">&#8222;Dziewczyna z tatuażem&#8221; to w istocie pociachany na setki ujęć patchwork, który działa jak sprawny mechanizm &#8211;  kryminalne widowisko,  w którym nawet scrollowanie setek pamiątkowych zdjęć w folderze drogiego MacBooka,  działa niczym  najlepszy możliwy efekt specjalny w filmie Michaela Baya.  Fincher staje zresztą na głowie, aby swój spektakl na różny sposób uatrakcyjnić: fruwające ujęcia z góry na dół za plecami Lisbeth, stosowanie równoległego montażu z niezmienną muzyką, znaczące najazdy w chwilach ważnych odkryć (aż ciarek dostałem, gdy Henrik wprowadził Mikaela do pokoju z gablotką roślinek). Twórca &#8222;Siedem&#8221; sprawił, że dzięki swej reżyserskiej wirtuozerii , nie musi poświęcać czasu na to, aby pogłębiać postacie:  on przede wszystkim opowiada ciekawą historię, a personalne cechy głównych bohaterów wychodzą z ich czynów, z <em>procesu, </em>jaki podejmują, aby coś wykonać (sposób, w jaki przyrządzają jedzenie, sposób w jaki podróżują, sposób w jaki znajdują kolejne wskazówki, czy &#8211; last but not least &#8211; w jaki wyglądają i prezentują się na ekranie).  W ten sposób Fincher pichci dwie pieczenie na jednym ogniu, a film nie trwa przy okazji 6 godzin.</span></p>
<p><span style="color:#050505;">Poza tym wszystkim, w filmie mamy chyba najlepszą czołówkę, jaką oglądałem (z genialnym coverem utworu Led Zeppelin, który z automatu nadaje seksowny, gotycko mroczny ton całemu filmowi) , sporo kapitalnego drugiego planu (Christopher Plummer no! ), świetne napisane dialogi (chwilami zresztą bardzo dowcipne) i &#8211; co mnie cieszy &#8211; bardziej szwedzki zimowy klimat niż u samych Szwedów. Jeżeli szukamy wad, to te będą raczej obligatoryjne, z którymi wiele nie dało się zrobić: albo wynikają już z samej książki (nie-filmowa struktura, choć i tak Fincher zrobił wszystko co się dało zrobić w tej kwestii), czy oprócz tego Daniel Craig, który  trochę za bardzo kojarzy się z twardym Bondem, żeby uwierzyć, że z jakiejkolwiek desperacji nie uda mu się wyjść (choć sam w sobie jest świetny i tworzy z Marą przedziwny rodzaj ekranowej chemii). </span></p>
<p><span style="color:#050505;">A,  no i co chyba najważniejsze i trzeba to ogłosić &#8211; film dzieli motywy  z problemami przemocy wobec kobiet (w filmie mamy brutalną aż do zemdlenia scenę gwałtu, przez którą film dozwolony jest na świecie od lat 18), korupcji, czy nazizmu, ale przy  takiej ilości wątków ściśniętych w jednym filmie, nic ani głębokiego, ani odkrywczego z tego wszystkiego  nie wynika (zresztą powieść Larssona też idzie gdzieś bardziej obok tych wątków, choć chyba nie aż tak zgrabnie jak scenariusz filmu Finchera).  &#8221;Dziewczyna z tatuażem&#8221;  to ostatecznie wciąż tylko rozrywkowy thriller, ale thriller tak piekielnie wciągający i do tego stopnia profesjonalny, że mógłby być traktowany jako lekcja tworzenia filmów danego gatunku. Gdzieś przeczytałem określenia: jest to śledztwo śledztwa, kryminał o kryminale, thriller na temat filmowego thrillera. Sam bym tego nigdy lepiej nie ujął.</span></p>
<p><span style="color:#050505;">szymalan</span></p>
<span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://xmuza.wordpress.com/2012/01/14/the-girl-with-the-dragon-tattoo-2011-david-fincher/"><img src="http://img.youtube.com/vi/WVLvMg62RPA/2.jpg" alt="" /></a></span>
<p style="text-align:left;"> </p><br />Filed under: <a href='http://xmuza.wordpress.com/category/thriller-i-kryminal/'>Thriller i Kryminał</a>  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/xmuza.wordpress.com/9019/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/xmuza.wordpress.com/9019/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/xmuza.wordpress.com/9019/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/xmuza.wordpress.com/9019/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/xmuza.wordpress.com/9019/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/xmuza.wordpress.com/9019/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/xmuza.wordpress.com/9019/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/xmuza.wordpress.com/9019/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/xmuza.wordpress.com/9019/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/xmuza.wordpress.com/9019/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/xmuza.wordpress.com/9019/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/xmuza.wordpress.com/9019/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/xmuza.wordpress.com/9019/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/xmuza.wordpress.com/9019/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=xmuza.wordpress.com&amp;blog=3406094&amp;post=9019&amp;subd=xmuza&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://xmuza.wordpress.com/2012/01/14/the-girl-with-the-dragon-tattoo-2011-david-fincher/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/d9433920644d3ed08fb06f82168a5fda?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">szymalan</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://xmuza.files.wordpress.com/2012/01/7415108-3.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">7415108.3</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Podsumowanie roku 2011</title>
		<link>http://xmuza.wordpress.com/2012/01/01/podsumowanie-roku-2011/</link>
		<comments>http://xmuza.wordpress.com/2012/01/01/podsumowanie-roku-2011/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 01 Jan 2012 21:25:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>szymalan</dc:creator>
				<category><![CDATA[Podsumowanie sezonu]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://xmuza.wordpress.com/?p=8949</guid>
		<description><![CDATA[Podsumowanie roku 2011 Za plakatami &#8222;Harry&#8217;ego Pottera i Insygniów Śmierci cz.2&#8243; możemy powiedzieć z ulgą(?): to już koniec. Koniec 2011 , czyli 123 roku w światowej kinematografii. Od stycznia do grudnia, od &#8222;Czarnego Łabędzia&#8221; do  &#8221;Pokaż kotku co masz w środku&#8221;. Za mną 68 seansów premierowych filmów , co nie jest może ilością,  która zatrzęsie [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=xmuza.wordpress.com&amp;blog=3406094&amp;post=8949&amp;subd=xmuza&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color:#050505;"><strong><span style="font-size:20pt;line-height:115%;">Podsumowanie roku 2011</span></strong></span></p>
<p><img class="size-full wp-image-8995 alignleft" title="Bez nazwy-2" src="http://xmuza.files.wordpress.com/2012/01/bez-nazwy-2.png?w=632&#038;h=210" alt="" width="632" height="210" /></p>
<p><span style="color:#050505;">Za plakatami &#8222;Harry&#8217;ego Pottera i Insygniów Śmierci cz.2&#8243; możemy powiedzieć z ulgą(?): to już koniec. Koniec 2011 , czyli 123 roku w światowej kinematografii. Od stycznia do grudnia, od &#8222;Czarnego Łabędzia&#8221; do  &#8221;Pokaż kotku co masz w środku&#8221;.</span></p>
<p><span style="color:#050505;">Za mną 68 seansów premierowych filmów , co nie jest może ilością,  która zatrzęsie całą  blogosferą, ale na pewno wartą małego podsumowania: co mnie zniesmaczyło, co skonfundowało, a co jeszcze powaliło na kolana. O rozczarowaniach i zachwytach roku 2011 w kinie: zapraszam! (PS Podziękowania za pomoc dla Marakesha!)<span id="more-8949"></span></span></p>
<p><span style="color:#050505;">TECHNIKALIA:</span></p>
<p><span style="color:#050505;"><strong>Najlepsze efekty specjalne <img class="alignright size-medium wp-image-8963" title="Rise-of-the-Planet-of-the-apes-1" src="http://xmuza.files.wordpress.com/2012/01/rise-of-the-planet-of-the-apes-11.jpg?w=300&#038;h=200" alt="" width="300" height="200" /></strong></span></p>
<p><span style="color:#050505;">1. Geneza planety małp</span></p>
<p><span style="color:#050505;">2. Transformers 3D</span></p>
<p><span style="color:#050505;">3. Mission Impossible. Ghost Protocol</span></p>
<p><span style="color:#050505;">4. Harry Potter i Insygnia Śmierci. cz 2</span></p>
<p><span style="color:#050505;">5. Melancholia</span></p>
<p><span style="color:#050505;"><strong>Najlepszy montaż:</strong></span></p>
<p><span style="color:#050505;">1. Jak zostać królem</span></p>
<p><span style="color:#050505;">2.  Melancholia</span></p>
<p><span style="color:#050505;">3. Czarny Łabędź</span></p>
<p><span style="color:#050505;">4. Pogorzelisko</span></p>
<p><span style="color:#050505;">5.  Wujek Boonmee, który potrafi przywołać swoje poprzednie wcielenia</span></p>
<p><span style="color:#050505;"><strong>Najlepsze zdjęcia:</strong></span></p>
<p><span style="color:#050505;"><strong><img class="alignnone  wp-image-8965" title="Melancholia_Crop" src="http://xmuza.files.wordpress.com/2012/01/melancholia_crop.png?w=506&#038;h=294" alt="" width="506" height="294" /></strong></span></p>
<p><span style="color:#050505;">1. Melancholia</span></p>
<p><span style="color:#050505;">2. Czarny łabędź</span></p>
<p><span style="color:#050505;">3. Jak zostać królem/Wujek Boonmee, który potrafi przywołać swoje poprzednie wcielenia</span></p>
<p><span style="color:#050505;">4. Szpieg</span></p>
<p><span style="color:#050505;">5. Nie opuszczaj mnie</span></p>
<p><span style="color:#050505;"><strong>NAJLEPSZE SCENY ROKU </strong></span></p>
<p><span style="color:#050505;">1. Operacja w Dubaju (Mission Impossible. Ghost protocol) /ps: nie mam tu tylko na myśli słynnej wspinaczki, ale CAŁĄ sekwencję w Dubaju</span></p>
<p><span style="color:#050505;">2. &#8222;Magiczna jaskinia&#8221; (&#8222;Melancholia&#8221;)</span></p>
<p><span style="color:#050505;">3.  Pojawienie się zmarłego w postaci zwierzęcej (&#8222;Wujek Boonmee..&#8221;)</span></p>
<p><span style="color:#050505;">4. Destrukcja Chicago (&#8222;Transformers 3d&#8221;)</span></p>
<p><span style="color:#050505;">5. Finał &#8222;Czarnego łabędzia&#8221;</span></p>
<p><span style="color:#050505;">6.  Kamień Wskrzeszenia (&#8222;Harry Potter i Insygnia Śmierci cz.2&#8243;)</span></p>
<p><span style="color:#050505;">7. Pierwsze spotkanie duetu Firth/Rush na ekranie (&#8222;Jak zostać królem&#8221;)</span></p>
<p><span style="color:#050505;">8. Więckiewicz opowiadający o kobiecie w kinie (&#8222;Baby są jakieś inne&#8221;)</span></p>
<p><span style="color:#050505;">9. Koncert przypominający napad na bank  lub napad na bank , który okazuje się koncertem (?) &#8211; (&#8222;Nieściszalni&#8221;)</span></p>
<p><span style="color:#050505;">10. Tom Hardy opowiada o swojej szpiegowskiej działalności z przeszłości (&#8222;Szpieg&#8221;)</span></p>
<p><strong>NAJLEPSZA MUZYKA W FILMACH ROKU 2011 (KLIKNIJ ABY POSŁUCHAĆ!)</strong><em></em></p>
<p>1.<a href="http://www.youtube.com/watch?v=YzEvXoGF2D4"> Alexandre Desplat &#8211; Harry Potter and the Deathly Hallows Part 2</a></p>
<p>2. <a href="http://www.youtube.com/watch?v=rH7h2aVc0U0">Michael Giacchino &#8211;  Mission Impossible: Ghost Protocol </a></p>
<p>3. <a href="http://www.youtube.com/watch?v=LDchseKNB2w"> Fernando Velázquez &#8211; Los Ojos de Julia </a></p>
<p>4. <a href="http://www.youtube.com/watch?v=QrrZhxPBJPY&amp;feature=related">Michael Giacchino &#8211; Super 8</a></p>
<p>5. <a href="http://www.youtube.com/watch?v=GsNhedbNA2A">VA &#8211; Sucker Punch</a></p>
<p>6.<a href="http://youtu.be/1WRv33Lh5-Q"> Lorenc&amp;Kazik &#8211; Czarny czwartek. Janek Wiśniewski Padł</a></p>
<p>7. <a href="http://www.youtube.com/watch?v=XE7NLp01IHI">Marc Beltrami &#8211; Don&#8217;t Be Afraid of the Dark </a></p>
<p>8.  <a href="http://www.youtube.com/watch?v=fktwPGCR7Yw">Richard Wagner&#8217; Tristan and Isolde  &#8211; Melancholia </a></p>
<p>9.<a href="http://www.youtube.com/watch?v=JmlzERoXuc0"> Carter Burwell &#8211; True Grit</a></p>
<p>10. <a href="http://www.youtube.com/watch?v=xfFVnek5rZ4&amp;feature=related">Clint Mansell &#8211; Black Swan</a></p>
<p>11. <a href="http://www.youtube.com/watch?v=xGJmObaqbmQ"> VA- Sala samobójcow </a></p>
<p>12. <a href="http://www.youtube.com/watch?v=-DSVDcw6iW8">VA- Drive  </a></p>
<p><span style="color:#050505;"><strong>NAJWIĘKSZE ROZCZAROWANIA ROKU 2011</strong><strong><img class="alignright size-medium wp-image-8968" title="drzewo-zycia-b-iext6101648" src="http://xmuza.files.wordpress.com/2012/01/drzewo-zycia-b-iext6101648.jpg?w=212&#038;h=300" alt="" width="212" height="300" /></strong></span></p>
<p><span style="color:#050505;">1. Drive 5/10</span></p>
<p><span style="color:#050505;">Jak na film, przed którym wszyscy trzaskają allahy, jakby negatyw przesłano faksem z samego nieba, to coś liche emocje wywołał we mnie. Refn z pewnością  jest pewnym, niesamowicie skupionym reżyserem, które wie, czego chce, ale gorzej, że uwagę widza skupia bardziej na sobie, a nie  na bohaterach. A ci w &#8222;Drive&#8221; &#8211; niezależnie od muzyczno-zdjęciowej maestrii tła- to pustawe , zimne manekiny.</span></p>
<p><span style="color:#050505;">2. Drzewo życia 4/10</span></p>
<p><span style="color:#050505;">Kaznodziejski film Malicka, który najcudniej opisał Tadeusz Sobolewski po premierze w Cannes: &#8221; wyszedłem z podobnym uczuciem jak z mszy niedzielnej w kościele dzieciństwa &#8211; nudy i głodu konkretu&#8221;. I takie jest dzieło Malicka: co 3 minuty wali nas młotkiem w głowę, jakie to uduchowione i ważne nie jest, ale faktycznie nie ma nic do powiedzenia poza banałami rodem z Paolo Coelho o miłości i sensie życia. Zły film, oj zły. </span></p>
<p><span style="color:#050505;">3.  Baby są jakieś inne 6/10</span></p>
<p><span style="color:#050505;">Nie jest to zły film, ale po Koterskim , a zwłaszcza po jego dwóch ostatnich filmch, spodziewałem się dużo więcej. Film wygląda jak wprawka do ciekawej damko-męskiej dyskusji, ale ponieważ zatrzymuje się tylko na poziomie stereotypów, to ratuje go tylko komediowy talent Więckiewicza. I to też tylko przez pierwsze pół godziny.</span></p>
<p><span style="color:#050505;">4.   Czarny czwartek. Janek Wiśniewski Padł 6/10</span></p>
<p><span style="color:#050505;">To też nie jest gniot, ale w sumie film niepotrzebny. Dla ludzi z choć minimalną wiedzą o tamtych czasach, nie będzie tu nic nowego (więc gimnazjum i podstawówka to target filmu w gruncie rzeczy) , a Krauze zaprzepaszcza szansę , żeby pociągnąć temat stoczni i trudnej sytuacji robotników na dzisiejsze czasy pytając: co z tej walki dzisiaj zostało? Nie pyta też za dużo o drugą stronę medalu (rząd komunistyczny) i jego dylemty moralne. Rzecz jasna jest za to Polak-katolik,  który umiera w wielkiej sprawie. Broni się bardzo porządna realizacja.</span></p>
<p><span style="color:#050505;"><strong> Najgorsze filmy roku 2010</strong></span></p>
<p><span style="color:#050505;">6. Sucker Punch</span></p>
<p><span style="color:#050505;">No, jako klip muzyczny to nawet ładne, ale  z tego co pamiętam, to płaciłem w kasie za film :(</span></p>
<p><span style="color:#050505;">5. Lincz</span></p>
<p><span style="color:#050505;">W-11 spotyka Teksańską Masakrę Piłą Mechaniczną.</span></p>
<p><span style="color:#050505;">4. Para na życie<img class="alignright size-medium wp-image-8969" title="1808610-para-na-zycie-643-482" src="http://xmuza.files.wordpress.com/2012/01/1808610-para-na-zycie-643-482.jpg?w=300&#038;h=224" alt="" width="300" height="224" /></span></p>
<p><span style="color:#050505;">Najgorszy film w krótkiej jak dotąd karierze Sama Mendesa. To po to z taką chirurgiczną precyzją rozkładał na części pierwsze pozornie sitkomowych bohaterów w &#8222;American beauty&#8221;, żeby teraz postawić dwóch manekinów w teatrzyku chodzących karykatur? WIELKA MORALNA LEKCJA, POSZUKIWANIE SENSU ŻYCIA, OCZYSZCZAJĄCA PODRÓŻ i WIELKA MIŁOŚĆ łohohoho. Treba wyjątkowej życzliwości, żeby tego -pozbawionego problemu, konfliktu, prawdziwych bohaterów i humoru &#8211; zawstydzającego gniota tolerować i obejrzeć do samego końca. Boring shit.</span></p>
<p><span style="color:#050505;">3. Delfin Plum</span></p>
<p><span style="color:#050505;">Najbrzydsza animacja świata- gorsza fabularnie jest tylko &#8222;Prawdziwa historia kota w butach&#8221;. I zbyt straszna dla dzieci.</span></p>
<p><span style="color:#050505;">2.Taxi A</span></p>
<p><span style="color:#050505;">Szkoda Mariana Dziędziela na amatorskie wpadki z plan udające film.</span></p>
<p><span style="color:#050505;">1. Weekend</span></p>
<p><span style="color:#050505;">Wulgarny, żenujący, ordynarnie zły rzyg, przy którym zeszłoroczny gniot roku &#8211; &#8222;Ciacho&#8221; &#8211; to przyzwoite oglądadełko na sobotni wieczór. Spalić każdą kopię, a popiół wypuścić w przestrzeń kosmiczną i zapomnieć, że kiedykolwiek istniał.</span></p>
<p><span style="color:#050505;">10 <strong>Najlepszych żeńskich ról roku </strong></span></p>
<p><span style="color:#050505;"><strong></strong><img class="size-full wp-image-8971 alignleft" title="melancholia_03" src="http://xmuza.files.wordpress.com/2012/01/melancholia_03.jpg?w=632&#038;h=267" alt="" width="632" height="267" /></span></p>
<p><span style="color:#050505;">1.  Kirsten Dunst &#8222;Melancholia&#8221;</span></p>
<p><span style="color:#050505;">2. Charlotte Gainsbourg  &#8221;Melancholia&#8221;</span></p>
<p><span style="color:#050505;">3. Natalie Portman &#8222;Czarny Łabędź&#8221;</span></p>
<p><span style="color:#050505;">4.  Lubna Azabal &#8222;Pogorzelisko&#8221;</span></p>
<p><span style="color:#050505;">5.  Belen Rueda &#8222;Oczy Julii&#8221;</span></p>
<p><span style="color:#050505;">5. Hailee Steinfield &#8222;Prawdziwe męstwo&#8221;</span></p>
<p><span style="color:#050505;">6. Maggie Smith &#8222;Harry Potter i Insygnia Śmierci cz.2&#8243;</span></p>
<p><span style="color:#050505;">7. Helena Bonham Carter &#8222;Jak zostać królem&#8221;</span></p>
<p><span style="color:#050505;">8. Ana Ularu &#8222;Peryferie&#8221;</span></p>
<p><span style="color:#050505;">9. Marta Honzatko &#8222;Czarny czwartek. Janek Wiśniewski Padł&#8221;</span></p>
<p><span style="color:#050505;">10.  Lesley Manville &#8222;Kolejny rok&#8221;</span></p>
<p><span style="color:#050505;"><strong> 10 Najlepszych ról męskich roku</strong></span></p>
<p><span style="color:#050505;"><img class="alignnone size-full wp-image-8972" title="618w_movies_tinker_tailor_soldier_spy" src="http://xmuza.files.wordpress.com/2012/01/618w_movies_tinker_tailor_soldier_spy.jpg?w=632" alt=""   /></span></p>
<p><span style="color:#050505;">1. Gary Oldman &#8222;Szpieg&#8221;</span></p>
<p><span style="color:#050505;">2.  Colin Firth &#8222;Jak zostać królem&#8221;</span></p>
<p><span style="color:#050505;">3. Geoffrey  Rush &#8222;Jak zostać królem&#8221;</span></p>
<p><span style="color:#050505;">4. Andy Serkis &#8222;Geneza Planety Małp&#8221;</span></p>
<p><span style="color:#050505;">5. Hunter McCracken &#8222;Drzewo życia&#8221;</span></p>
<p><span style="color:#050505;">6.  Kiefer Sutherland &#8222;Melancholia&#8221;</span></p>
<p><span style="color:#050505;">7. Vincent Cassel  &#8221;Czarny łabędź&#8221;</span></p>
<p><span style="color:#050505;">8. Robert Więckiewicz &#8222;Baby są jakieś inne&#8221;</span></p>
<p><span style="color:#050505;">9.  Christan Bale &#8222;Fighter&#8221;</span></p>
<p><span style="color:#050505;">10. James Franco &#8222;127 godzin&#8221;&#8216;</span></p>
<p><span style="color:#050505;"><strong> NAJLEPSZA REŻYSERIA<img class="alignright size-medium wp-image-8973" title="2117289-lars-von-trier-643-482" src="http://xmuza.files.wordpress.com/2012/01/2117289-lars-von-trier-643-482.jpg?w=300&#038;h=224" alt="" width="300" height="224" /></strong></span></p>
<p><span style="color:#050505;">1. Lars von Trier &#8222;Melancholia&#8221;</span></p>
<p><span style="color:#050505;">2. Brad Bird &#8222;Mission Impossible. Ghost Protocol&#8221;</span></p>
<p><span style="color:#050505;">3. Jan Komasa &#8222;Sala Samobójców&#8221;</span></p>
<p><span style="color:#050505;">4. Darren Aronosfky &#8222;Czarny łabędź&#8221;</span></p>
<p><span style="color:#050505;">5.  Apichatpong Weerasethakul &#8222;Wujek Boonmee, który potrafi przywołać swoje poprzednie wcielenia&#8221;.</span></p>
<p><span style="color:#050505;">i wreszcie czas na  &#8211; (werble!) -  &#8230;..</span></p>
<p style="text-align:center;"><strong> MÓJ TOP 10 NAJLEPSZYCH FILMÓW ROKU 2011</strong></p>
<p style="text-align:center;">10. Peryferie</p>
<p style="text-align:center;"><a href="http://xmuza.files.wordpress.com/2012/01/7353676-2.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-8983" title="7353676.2" src="http://xmuza.files.wordpress.com/2012/01/7353676-2.jpg?w=632" alt=""   /></a></p>
<p style="text-align:center;">Zaskakujący, bardzo skromny i nienagłośniony film, który powstał w kraju, w którym kino aktualnie od kilka lat pięknie rozkwita- w Rumunii. Prosta historia o kobiecie, która chce ułożyć sobie życie podczas uciczki z więzienia, ale tak zrobiona i zagrana, że do końca trzyma w napięciu.</p>
<p style="text-align:center;">9. Szpieg</p>
<p style="text-align:center;"><img class="aligncenter size-full wp-image-8984" title="7421101.2" src="http://xmuza.files.wordpress.com/2012/01/7421101-2.jpg?w=632" alt=""   /></p>
<p style="text-align:center;">Mam do tego filmu dużo &#8222;ale&#8221;, ale ostatecznie samo oglądanie brytyjskiej armiii znakomitych aktorów jest przyjemnością samą w sobie. Film ma nieziemską scenografię i zdjęcia i tempo, które jednych irytuje, ale u mnie ostatecznie wygrało szacunek. Inteligentna, misterna układanka , najwazniejsze, że przede wszystkim o prawdziwych ludziach i ich emocjach.</p>
<p style="text-align:center;">8. 13 zabójców</p>
<p style="text-align:center;"><a href="http://xmuza.files.wordpress.com/2012/01/7364392-2.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-8985" title="7364392.2" src="http://xmuza.files.wordpress.com/2012/01/7364392-2.jpg?w=632" alt=""   /></a></p>
<p style="text-align:center;">Takashii Mikke to najpłodniejszy reżyser jaki istnieje:  potrafi w ciągu dwóch lat wypuścić na rynek 15 filmów. Nie dziwota , że do nas praktycznie większośc z nich nie trafia. &#8222;13 zabójców&#8221;, epicki film samurajski w stylu &#8222;Siedmiu Samurajów&#8221;, obejrzałem w telewizji, bo tylko tam była jego premiera w tym roku w Polsce. Pozwoliłem sobie umieścić więc w moim topie- film jest świetną zabawą, a finałowa bitwa, w trakcie której pada jakieś 300 trupów, to  prostu jak to Amerykanie mówią, blast.</p>
<p style="text-align:center;">7. Inside Job</p>
<p style="text-align:center;"><a href="http://xmuza.files.wordpress.com/2012/01/7337262-2.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-8986" title="7337262.2" src="http://xmuza.files.wordpress.com/2012/01/7337262-2.jpg?w=632" alt=""   /></a></p>
<p style="text-align:center;">Dokument, który wyjaśnia przyczyny światowego kryzysu ekonomicznego. W zimny, zdecydowany sposób (choć należy wziąć pewnie pod uwagę to, że stanowi w jakimś sensie tylko punkt widzenia reżysera) prezentuje jakie decyzje polityczne praktycznie rozmontowały system ekonomiczny krajów takich jak Islandia i USA. Wciąga, inspiruje do dalszych poszukiwań i autentycznie potrząsa wyobraźnią.</p>
<p style="text-align:center;">6. Mission Impossible. Ghost Protocol</p>
<p style="text-align:center;"><a href="http://xmuza.files.wordpress.com/2012/01/7404366-2.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-8987" title="7404366.2" src="http://xmuza.files.wordpress.com/2012/01/7404366-2.jpg?w=632" alt=""   /></a></p>
<p style="text-align:center;">O tym, że Brad Bird rządzi to wiadomo już od czasów &#8222;Iniemamocnych&#8221;. Ale że  jego Mission  Impossible to będzie najlepszy blouckbuster całego roku, to nie było aż tak oczywiste jeszcze kilka miesięcy temu. Siedziałem przed IMAXowym ekranem, czerpiąc kolejne tony przyjemności: humor, pięknie przentujących się aktorów,  te wielkie plany zdjęciowe i zaskakujące pomysły, i wreszcie ten pieprzony Dubaj, który sfiksowal mi mózg na amen.</p>
<p style="text-align:center;">5. Czarny łabędź</p>
<p style="text-align:center;"><img class="aligncenter size-full wp-image-8988" title="7353781.2" src="http://xmuza.files.wordpress.com/2012/01/7353781-2.jpg?w=632" alt=""   /></p>
<p style="text-align:center;"> Wielu widzów kompletnie nie rozumie o co w tym filmie chodzi: nie o balet, ani o jakąś psychologię nie wiadomo jak głęboką. Film Aronosky&#8217;ego to stosunkowo dość oczywiste idee + estetyczna przejażdżka nawołująca do  tradycji filmowego horroru: Cronenberg, Argento, Polański, Lynch. W filmie króluje przecudna przesada formalna: freakująca Portman, rozkładająca głośniki na kawałki muzyka, wszędobylskie efekciarstwo, osaczający dźwięk. Mnie tam porwało, świetna, ekscytująca rozrywka.</p>
<p style="text-align:center;">4. Pogorzelisko</p>
<p style="text-align:center;"><img class="aligncenter size-full wp-image-8989" title="7351043.2" src="http://xmuza.files.wordpress.com/2012/01/7351043-2.jpg?w=632" alt=""   /></p>
<p style="text-align:center;">Włączcie ten film i oglądajcie. Nic nie czytając. Mógłbym tu pisać, że ten film jest świetnie zagrany, że kapitalnie zdyscyplinowany pod względem reżyserii itd itd Zapewniam: przestanie Was to obchodzić jak się zanurzycie w tej wstrząsającej historii i dojedziecie do finału, który zwala z nóg. Scenariusz roku.</p>
<p style="text-align:center;">3. Wujek Boonmme, kóry potrafi przywołac swoje poprzednie wcielenia</p>
<p style="text-align:center;"><img class="aligncenter size-full wp-image-8990" title="7362045.2" src="http://xmuza.files.wordpress.com/2012/01/7362045-2.jpg?w=632" alt=""   /></p>
<p style="text-align:center;">A więc można. Po 123 latach historii kina, mozna jeszcze nakręcić dzisiaj film, który nie wyglądac jak nic , co powstało wczesniej. Oryginalna , wizjonerska podróż przez śmierć, życie i po buddyjsku rozumianą reinkarnację. Film nie dla wszystkich, a wręcz, że tak zuchwale powiem, dla bardzo bardzo małego grona koneserów, którzy otwarci są w kinie na dosłownie wszystko. Pamiętam jakie wrażenie na mnie ten film zrobił i stąd taka a nie inna tu jego pozycja.</p>
<p style="text-align:center;">2. Jak zostać królem</p>
<p style="text-align:center;"><img class="aligncenter size-full wp-image-8991" title="7358751.2" src="http://xmuza.files.wordpress.com/2012/01/7358751-2.jpg?w=632" alt=""   /></p>
<p style="text-align:center;"> A tu całkiem odwrotnie niż w &#8222;Wujku Boonmeem&#8221;. Klasyczny brytyjski Croud-pleasure dla wszystkich, w zasadzie familijna z ducha, ale fenomenalnie zagrana trochę bajka o jakąjącym się królu. Widownia bawi się na tym filmie  wzruszając i płacząc ze śmiechu na zmianę, a po seansie wszyscy wychodzą z szerokim uśmiechem na twarzy z kina. Wiem, bo widziałem i mnie to również dotyczyło. Cywilizacja się nie zawali dopóki będziemy dalej kręcić takie filmy.</p>
<p style="text-align:center;">1.Melancholia</p>
<p style="text-align:center;"><img class="aligncenter size-full wp-image-8992" title="7407352.2" src="http://xmuza.files.wordpress.com/2012/01/7407352-2.jpg?w=632" alt=""   /></p>
<p style="text-align:center;"><span style="color:#050505;">Po seansie Melancholii, nikt w sali nie wstał z miejsca przez niezłą chwilę. Obezwładniająco piękny i dewastująco depresyjny film, który spoileruje finałową katastrofę już w pierwszych 7 minutach filmu, ale mimo to uzyskuje rezultaty, które mogą sprawić, że ciężko po powrocie do domu usnąć. Lars przestał bawić się w głupka i kręcić pretensjonalne szantaże emocjonalne na poziomie &#8222;Tańcząc w ciemnościach&#8221;, ale zajrzał w głąb samego siebie i po prostu opisał swoje własne lęki i nerwice. Osobisty film i osobista wizja końca naszego świata. Przed 2012 nie znajdziecie lepszej filmowej szczepionki.</span></p>
<p style="text-align:left;"><span style="color:#050505;"> a teraz&#8230;.</span></p>
<p style="text-align:left;"><span style="color:#050505;">&#8230;&#8230;.</span></p>
<p style="text-align:left;"><span style="color:#050505;">&#8230;&#8230;.w 2012 SZYMALAN CZEKA NA:</span></p>
<p style="text-align:left;"><span style="color:#050505;">1. Mroczny Rycerz Powstaje (!)<img class=" wp-image-8974 alignright" title="Dark-Knight-Rises-Poster-3" src="http://xmuza.files.wordpress.com/2012/01/dark-knight-rises-poster-3.jpg?w=406&#038;h=228" alt="" width="406" height="228" /></span></p>
<p style="text-align:left;"><span style="color:#050505;">2. Dziewczyna z tatuażem</span></p>
<p style="text-align:left;"><span style="color:#050505;">3. Hobbit. Part 1</span></p>
<p style="text-align:left;"><span style="color:#050505;">4. Rzeź</span></p>
<p style="text-align:left;"><span style="color:#050505;">5. Wstyd</span></p>
<p style="text-align:left;"><span style="color:#050505;">6. Spadkobiercy</span></p>
<p style="text-align:left;"><span style="color:#050505;">7. Silent Hill Revelation</span></p>
<p style="text-align:left;"><span style="color:#050505;">8. Róża</span></p>
<p style="text-align:left;"><span style="color:#050505;">9.  Kobieta w czerni</span></p>
<p style="text-align:left;"><span style="color:#050505;">10. Texas Chainsaw massacre 3d</span></p>
<p style="text-align:left;"><span style="color:#050505;">11.  Merida Waleczna</span></p>
<p style="text-align:left;"><span style="color:#050505;">12. Hugo i jego wynalazek</span></p>
<p style="text-align:left;"><span style="color:#050505;">13. Prometeusz</span></p>
<p style="text-align:left;"><span style="color:#050505;">14. The Artist</span></p>
<p style="text-align:left;"><span style="color:#050505;">jak widać przeważają tytuły, o których już raczej wszystko wiadomo, dlatego jak zwykle liczę też na niespodzianki. A te na pewno będą i ich właśnie życzę sobie i Wam wszystkim w tym nowym roku.</span></p>
<p style="text-align:left;"><span style="color:#050505;">Dużo zdrowia i podkręconych do maksimum wrażeń wszelakich.</span></p>
<p style="text-align:left;"><span style="color:#050505;">trzymajcie się -  pozdrawiam,</span></p>
<p style="text-align:left;"><span style="color:#050505;">szymalan</span></p><br />Filed under: <a href='http://xmuza.wordpress.com/category/podsumowanie-sezonu/'>Podsumowanie sezonu</a>  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/xmuza.wordpress.com/8949/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/xmuza.wordpress.com/8949/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/xmuza.wordpress.com/8949/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/xmuza.wordpress.com/8949/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/xmuza.wordpress.com/8949/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/xmuza.wordpress.com/8949/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/xmuza.wordpress.com/8949/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/xmuza.wordpress.com/8949/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/xmuza.wordpress.com/8949/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/xmuza.wordpress.com/8949/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/xmuza.wordpress.com/8949/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/xmuza.wordpress.com/8949/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/xmuza.wordpress.com/8949/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/xmuza.wordpress.com/8949/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=xmuza.wordpress.com&amp;blog=3406094&amp;post=8949&amp;subd=xmuza&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://xmuza.wordpress.com/2012/01/01/podsumowanie-roku-2011/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/d9433920644d3ed08fb06f82168a5fda?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">szymalan</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://xmuza.files.wordpress.com/2012/01/bez-nazwy-2.png" medium="image">
			<media:title type="html">Bez nazwy-2</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://xmuza.files.wordpress.com/2012/01/rise-of-the-planet-of-the-apes-11.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">Rise-of-the-Planet-of-the-apes-1</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://xmuza.files.wordpress.com/2012/01/melancholia_crop.png" medium="image">
			<media:title type="html">Melancholia_Crop</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://xmuza.files.wordpress.com/2012/01/drzewo-zycia-b-iext6101648.jpg?w=212" medium="image">
			<media:title type="html">drzewo-zycia-b-iext6101648</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://xmuza.files.wordpress.com/2012/01/1808610-para-na-zycie-643-482.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">1808610-para-na-zycie-643-482</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://xmuza.files.wordpress.com/2012/01/melancholia_03.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">melancholia_03</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://xmuza.files.wordpress.com/2012/01/618w_movies_tinker_tailor_soldier_spy.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">618w_movies_tinker_tailor_soldier_spy</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://xmuza.files.wordpress.com/2012/01/2117289-lars-von-trier-643-482.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">2117289-lars-von-trier-643-482</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://xmuza.files.wordpress.com/2012/01/7353676-2.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">7353676.2</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://xmuza.files.wordpress.com/2012/01/7421101-2.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">7421101.2</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://xmuza.files.wordpress.com/2012/01/7364392-2.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">7364392.2</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://xmuza.files.wordpress.com/2012/01/7337262-2.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">7337262.2</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://xmuza.files.wordpress.com/2012/01/7404366-2.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">7404366.2</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://xmuza.files.wordpress.com/2012/01/7353781-2.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">7353781.2</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://xmuza.files.wordpress.com/2012/01/7351043-2.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">7351043.2</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://xmuza.files.wordpress.com/2012/01/7362045-2.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">7362045.2</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://xmuza.files.wordpress.com/2012/01/7358751-2.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">7358751.2</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://xmuza.files.wordpress.com/2012/01/7407352-2.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">7407352.2</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://xmuza.files.wordpress.com/2012/01/dark-knight-rises-poster-3.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Dark-Knight-Rises-Poster-3</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Mission Impossible Ghost Protocol (2011, Brad Bird) [IMAX]</title>
		<link>http://xmuza.wordpress.com/2011/12/30/mission-impossible-ghost-protocol-2011-brad-bird-imax/</link>
		<comments>http://xmuza.wordpress.com/2011/12/30/mission-impossible-ghost-protocol-2011-brad-bird-imax/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 30 Dec 2011 14:38:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>szymalan</dc:creator>
				<category><![CDATA[Akcja]]></category>
		<category><![CDATA[Sensacja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://xmuza.wordpress.com/?p=8909</guid>
		<description><![CDATA[Mission Impossible. Ghost Protocol *****   Jakie to Hollywood jest dziwne: nieznany nikomu Brad Bird najpierw robi sobie niszową, prostą, ale świetną animację o gigantycznym robocie, który zaprzyjaźnia się z małym chłopcem (&#8222;Iron Giant&#8221;, 1999) , potem tworzy jeszcze kolejne dwie animacje (ale tym razem to już gigantyczne superprodukcje dla studia Pixar) i deklasuje nimi [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=xmuza.wordpress.com&amp;blog=3406094&amp;post=8909&amp;subd=xmuza&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:left;"><span style="color:#000000;"><strong><span style="font-size:20pt;line-height:115%;">Mission Impossible.</span></strong></span><span style="color:#000000;"><strong><span style="font-size:20pt;line-height:115%;"> Ghost Protocol *****</span></strong></span></p>
<p style="text-align:left;"> <span style="color:#000000;"><strong><span style="font-size:20pt;line-height:115%;"><img class="size-full wp-image-8914 alignnone" title="Clipboard01" src="http://xmuza.files.wordpress.com/2011/12/clipboard01.jpg?w=632&#038;h=268" alt="" width="632" height="268" /></span></strong></span></p>
<p><span style="color:#050505;">Jakie to Hollywood jest dziwne: nieznany nikomu Brad Bird najpierw robi sobie niszową, prostą, ale świetną animację o gigantycznym robocie, który zaprzyjaźnia się z małym chłopcem (&#8222;Iron Giant&#8221;, 1999) , potem tworzy jeszcze kolejne dwie animacje (ale tym razem to już gigantyczne superprodukcje dla studia Pixar) i deklasuje nimi całą konkurencję odbierając  za obydwa Oscary od Akademii Filmowej (Iniemamocni 2004, Ratatuj 2007). A teraz, kiedy wydaje się, że Bird już na zawsze będzie hollywoodzkim Miyazakim, jeden mały SMS od J.J. Abrahmsa (reżyser Star Treka, Super 8 i trzeciej odsłony Mission Impossible) sprawia, że ów specjalista od wybitnych filmów animowanych, kręci głośny, popisowy i bezczelny do granic w swej brawurze,  pierwszorzędny film akcji, który jest niczym mniej i niczym więcej jak tylko (hmm&#8221; tylko&#8221;?) trzecim sequelem do wspomnianego wyżej &#8222;Mission Impossible&#8221;, w którym to jak powszechnie wiadomo lśni i zachwyca amerykański gwiazdor-scjenatolog Tom Cruise. I co? I to:  Bird znowu to zrobił. Znowu.</span></p>
<p><span style="color:#050505;">Oglądałem niedawno wywiad z Birdem (będę to nazwisko powtarzał jak mantrę, zapamiętajcie skubańca jakby był nowym samym Spielbergiem -  na co się zresztą zanosi) , który przyznał się, że nie bardzo był zainteresowany wchodzeniem w dorosłe życie. Chciał znaleźć sobie taką pracę, która umożliwi mu pozostanie pełnym pasji dzieckiem, przedłużeniem tej dziecięcej zabawy i żarliwości w tworzeniu. No i znalazł: praca przy filmach animowanych. To, co w &#8222;Iniemamcnych&#8221; oraz &#8222;Ratatuju&#8221; mnie tak dobitnie zachwyciło, to poczucie, że Bird nie podchodzi do swoich dzieł, jak do filmow familijnych, czy kreskówek, w których liczy się tylko, żeby było słodko i kolorowo. Bird dbał o sensowne postacie (o wszystkie z danego filmu), a jego podejście do narracji było kompatybilne z narracją prawdziwych aktorskich filmów (retrospekcje, dbanie o pacing i  swoistą symfoniczność opowiadania, montaż równoległy, najazdy, przybliżenia, oddalenia, epickie panoramy w formacie 2.35:1). Bawił się kinem na swój sposób, ale jednocześnie szanował widza: nie podsuwał mu tandetnie napisanych postaci, infantylnego humoru, nie odpuszczał sobie żadnej  sceny i  dbał o wrażeniometr widza w najważniejszych momentach filmu (akcentowane: kulminacja, otwarcie, ostatnie ujęcie).<span id="more-8909"></span></span></p>
<p><span style="color:#050505;">Te ciekawe podejście do animacji (która dała mu możliwość  opowiadania o szczurach, czy stosowania przedziwnych gadżetów przez Iniemamocnych) Bird przetransferował teraz do filmu aktorskiego. &#8222;Ghost Protocol&#8221; to pastiszowa,  kreskówkowa wariacja na temat serii &#8222;Mission Impossible&#8221;. Jego film jest totalny:  kiedy jedziemy do Moskwy, poteżny męski chór informuje nas o tym, że znajdujemt się w samym środku Kremla, w samym epicentrum tak poteżnego kraju. Kiedy bohaterowie mają wskoczyc do jadącego pociągu, Bird rozbraja całą salę w kinie zupełnie zaskakującym humorem kładącym na dechy  gadżetowość i niewiarygodność podobnych widowisk szpiegowskich z elementami science-fiction. Kiedy z kolei Tom Cruise ucieka w fantastycznie rozedrganej scenie z więzienia &#8211; z głośników leci klasyka w postaci Deana Martina. Bird ma świadomość, że z jednej strony nie można już dzisiaj kręcić starych Bondów ze znikającymi samochodami na poważnie, a jednocześnie wie, że nie ma w kinie nic piękniejszego, jak zaskoczenie widza pomysłem, czy postawienie go w kinie akcji w sytuacji niesamowitego ekstremum (jest tu ujęcie z przelatującym samochodem nad kulącym się Cruisem, przy którym aż podskoczyłem na fotelu- tak się właśnie stosuje efekty CGI proszę państwa!) .</span></p>
<p><span style="color:#050505;">Ale przecież to nie wszystko: film Birda to nie tylko imponujący hollywoodzki spekatkl  z kulminacyjnym punktem w postaci absolutnie arcydzielnej (scena roku jak nic) sekwencji w Dubaju, która nie dośc, że trwa dobry kwadrans, to jeszcze z każda chwilę ma czelnośc być coraz lepsza, lepsza i LEPSZA. Reżyser świetnie pracuje z aktorami, dając poczucie, że wszyscy w danym teamie się liczą. I to właśnie o ten team tu chodzi &#8211; nie o światowe spiski-nie spiski (które same w sobie też trzymają w napięciu), ale tę czystą przyjemność każdego heist movie: zbieranie drużyny, planowanie, dotarcie na miejsce i oglądanie jak wszystko się pięknie chrzani, do momentu, gdy na sekundę przed wybuchem udaje się uratować świat. Oczywiście kredyty dla Jeremy&#8217;ego Rennera, który genialnie wygląda w genialnie skrojonych garniakach i jeszcze do tego świetnie gra, dla Simona Pegga, który nie odstawia  tylko infantylnego clowna (choć rzeczywiście wyczucie puenty ma doskonałe), czy &#8211; last but not least &#8211; dla Pauly Patton, pełnokrwistej postaci kobiecej, która nie tylko zjawiskowo się prezentuje w przepięknej zielonej sukni, ale też aktywnie cały czas uczestniczy w całej operacji Ehtana Hunta.</span></p>
<p><span style="color:#050505;">Jednak przede wszystkim brawa należą się produkującemu film  Toma Cruisowi: ludzie się z niego śmieją, mówią, że jest takim, a nie innym aktorem (wiadomo co  mówią), ale , oh, boy-  ten facet to prawdziwa amerykańska gwiazda. To po prostu widać i czuć: zeby po wszystkich wygłupach u Oprah Winfrey i innych tabloidowych ploteczkach mieć jeszcze na tyle dumy, żeby z takim wyczuciem zagrać gwiazdę takiego filmu, a jednocześnie ani na moment nie sygnalizować, że &#8222;it&#8217;s a Tom Cruise show&#8221; &#8211; to trzeba prawdziwej aktorskiej klasy. Cruise widać, że kooperuje z reżyserem i nie zabiera pola pozostałym członkom aktorskiej drużyny.  To dorosła, serio potraktowana rola, a jednocześnie nie grana z sztywnym wyrazem twarzy i brakiem wyczucia konwencji, w której się aktor porusza. A, i jeszcze do tego Cruise ponoć sam wykonał swoje numery kaskaderskie. Ot,  takie tam bzdety, zobaczycie w filmie. </span></p>
<p><span style="color:#050505;">Jeżeli misją niemożliwą było dla reżysera stworzenie najlepszej części z  serii i jednoczesnie pokazanie światu, jak dużo warte jest dzisiaj kino akcji z Hollywood, Bird może chyba śmiało sobie powiedzieć: mission accomplished. Jasne, to jest bajka. Jasne, to jest film pozbawiony komplikacji fabularno-psychologicznych z zaskakująco słabym epilogiem, który wytłuszcza nam pewne oczywistości i służy jedynie wyjaśnieniu pewnego wątku pomiędzy Rennerem a Cruisem, który nie koniecznie cokolwiek zmienia w kwestii całego filmu. Tylko co  z tego, skoro ja i tak chcę więcej i jeszcze RAZ? Reżyser  wykonał co do niego należało, a teraz &#8230;. teraz ma  szerokie pole do popisu (mimo, że na tym etapie nie musi już nikomu nic udowadniać) &#8211; może robić animacje, może robić filmy aktorskie, a z tego co wiem apetyt ma na jedno i drugie.  Warto zapamiętać to nazwisko.  Facet rządzi. </span></p>
<p><span style="color:#050505;"><em>Na koniec mała uwaga moi drodzy: Oglądajcie ten film w IMAXIE. Może ktoś nie kupuje trójwymiaru i nie bywa po prostu w kinach tej marki, ale dla dwuwymiarowego &#8222;Mission Impossible&#8221; zróbcie to bez chwili zastanowienia. Sceny w Dubaju w żadnym zwykłym kinie nie będą wyglądac tak samo jak na ekranie wielkości 6 pięter w IMAX. Już otwierające ujęcie Budapesztu i gigantyczny zoom na uciekającego bohatera zapiera dech. Film był kręcony specjalistycznymi kamerami IMAX, co jakiś czas więc kadry  robią się wyższe i jesteśmy wpakowani w sam środek rozwałki, która przerasta prostokąt kinowej przestrzeni. I to głośnej, kapitalnie udźwiękowionej (jak dla mnie dźwięk jest tu na Oscara, zwłaszcza jego montaż w scenach wspinaczki) , a wiadomo, że pod tym względem IMAXy </em><em>też nie mają  sobie równych. Zróbcie to i obejrzyjcie ten film właśnie w tym formacie, robi dużą różnicę. </em></span></p>
<p><span style="color:#050505;">szymalan</span></p>
<span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://xmuza.wordpress.com/2011/12/30/mission-impossible-ghost-protocol-2011-brad-bird-imax/"><img src="http://img.youtube.com/vi/V0LQnQSrC-g/2.jpg" alt="" /></a></span><br />Filed under: <a href='http://xmuza.wordpress.com/category/akcja/'>Akcja</a>, <a href='http://xmuza.wordpress.com/category/sensacja/'>Sensacja</a>  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/xmuza.wordpress.com/8909/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/xmuza.wordpress.com/8909/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/xmuza.wordpress.com/8909/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/xmuza.wordpress.com/8909/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/xmuza.wordpress.com/8909/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/xmuza.wordpress.com/8909/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/xmuza.wordpress.com/8909/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/xmuza.wordpress.com/8909/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/xmuza.wordpress.com/8909/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/xmuza.wordpress.com/8909/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/xmuza.wordpress.com/8909/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/xmuza.wordpress.com/8909/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/xmuza.wordpress.com/8909/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/xmuza.wordpress.com/8909/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=xmuza.wordpress.com&amp;blog=3406094&amp;post=8909&amp;subd=xmuza&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://xmuza.wordpress.com/2011/12/30/mission-impossible-ghost-protocol-2011-brad-bird-imax/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/d9433920644d3ed08fb06f82168a5fda?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">szymalan</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://xmuza.files.wordpress.com/2011/12/clipboard01.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Clipboard01</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Life in a Day (2011, Kevin Macdonald)</title>
		<link>http://xmuza.wordpress.com/2011/11/22/life-in-a-day-2011-kevin-macdonald/</link>
		<comments>http://xmuza.wordpress.com/2011/11/22/life-in-a-day-2011-kevin-macdonald/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 22 Nov 2011 21:21:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>szymalan</dc:creator>
				<category><![CDATA[dokument]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://xmuza.wordpress.com/?p=8851</guid>
		<description><![CDATA[Dzień z życia **** Niesamowity miks kina, pasji i nowoczesnej technologii &#8211; w &#8222;Dniu z życia&#8221;, rewolucyjnym filmie dla historii popkultury , splatają się siły dwóch wielkich hollywoodzkich producentów (braci Scott), wybitnego dokumentalisty i twórcy &#8222;Ostatniego króla Szkocji&#8221; (Kevina MacDonalda), portalu YouTube  i tysięcy zwykłych obywateli całego świata, którzy jednego dnia, 24 lipca 2010 roku, [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=xmuza.wordpress.com&amp;blog=3406094&amp;post=8851&amp;subd=xmuza&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:left;"><span style="color:#000000;"><strong><span style="font-size:20pt;line-height:115%;">Dzień z życia ****</span></strong></span></p>
<p style="text-align:left;"><img class="size-full wp-image-8852" title="life_in_a_day_movie_promo_poster_slice_01" src="http://xmuza.files.wordpress.com/2011/11/life_in_a_day_movie_promo_poster_slice_01.jpeg?w=632" alt=""   /></p>
<p style="text-align:left;"><span style="color:#050505;">Niesamowity miks kina, pasji i nowoczesnej technologii &#8211; w &#8222;Dniu z życia&#8221;, rewolucyjnym filmie dla historii popkultury , splatają się siły dwóch wielkich hollywoodzkich producentów (braci Scott), wybitnego dokumentalisty i twórcy &#8222;Ostatniego króla Szkocji&#8221; (Kevina MacDonalda), portalu YouTube  i tysięcy zwykłych obywateli całego świata, którzy jednego dnia, 24 lipca 2010 roku, zmobilizowali się i nakręcili film o swoim życiu, o tym,  co robią, co kochają, czego się boją, jak żyją, a nawet o tym, co chowają aktualnie w swojej kieszeni.</span></p>
<p style="text-align:left;"><span style="color:#050505;">Z ponad 80. tysięcy przysłanych materiałów  (mniej więcej 4,5 tysięca godzin video) te najlepiej ocenione przez specjalnie do tego powołane grupy riserczerów, dotarły do reżysera, który zajął się stworzeniem z tej dzikiej układanki,  jednego pełnego  filmu o jednym, dokładnie określonym dniu z życia całej Ziemi. Amatorska zabawa kamerą (niemożliwa dla wielu jeszcze z 6 lat temu;  dziś trudno zapewne znaleźć osobę, która by się  nie bawiła chociażby kamerką w swoim telefonie komórkowym) dzięki reżyserii Macdonalda, wykorzystaniu różnych technik narracji i montażu, muzyki i  efektów wizualnych, staje się czymś na miarę filmowej sztuki. Na naszych oczach Internetowy śmietnik miliarda filmików z YouTuba został przepuszczony przez hollywoodzką wrażliwość estetyczną, dopieszczony do granic warsztatowej perfekcji (problemem była ponoć konwersja około 60 różnych rodzajów frame ratingu do jednego wspólnego) i podany jako pełnoprawne, pełnowartościowe ekranowe dzieło, pokazane premierowo w tej samej chwili jak na festiwalu filmów niezależnych w Sundance, tak i na samym Youtube, oddając internautom w ręce to, co sami stworzyli.<span id="more-8851"></span></span></p>
<p style="text-align:left;"><span style="color:#050505;">O ile jednak sposób powstania (tzw.  croudsourcing czyli szukanie źródła materiału z &#8222;tłumu&#8221;, u zwyczajnych ludzi) dokumentu jest absolutnie rewolucyjny, o tyle sam film w wersji finalnej już  aż tak nowatorski nie jest. Jeżeli widz zna z historii kina klasyczne montażówki ładnych krajobrazów połączone z ważnym </span> <span style="color:#050505;">(najczęściej ekologicznym lub społecznym) </span> <span style="color:#050505;">przesłaniem w rodzaju trylogii &#8222;Quatsi&#8221; Reggio, &#8222;Baraki&#8221;, niekoniecznie propagandowych przedwojennych produkcji III Rzeszy (&#8222;Berlin, Symfonia wielkiego miasta&#8221;) oraz Związku Radzieckiego (&#8222;Człowiek z Kamerą Filmową&#8221;)  czy też wreszcie niedawnego &#8222;Home. SOS Ziemia&#8221;  -  zbyt wiele go tu na poziomie formalnym, czy merytorycznym nie zaskoczy. Fabuły, historii, czy spójności właściwie tu nie ma (jedynym jej przejawem jest przebieg całego dnia, tzn. zaczynamy od wczesnego poranku kończymy w nocy) , a cały film to czysty montaż bez śladu scenariusza  (w którym jest jednak pewna logika: film oddaje doświadczenie korzystania z Internetu &#8211;  szybkie klikanie po różnych miejscach, czasem  tych istotnych i ciekawych, czasem do bólu zwyczajnych  i śmiertelnie nudnych).</span></p>
<p style="text-align:left;"><span style="color:#050505;">Macdonald nie sili się  również na odkrywcze pseudomądrości: jego film to optymistyczny, chwilami dość energetyczny pean na cześć życia, które jest z </span> <span style="color:#050505;">jednej</span> <span style="color:#050505;">strony kontenerem różnorodności narodowościowych, rasowych, obyczajowych i światopoglądowych, ale z drugiej czymś wspólnym i spójnym; miejscem zamieszkania istot, dla których dwudziestoczterogodzinny dzień jest najważniejszym cyklem i punktem odniesienia w egzysentcji, i którzy bez względu na to skąd pochodzą to potrzebują tego samego: pracy, pieniędzy, szczęścia, miłości (oczywiście różnie rozumianych, ale to wiadomo);  codziennie wstają, idą spać, jedzą, mają radości i smutki, wzloty i upadki. Kiedy wydaje nam się, że tak bardzo się od siebie różnimy, tak z szerszej perspektywy wychodzi na to, że nie różnimy się wcale.</span></p>
<p style="text-align:left;"><span style="color:#050505;">Jakieś przykłady na zachętę? Historia nastolatka, który po raz pierwszy w życiu się goli (&#8222;To tortury!&#8221;), niemiecka Parada Miłości (która, jak ktoś śledził newsy to wie, że skończyła się tragedią, którą ten film też rejestruje), życie biednej rodziny w przypomninającej stajnię chacie bez wody i prądu , sekwencja porodu małej żyrafy, azjatycki rowerzysta przemierzający cały świat i marzący o pokoju w Korei , młoda para podczas spontanicznych zaręczyn, ktoś robi zwyczajne zakupy na targu, kobieta modli się do Boga Wisznu,  czy  wreszcie fenomenalna puenta filmu z młodą dziewczyną  wracającą wieczorem z pracy. </span><span style="color:#050505;">Za każdą z tych setek przewijających się historii kryje się ogromne pragnienie opowiadania, tworzenia własnej narracji &#8211; kamera stała się w XXI wieku czymś znacznie więcej niż tanią cyrkową rozrywką o pociągu nadjeżdzającym na stację w Le Ciotat. Jednocześnie, zależy z której strony spojrzeć,  pogłębia ona banał życia i spłyca jego kompleksowość.  Zwykłość i niezwykłość materiału staya się dzisiaj pojęciami względnymi:  karmieni drastycznością telewizyjnych reportaży coraz częściej w kinie szukamy intymności, spokoju i normalności (albo też wręcz odwrotnie: jeszcze większych ekscesów). </span></p>
<p style="text-align:left;"><span style="color:#050505;">Są w całym filmie  również dwa akcenty polskie: jeden głośno dający o sobie znać, za to o drugm musicie już przeczytać w samej  sieci (podpowiem, że hasłem kluczowym powinno być Zakopane),  gdyż nie chcę w tym miejscu spoilerować zabawy. </span><span style="color:#050505;">A ta,   muszę przyznać, jest większości , przednia. Jasne, nie jest to  film, który ostatecznie zbija z nóg (ale nie jest również  eksperymentem nieudanym, jak chcą niektórzy krytycy) , ale jest za to wystarczającym wydarzeniem aby go sobie pod żadnym pozorem nie odpuszczać. Zwłaszcza gdy rzekomo służy jako kapsuła czasu na przyszłe lata dla kolejnych , co raz bardziej demokratyzujących się, generacji nowoczesnego kina. Nic, pożyjemy, zobaczymy.</span></p>
<p style="text-align:left;"><span style="color:#050505;">szymalan</span></p>
<p style="text-align:left;"><span style="color:#050505;"><span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://xmuza.wordpress.com/2011/11/22/life-in-a-day-2011-kevin-macdonald/"><img src="http://img.youtube.com/vi/bT_UmBHMYzg/2.jpg" alt="" /></a></span></span></p><br />Filed under: <a href='http://xmuza.wordpress.com/category/dokument/'>dokument</a>  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/xmuza.wordpress.com/8851/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/xmuza.wordpress.com/8851/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/xmuza.wordpress.com/8851/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/xmuza.wordpress.com/8851/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/xmuza.wordpress.com/8851/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/xmuza.wordpress.com/8851/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/xmuza.wordpress.com/8851/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/xmuza.wordpress.com/8851/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/xmuza.wordpress.com/8851/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/xmuza.wordpress.com/8851/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/xmuza.wordpress.com/8851/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/xmuza.wordpress.com/8851/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/xmuza.wordpress.com/8851/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/xmuza.wordpress.com/8851/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=xmuza.wordpress.com&amp;blog=3406094&amp;post=8851&amp;subd=xmuza&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://xmuza.wordpress.com/2011/11/22/life-in-a-day-2011-kevin-macdonald/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/d9433920644d3ed08fb06f82168a5fda?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">szymalan</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://xmuza.files.wordpress.com/2011/11/life_in_a_day_movie_promo_poster_slice_01.jpeg" medium="image">
			<media:title type="html">life_in_a_day_movie_promo_poster_slice_01</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Lincz (2010, Krzysztof Łukaszewicz)</title>
		<link>http://xmuza.wordpress.com/2011/11/20/lincz-2010-krzysztof-lukaszewicz/</link>
		<comments>http://xmuza.wordpress.com/2011/11/20/lincz-2010-krzysztof-lukaszewicz/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 20 Nov 2011 11:35:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>szymalan</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://xmuza.wordpress.com/?p=8837</guid>
		<description><![CDATA[Lincz ** Najpierw był żenujący zwiastun &#8222;Linczu&#8221;, w którym nie tylko straszyła apokaliptyczna chóralna muzyka (jakbyśmy mieli do czynienia z finałem 12 częściowej sagi o nastolatku ratującym świat od Złego), parodystyczny w stosunku do hollywoodzkich produkcji montaż, ale też notka jakoby film był najnowszym dziełem  producentów takich arcydzieł jak chociażby &#8222;Różyczka&#8221; czy &#8222;Galerianki&#8221;. A jakby [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=xmuza.wordpress.com&amp;blog=3406094&amp;post=8837&amp;subd=xmuza&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:left;"><span style="color:#000000;"><strong><span style="font-size:20pt;line-height:115%;">Lincz **</span></strong></span></p>
<p style="text-align:center;"><img class="wp-image-8839 aligncenter" title="lincz-plakat-52645" src="http://xmuza.files.wordpress.com/2011/11/lincz-plakat-526451.jpg?w=303&#038;h=435" alt="" width="303" height="435" /></p>
<p style="text-align:left;"><span style="color:#050505;">Najpierw był żenujący zwiastun &#8222;Linczu&#8221;, w którym nie tylko straszyła apokaliptyczna chóralna muzyka (jakbyśmy mieli do czynienia z finałem 12 częściowej sagi o nastolatku ratującym świat od Złego), parodystyczny w stosunku do hollywoodzkich produkcji montaż, ale też notka jakoby film był najnowszym dziełem  producentów takich arcydzieł jak chociażby &#8222;Różyczka&#8221; czy &#8222;Galerianki&#8221;. A jakby tego było i mało to jeszcze przed właściwym trailerem pojawia się na ekranie wielki Sławomir Sikora i reklamuje &#8222;Lincz&#8221; chwaląc się ile spędził dni w więzieniu (ale za co, że zatłukł człowieka na śmierć to już nie), że był  inspiracją dla &#8222;Długu&#8221; Krauzego (już samo zestawienie wybitnego dzieła Krauzego z tym szitem wzbudza we mnie autentyczne zdumienie) i że bla bla bla ta historia może się każdemu przydarzyć&#8230; (serio, każdy może stać się mordercą i tak po prostu skopać człowieka na śmierć? Każdy?).</span></p>
<p style="text-align:left;"><span style="color:#050505;">Strach mi było oglądać ten film po takiej zapowiedzi, ale się w końcu przemogłem (przygotowywując się psychicznie do tego wyczynu kilka miesięcy). No i obejrzałem.<span id="more-8837"></span></span></p>
<p style="text-align:left;"><span style="color:#050505;">&#8222;Lincz&#8221; jest dokładnie tak żenujący jak jego trailer:  już sama warstwa etyczna tego &#8211; opartego na prawdziwej historii samosądu we Włodowie -  filmu powoduje u mnie gęsią skórkę. To , mówiąc w dużym skrócie, paskudnie cyniczna, jednostronna i skrojona pod publiczkę agitka dla tych którzy wzruszają się na programach w rodzaju &#8222;Sprawy dla reportera&#8221;, którym najpewniej  za mało adrenaliny w życiu i własnych problemów i którzy rozumują mniej więcej prosto: trzeba zajebać tego, co nam przeszkadza w życiu. Co tam prawo, co tam sądy, sprawiedliwość musi być i tak po naszej stronie i tym podobne. Człowiek ogląda taki film i czuje, że patrzy w ochłań: czy naprawdę mamy do czynienia z krajem, w którym ludziom nie potrzebne są instytucje państwowe, w którym gloryfikuje się samosądy i usprawiedliwia zaplanowane morderstwa? (w filmie padają doskonałe kwestie prokuratora o tym, że trójka rosłych facetów wcale nie musiała zabić, wystarczyło by im sił, aby dziadka po prostu obezwładnić &#8211; no ale reżyser do końca filmu trzyma jednak stronę dzikich, żądnych krwi wieśniaków)</span></p>
<p style="text-align:left;"><span style="color:#050505;">A co poza tym nas jeszcze czeka w filmie? Zupełnie partacka reżyseria (i ochydny zaciemniający montaż w pakiecie). Łukaszewicz najwyraźniej nie kręcił &#8222;Linczu&#8221; w stanie pełnej świadomości, albo zrobił sobie z widzów i krytyków jaja: film próbuje być i horrorem w stylu &#8222;Teksańska masakra Piłą Mechaniczną&#8221; i prowincjonalną telenowelą na poziomie &#8222;Rancza&#8221;, jak i gazetową notką o Bardzo Ważnym Społecznie Wydarzeniu z Kraju. Nietrudno się zapewne domyślić co z takiego rozdęcia może wynikać: dziennikarz relacjonujący wydarzenia w złotym łańcuszku, skórzanej kurtce i t-shircie (wiem, sam nie wierzyłem, dopóki osobnik nie pojawił się na ekranie drugi raz w tej samej postaci), kompletny brak spójnego stylu (udawnana elegancja i budowanie nastroju w scenach przesłuchań, rozdygotana kamera w scenach aktów przemocy, brak prawdopodobieństwa w postaci &#8222;dlaczego mieszkańcy, którzy są tak przeżarci strachem,  nie zamykają w domu własnych drzwi na noc?&#8221;).</span></p>
<p style="text-align:left;"><span style="color:#050505;">Ten brak skupienia się na jednym z dwóch pomysłów na film (poważne kino społeczne i tani eksploatacyjny horrorek na halloweenowy wieczór) powoduje, że próbujący mówić ważne rzeczy film, i zmuszać do ważnej dyskusji moralnej (jak Dług, po którym nie szło się opędzić od myślenia tygodniami nawet po 5 seansie) trzyma się jednoczesnie schematów tanich slasherów, w których bohaterowie to tylko typy (Nielogiczne Zło, Lokalna Społeczność, Zatroskany o Rodzinę Ojciec,  Bezduszny Policjant na Lokalnym Komisariacie, Złe Prawo Krajowe). nakręcony w zawstydzającej skali 1:1, pozbawiony świadomości, nawiasu, lub z drugiej strony subtelności, smaku i stylu, film jest cynicznym, wyliczonym marketingowym wydarzeniem, wobec którego jeżeli można okazać w ogóle litość, to tylko przez wzgląd na fantastycznego Wiesława Komasę (w roli Złego Dziadka z maczetą), który jest naprawdę świetny i autentycznie w swojej roli  villaina przerażający. I tylko dla niego ta dodatkowa druga gwiazdka, bo żeby było jasne &#8211; sam film oceniam jako dno doskonałe. Szkoda czasu na takie kinowe  kurioza. </span></p>
<p style="text-align:left;"><span style="color:#050505;">szymalan</span></p>
<p style="text-align:left;"><span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://xmuza.wordpress.com/2011/11/20/lincz-2010-krzysztof-lukaszewicz/"><img src="http://img.youtube.com/vi/2xJkZyZYO_k/2.jpg" alt="" /></a></span></p><br />Filed under: <a href='http://xmuza.wordpress.com/category/uncategorized/'>Uncategorized</a>  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/xmuza.wordpress.com/8837/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/xmuza.wordpress.com/8837/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/xmuza.wordpress.com/8837/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/xmuza.wordpress.com/8837/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/xmuza.wordpress.com/8837/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/xmuza.wordpress.com/8837/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/xmuza.wordpress.com/8837/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/xmuza.wordpress.com/8837/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/xmuza.wordpress.com/8837/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/xmuza.wordpress.com/8837/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/xmuza.wordpress.com/8837/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/xmuza.wordpress.com/8837/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/xmuza.wordpress.com/8837/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/xmuza.wordpress.com/8837/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=xmuza.wordpress.com&amp;blog=3406094&amp;post=8837&amp;subd=xmuza&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://xmuza.wordpress.com/2011/11/20/lincz-2010-krzysztof-lukaszewicz/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/d9433920644d3ed08fb06f82168a5fda?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">szymalan</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://xmuza.files.wordpress.com/2011/11/lincz-plakat-526451.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">lincz-plakat-52645</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>The Adventures of Tintin (2011, Steven Spielberg) [IMAX 3D]</title>
		<link>http://xmuza.wordpress.com/2011/11/12/the-adventures-of-tintin-2011-steven-spielberg-imax-3d/</link>
		<comments>http://xmuza.wordpress.com/2011/11/12/the-adventures-of-tintin-2011-steven-spielberg-imax-3d/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 12 Nov 2011 13:04:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>szymalan</dc:creator>
				<category><![CDATA[Animacja]]></category>
		<category><![CDATA[Przygoda]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://xmuza.wordpress.com/?p=8814</guid>
		<description><![CDATA[Przygody Tintina **** Oto historia o tym, jak krytyka filmowa ma moc wpływania na wielkich arystów świata popkultury. W 1981 roku ukazała się w Stanach Zjednoczonych recenzja filmu Stevena Spielberga &#8222;Poszukiwacze Zaginionej Arki&#8221;  , której autor porównał przygodową produkcję z cyklu o doktorze Indy&#8217;m  do starych komiksów (choć w tym wypadku bardziej wypada użyć słow [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=xmuza.wordpress.com&amp;blog=3406094&amp;post=8814&amp;subd=xmuza&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:left;"><span style="color:#000000;"><strong><span style="font-size:20pt;line-height:115%;">Przygody Tintina ****</span></strong></span></p>
<p style="text-align:left;"><span style="color:#000000;"><strong><span style="font-size:20pt;line-height:115%;"><img class="size-full wp-image-8816 aligncenter" title="The-Adventures-of-Tintin-2011-movie-wallpaper" src="http://xmuza.files.wordpress.com/2011/11/the-adventures-of-tintin-2011-movie-wallpaper.jpg?w=632" alt=""   /></span></strong></span><span style="color:#050505;">Oto historia o tym, jak krytyka filmowa ma moc wpływania na wielkich arystów świata popkultury. W 1981 roku ukazała się w Stanach Zjednoczonych recenzja filmu Stevena Spielberga &#8222;Poszukiwacze Zaginionej Arki&#8221;  , której autor porównał przygodową produkcję z cyklu o doktorze Indy&#8217;m  do starych komiksów (choć w tym wypadku bardziej wypada użyć słow &#8222;powieść graficzna&#8221;)  belgijskiego rysownika Hergé o młodym reporterze/quasi detektywie Tintinie. Spielberg, mimo, że nie zrozumiał francuskojęzycznej wersji &#8222;Tintina&#8221;, którą przyniosła mu do biura sekretarka, z miejsca zakochał się w tej opowieści i jej bohaterach, i już od 1983 roku (data śmierci rysownika) posiadał prawa do ekranizacji dzieła, które belgijczycy  znają i czytają sobie nawzajem z pokolenia na pokolenie.</span></p>
<p><span style="color:#050505;">Kooprodukowany przez Spielberga (który również  reżyserował &#8211; Herg</span>é<span style="color:#050505;"> tylko w Stevenie widział nadzieję na adaptację oddającą sprawiedliwość jego twórczośći)  i Petera Jacksona film, z pierwotnego pomysłu na live/action przygodówkę z aktorami (poza psem Snowym, który od początku miał być CGI) ostatecznie stał się, za namową tegoż samego Jacksona, bombastyczną, wirtuozerską i wypasioną technologicznie animacją 3D, opartą na trenowanej na Gollumach, małpach i avatarach technice perfomance capture (motion capture skończyło się kilka lat temu: dzisiaj ważne jest także zachowanie tożsamości konkretnego aktora i jego własnej interpretacji scenariusza).<span id="more-8814"></span></span></p>
<p><span style="color:#050505;">I naprawdę można żałować, że Spielberg&amp;Co jednak zdecydowali się  na animację: scenograficznie, od strony designu, atmosfery, zdjęć, koloru i plenerów  (&#8222;Tintin&#8221; jest wystylizowany na kryminały noir z lat 40. i 50:  jest odpowiednio mrocznie, stylowo, ale i stosunkowo dość brutalnie) jest to robota pierwszorzędna (zwłaszcza jak się ogląda w pełnym trójwymiarze , w jedynym miejscu oddającym sprawiedliwość tej technologii, czyli w IMAXIE, zalecam, póki macie okazję!). Ale już sami ludzie w tym filmie wyglądają w dalszym ciągu dość upiornie. Oczywiście nie jest to aż taka masakra jak &#8222;Ekspress Polarny&#8221;, ale w dalszym ciągu , o ile małpy i obcych robimy już perfekcyjnie (jak w ostatniej &#8222;Genezie Planety Małp&#8221;, czy &#8222;King Kongu&#8221;), o tyle ludzie dalej wyglądają co najmniej dziwnie: niby silenie się na foto realizm, ale im dalej od umowności, tym trudniej zaakaceptować sztuczne, pustawe figury, pozbawione tego błysku w oku, czegoś więcej niż tylko idealnej imitacji ruchów ludzkich mięśni. Człowiek to w końcu coś znacznie więcej.</span></p>
<p><span style="color:#050505;">To jednak powiedziawszy, nie zaprzeczę, że bawiłem się na pierwszym od czasów &#8222;Kryształowej Czaszki&#8221; filmie wielkiego maestro kina klasy B, całkiem nieźle. Reżyser tak &#8222;Listy Schindlera&#8221;,  jak i  &#8221;Parku Jurajskiego&#8221;,  najwyraźniej wciąż, mimo już ładnych kilku krzyżyków na karku,  nie dorósł i nadal żyje złotymi dla ery Kina Nowej Przygody latami 70. i 80 (niedawno produkując pastisz filmów wytwórni Amblin, czyli &#8222;Super 8&#8243;) . &#8222;Tintin&#8217; to więc czystej esencji Spielberg: sugestywni i wyraziści bohaterowie (w tym ci zwierzęcy), dzika akcja pełna typowych dla niego strzelankowych pościgów (z kamerą okrążającą cały czas pojazd, w którym znajdują się bohaterowie wokół których następuje ogólna destrukcja totalna, taka sama scena zresztą była  w ostatnim &#8222;IJ&#8221; czy &#8222;Wojnie światów&#8221;), przygodowy, nieźle rozpisany zagadkowy scenariusz detektywistyczny. Wszystko, cały ten Spielbergowy , romantycznie tęskniący za wielką przygodą,  swashbuckling, wrócił dziś na nowo do życia, w smutnym wieku światowego kryzysu, i to w oczywistym pakiecie z kolejnym przebojowym soundtrackiem wielkiego Johna Williamsa (łezka w oku), i do tego jeszcze w cyfrowym, świeżutkim standardzie 3D, które po raz kolejny trafia w moje popkulturowe serducho, kiedy siedząc przed gigantycznym ekranem IMAX, byłem totalnie zanurzony w mroczno-dziarskim świecie Tintina (może dzisiaj to już wstyd się zachwycać, ale naprawdę z bananem na twarzy obserwowałem, jak &#8222;kamera&#8221; wpłynęła do przyciemnionego pomieszczenia wielkiego zamku i zostałem natychmiast wchłonięty w pełen wiszącego w całym pomieszczeniu kurzu świata mrocznych tajemnic).</span></p>
<p><span style="color:#050505;">Problem z tym filmem wciąż pozostaje jeden: nie dokońca wiarygodni główni bohaterowie (co, jak już wspomniałem, wynika przede wszystkim z słabej animacji homo sapiens). Tintin sam w sobie to postać nieco pozbawiona duszy, emocjonalności i ekspresji czy chociażby poczucia humoru (napędza go  tylko rozwiązanie zagadki, nie ma miłosnych zainteresowań bo w filmie jest jeszcze młodym nastolatkiem), a z kolei pełniący za niego funkcję ducha i odzwierciedlający jego emocje, bardzo mądry pies Snowy, wydaje się już trochę niewykorzystany jako postać (choć pościg za porwanym Tintinem z początku filmu: cymes). Całkiem  zabawni są za to dwaj skretyniali detektywi, Tajniak i Jawniak, którzy pojawiają się zazwyczaj z totalnego zaskoczenia i służą głównie eksponowaniu własnej głupoty i nieodpowiedzialności jako tropicieli przestępców (w książce są ponoć zabawniejsi). Ciekawe jest zresztą to, jak wyraziste są wady  postaci drugoplanowych u Hergé (nieustannie pijany kapitan statku, którego wzrok nie może przestać wypatrywać butelki z jakimkolwiek alkoholem w pobliżu), co w amerykańskim komiksie byłoby nie do pomyślenia, zwłaszcza w latach 40. i 50. , kiedy tak obsesyjnie cenzurowano filmy, książki i komiksy, aby nie demoralizować niewinnej młodzieży.</span></p>
<p><span style="color:#050505;">Film Spielberga jest już jednak współczesnym, zrealizowanym z narracyjną elegancją (co zawsze było paradoksalne u tego reżysera, biorąc pod uwagę wariactwa jakie przechodzą bohaterowie) hołdem dla belgijskiego rysownika. Dlatego też komiks, który wyszedł z Europy , do tej Europy też wraca w postaci hollywoodzkiego filmu (premiera odbyła się już w Belgii, Wielkiej Brytanni, czy Polsce, podczas gdy w Stanach będzie miała miejsce dopiero na kilka dni przed świętami Bożego Narodzenia).</span></p>
<p><span style="color:#050505;">Jeżeli przebrniecie przez nudnawną, przydługą ekspozycję (głównie przez pewną nijakość głównego bohatera) dostaniecie się w sam środek imponująco zrealizowanej, wspaniale trójwymiarowej,  powietrzno-morsko-lądowej/piaszczystej przygody, z której co prawda tydzień po seansie nie będziecie już  pamiętać nic, ale w trakcie tych 105 minut seansu &#8211; no doprawdy, kogo to wtedy obchodzi? Stawiam lekko naciągane cztery gwiazdki (jak filmowy hotelarz z Baggharu przybijający sobie dodatkową trzecią,  gdy  po wielkiej rozwałce jego miejsce pracy zostaje do-sło-wnie przeniesione bliżej plaży). Idźcie , podziwiajcie, bawcie się i razem ze mną czekajcie na sequel, tym razem już w reżyserii Petera Jacksona. </span></p>
<p><span style="color:#050505;">szymalan</span></p>
<span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://xmuza.wordpress.com/2011/11/12/the-adventures-of-tintin-2011-steven-spielberg-imax-3d/"><img src="http://img.youtube.com/vi/nlE4kXKwG7Y/2.jpg" alt="" /></a></span><br />Filed under: <a href='http://xmuza.wordpress.com/category/animacja/'>Animacja</a>, <a href='http://xmuza.wordpress.com/category/przygoda/'>Przygoda</a>  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/xmuza.wordpress.com/8814/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/xmuza.wordpress.com/8814/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/xmuza.wordpress.com/8814/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/xmuza.wordpress.com/8814/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/xmuza.wordpress.com/8814/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/xmuza.wordpress.com/8814/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/xmuza.wordpress.com/8814/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/xmuza.wordpress.com/8814/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/xmuza.wordpress.com/8814/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/xmuza.wordpress.com/8814/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/xmuza.wordpress.com/8814/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/xmuza.wordpress.com/8814/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/xmuza.wordpress.com/8814/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/xmuza.wordpress.com/8814/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=xmuza.wordpress.com&amp;blog=3406094&amp;post=8814&amp;subd=xmuza&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://xmuza.wordpress.com/2011/11/12/the-adventures-of-tintin-2011-steven-spielberg-imax-3d/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/d9433920644d3ed08fb06f82168a5fda?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">szymalan</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://xmuza.files.wordpress.com/2011/11/the-adventures-of-tintin-2011-movie-wallpaper.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">The-Adventures-of-Tintin-2011-movie-wallpaper</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Baby są jakieś inne (2011, Marek Koterski)</title>
		<link>http://xmuza.wordpress.com/2011/10/15/baby-sa-jakies-inne-2011-marek-koterski/</link>
		<comments>http://xmuza.wordpress.com/2011/10/15/baby-sa-jakies-inne-2011-marek-koterski/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 15 Oct 2011 12:35:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>szymalan</dc:creator>
				<category><![CDATA[Komedia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://xmuza.wordpress.com/?p=8791</guid>
		<description><![CDATA[Baby są jakieś inne ***½ Kolejna, wyczekiwana przeze mnie już od kilku lat, odsłona wielkiej kinowej układanki o życiu Adama Miauczyńskiego, najważniejszego bohatera,  jaki powstał w reżyserskiej wyobraźni Marka Koterskiego (opartego z pewnością na przenikliwych obserwacjach z własnego życia), powiązana ściśle z egzystowaniem w kraju w nad Wisłą: kraju pełnym kompleksów, ludzi bez dystansu do [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=xmuza.wordpress.com&amp;blog=3406094&amp;post=8791&amp;subd=xmuza&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:left;"><span style="color:#000000;"><strong><span style="font-size:20pt;line-height:115%;">Baby są jakieś inne ***½</span></strong></span></p>
<p style="text-align:center;"><img class="aligncenter size-full wp-image-8794" title="7392497.3" src="http://xmuza.files.wordpress.com/2011/10/7392497-3.jpg?w=632" alt=""   /></p>
<p style="text-align:left;"><span style="color:#050505;">Kolejna, wyczekiwana przeze mnie już od kilku lat, odsłona wielkiej kinowej układanki o życiu Adama Miauczyńskiego, najważniejszego bohatera,  jaki powstał w reżyserskiej wyobraźni Marka Koterskiego (opartego z pewnością na przenikliwych obserwacjach z własnego życia), powiązana ściśle z egzystowaniem w kraju w nad Wisłą: kraju pełnym kompleksów, ludzi bez dystansu do życia, zapętlonych we własne tradycje (oraz religię),  i wszelkich problemów, które tylko czyhają na obywateli, jak sprytnie zastawione pułapki. </span></p>
<p style="text-align:left;"><span style="color:#050505;">Po wstrząsającej wiwisekcji pijackich tradycji w rodzinie Miauczyńskich (kapitalne &#8222;Wszyscy jesteśmy Chrystusami&#8221;), Koterski znów wraca do tematu, który w jego filmach obecny jest od zawsze: do kryzysu męskości faceta w średnim wieku, który wciąż poszukuje owej mitycznej &#8222;jedynej, prawdziwej miłości&#8221;. Adaś wsiada do samochodu razem ze swoim (zapewne raczej bliskim) kolegą Puciem i rozpoczyna długą, nocną pogawędkę na temat..no, na temat, bab. Kobiet, facetek. Że generalnie są one wszystkie jakieś inne, że jak włączają kierunkowskaz w lewo, to skręcają w prawo, że jak siedzą w kinie to pół filmu grzebią w torebce w poszukiwaniu szminki, że coraz bardziej upodabniają się do mężczyzn odbierając im ich pozycję w społeczeństwie, że w ogóle są inne , naprawdę inne, pokręcone, skomplikowane i niemożliwe w zrozumieniu przez przeciętnego faceta. I że nie można z nimi żyć, ale  nie sposób też żyć bez nich. <span id="more-8791"></span></span></p>
<p style="text-align:left;"><span style="color:#050505;">Technicznie mamy tu do czynienia z niezwykle kompetentnie zrealizowanym kinem drogi: bohaterowie prawie nie wychodzą z samochodu, a mimo to, trudno powiedzieć, że film jest w którymkolwiek momencie nudny. Są tu świetne zdjęcia i pomysły na ujmowanie bohaterów (przy co lepszych dialogach kamera niczym na meczu tenisa zmienia obiekt &#8222;obserwacji&#8221;  w krótkich odstępach z jednego na drugiego zawodnika),  skupiony i przemyślany jak zawsze u Koterskiego montaż (ma się wrażenie, że żaden ruch nie jest u niego przypadkowy, że wszystko jest uprzednio zaplanowane i doprecyzowane). W tym samochodowym minimalizmie (cały film zrealizowano na green screenie, co jest podczas seansu niemożliwe do wychwycenia) jest metoda: ciasne pełne stereotypów umysły bohaterów oddane są tu przez niemal klaustrofobiczną przestrzeń samochodu, z którego nie wychodzą przez większość seansu.</span></p>
<p style="text-align:left;"><span style="color:#050505;">W pierwszej połowie filmu wszystko tu gra i trąbi: wypełniona ludźmi prawie po brzegi sala w multipleksie błyskawicznie nawiązuje kontakt z nowym dziełem Koterskiego. Wychowani na w pełni autorskim, bolesnym, ale zabójczo szczerym kinie Marka widzowie,  w trymiga wychwytują  niesamowity rytm dialogów pełen powtórzeń, inwersji i przekręcanych końcówek. Ten majstersztyk aktorstwa, tę celność spostrzeżenia na temat życia. Niektórzy śmieją się tak głośno, że zagłuszają następne dialogi, zaś genialny Robert Więckiewicz otrzymuje w jednej chwili kilka spontanicznych oklasków. Gdyby cały film utrzymał te tempo (to!)  i ten sam poziom, dostalibyśmy bez problemu arcydzieło współczesnej komedii. Tylko&#8230;</span></p>
<p style="text-align:left;"><span style="color:#050505;">&#8230;że. No właśnie. Film zdecydowanie za szybko (jak na zaledwie 90 minutowy seans) obnaża swój prymitywny w sumie koncept. Kobiety niby gadają bez przerwy jak oszalałe: ale to mężczyźni z tego filmu właśnie nic innego nie robią jak przez całą drogę plotkują, i to o babach. Niby nieustannie ziewają przez cały dzień co irytuje facetów: ale oni sami też ziewają i to w  sposób wyjątkowo ostentacyjny i bezwstydny. Niby ciągle poprawiają sobie make up i patrzą w lustro:  ale Woronowicz w tym filmie też przez chwilę przegląda się w lusterku i układa fryzurę (nawiasem aktor ten niespecjalnie pasuje do tej roli: odmieniane przez wszystkie przypadki &#8222;kurwy&#8221; i &#8222;chuje&#8221; w ogóle nie brzmią w jego wypadku tak naturalnie jak u Więckiewicza). Gdzieś od pewnego momentu z świetnej komedii (którą często przywoływana w recenzjach &#8222;Seksmisja&#8221;, film swoją drogą profetyczny wobec &#8222;Bab&#8221;, była do samego końca) robi się niekończący się wykład o sensie życia w świecie, którym rządzą baby. Bohaterowie nie potrafią przestać użalać się nad losem mężczyzny w świecie poniżenia i dominacji przez kobiety (choć na zmianę potrafią też oboje kobiet bronić), cały czas dzięki encyklopedycznej wiedzy Miauczyńskiego podpierając się przykładami z nauki, czy historii.</span></p>
<p style="text-align:left;"><span style="color:#050505;">W tej partii filmu jakiekolwiek większe próby  dowcipu kończą się klęską: kompletnie sfuszerowany jest gag z ziewającą na przystanku PKS Małgorzatą Bogdańską, który w pewnej chwili jest przeciągnięty tak mocno w czasie, że zaczyna zwyczajnie wkurzać a nie bawić. Daremne są próby powalenia widza na kolana sekwencją w sklepie z irokezowatym Miśkiem Koterskim, kiedy puenta przychodzi tam tak późno, że widz dawno nie pamięta z czego ma się śmiać.</span></p>
<p style="text-align:left;"><span style="color:#050505;">Cały ten nieustanny kołowrotek stereotypów damsko-męskich (dotyczących także relacji ojcowskich i matczynych z dzieckiem, i nieustannej walki jednych o drugich) do niczego szczególnego niestety nie prowadzi, nic nie odkrywa i nic w bohaterach ta podróż nie zmienia. Pozbawiony zaskoczeń fabularnych i zbudowany w dużej mierze z powtórzeń (ile razy można się śmiać z żartu o półkulach?) film Koterskiego błądzi po intelektualnych poboczach, rzadko wychodzi poza wolną, grzeczną jazdę z zachowaniem wszelkich zasad bezpieczeństwa, a więc w ostatecznym rozrachunku zwyczajnie rozczarowuje, gdy na ekran w spodziewanym momencie wjeżdżają napisy końcowe. Warto się zainteresować, ale &#8222;Dnia Świra&#8221; lepiej nie oczekiwać. 3,5 gwiazdki dać mogę dać.</span></p>
<p style="text-align:left;"><span style="color:#050505;">szymalan</span></p>
<p style="text-align:left;"><span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://xmuza.wordpress.com/2011/10/15/baby-sa-jakies-inne-2011-marek-koterski/"><img src="http://img.youtube.com/vi/m0YlcGve5Ek/2.jpg" alt="" /></a></span></p><br />Filed under: <a href='http://xmuza.wordpress.com/category/komedia/'>Komedia</a>  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/xmuza.wordpress.com/8791/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/xmuza.wordpress.com/8791/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/xmuza.wordpress.com/8791/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/xmuza.wordpress.com/8791/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/xmuza.wordpress.com/8791/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/xmuza.wordpress.com/8791/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/xmuza.wordpress.com/8791/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/xmuza.wordpress.com/8791/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/xmuza.wordpress.com/8791/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/xmuza.wordpress.com/8791/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/xmuza.wordpress.com/8791/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/xmuza.wordpress.com/8791/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/xmuza.wordpress.com/8791/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/xmuza.wordpress.com/8791/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=xmuza.wordpress.com&amp;blog=3406094&amp;post=8791&amp;subd=xmuza&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://xmuza.wordpress.com/2011/10/15/baby-sa-jakies-inne-2011-marek-koterski/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/d9433920644d3ed08fb06f82168a5fda?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">szymalan</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://xmuza.files.wordpress.com/2011/10/7392497-3.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">7392497.3</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Gwoemul (2006, Joon-ho Bong)</title>
		<link>http://xmuza.wordpress.com/2011/10/13/gwoemul-2006-joon-ho-bong/</link>
		<comments>http://xmuza.wordpress.com/2011/10/13/gwoemul-2006-joon-ho-bong/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 13 Oct 2011 20:33:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>szymalan</dc:creator>
				<category><![CDATA[Horror]]></category>
		<category><![CDATA[Komedia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://xmuza.wordpress.com/?p=8762</guid>
		<description><![CDATA[The Host Potwór ***** Pierwsza scena z tego filmu wydarzyła się naprawdę: w roku 2000 w Seulu, stacjonujący w Korei amerykańcy żołnierze rzeczywiście wypuścili do rzeki Han spore ilości zapasów formaldehydu . Nielegalnie, wbrew jakimkolwiek protokołom i rzecz jasna, z dużą nieostrożnością i zagrożeniem poważnego skażenia środowiska. Co robią amerykańcy ignoranci w koreańskim filmie katastroficznym(?))? [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=xmuza.wordpress.com&amp;blog=3406094&amp;post=8762&amp;subd=xmuza&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:left;"><span style="color:#000000;"><strong><span style="font-size:20pt;line-height:115%;">The Host Potwór *****</span></strong></span></p>
<p style="text-align:center;"><img class="aligncenter size-full wp-image-8765" title="7175097.3" src="http://xmuza.files.wordpress.com/2011/10/7175097-3.jpg?w=632" alt=""   /></p>
<p style="text-align:left;"><span style="color:#000000;">Pierwsza scena z tego filmu wydarzyła się naprawdę: w roku </span><span style="color:#000000;">2000 </span><span style="color:#000000;">w Seulu, stacjonujący w Korei amerykańcy żołnierze rzeczywiście wypuścili </span><span style="color:#000000;">do rzeki Han </span><span style="color:#000000;">spore ilości zapasów formaldehydu . Nielegalnie, wbrew jakimkolwiek protokołom i rzecz jasna, z dużą nieostrożnością i zagrożeniem poważnego skażenia środowiska. Co robią amerykańcy ignoranci w koreańskim filmie katastroficznym(?))? Dlaczego najazd kamery na stół z butelkami formaldehydu zaczyna się dłużyć w nieskończoność a w końcu też i bawić (ile to będzie tych butelek w końcu &#8211; tysiąc, milion?)?<br />
</span></p>
<p><span style="color:#000000;">Ten groteskowo wręcz komediowy horror polityczny, szybko przeradza się w dalekiego prawnuka </span><span style="color:#000000;">największego klasyka gatunku monster movie w historii &#8211; </span><span style="color:#000000;">&#8222;Godzilli: Króla Potworów&#8221; (1954) . Oglądamy fantazję na temat ekologicznych skutków skażenia,  czyli mogło zrobić się z małej kijanki, która najwyraźniej pożarła  spore ilości wspomnianej substancji z rzeki i przez kilka ładnych miesięcy zdążyła porządnie wyrosnąć. Teraz, zmutowana poczwara ma jakieś 10 kończyn, dobre 10 metrów długości i paskudny pysk, który lubi połykać ludzi, zaczynając wpierw od tych odpoczywających spokojnie na brzegu rzeki i rzucających na początku weń puszki z colą na znak dobrej zabawy.</span></p>
<p><span style="color:#000000;">Historię niespodziewanego ataku na obywateli koreańskiej stolicy oglądamy w tym &#8211; zdumiewającym z każdą chwilą &#8211; filmie  z perspektywy dysfunkcjonalnej,  ekscentrycznej i przy okazji kompletnie rozbitej rodziny, przypominającej bohaterów nominowanego do Oscarów &#8222;Little miss Sunshine&#8221; z tego samego roku. Podobnie jak tamci bohaterowie, nasi kochani Koreańczycy muszą się porozumieć i zjednoczyć właśnie przez wzgląd na najmłodszą kobietę w rodzinie: juniorka została bowiem porwana przez potwora i brutalnie uprowadzona do jego małej siedziby: ponurego kanału, w którym tytułowy bohater przytrzymuje co lepsze kąski na później.</span><span style="color:#000000;"><span id="more-8762"></span></span></p>
<p><span style="color:#000000;">Będę brutalny: ten film to dla mnie kamień milowy w światowym kinie grozy. Pokazany w Cannes i na innych festiwalach, ukoronowany wysokimi notami przez krytyków (ponad 90% na ZgniłychPomidorach), a jednocześnie box officowy hit wszech-czasów w samej Korei. Nowatorski monster movie, który udowadnia, że w obrośniętej już dawno pajęczyną konwencji filmów o wielkich potworach jest miejsce na energię, oryginalność i wzięcie widza przez zaskoczenie. Koreański reżyser, Joon Ho-Bong, miesza tu rzeczy kompletnie nie pasujące do siebie. Najpierw daje nam scenę samobójstwa w spowolnionym tempie jak z wystylizowanych artystycznie produkcji Kim Ki Duka, a za moment wkręca nas w historię codziennego życia filmowej rodzinki  zrealizowanej w konwencji realizmu społecznego w stylu kina Kena Loacha (praca w kiosku, kibicowanie siostrze w zawodach łuczniczych, komentowanie społecznej sytuacji Korei z jej biurokratyzmem i bezrobociem dla magistrów): widz dosłownie zapomina co w ogóle ogląda, a mimo to dalej wszystko się klei.</span></p>
<p><span style="color:#000000;">A </span><span style="color:#000000;">przecież </span><span style="color:#000000;">chwilę potem pojawia się potwór: nie wiadomo skąd, nie wiadomo po co, po raz pierwszy widziany przez mieszkańców z brzegu, kiedy dyndał wisząc na sporym moście. Nagle cięcie i  słyszmy przeraźliwy krzyk grupki ludzi &#8211; spokojnie, to tylko nasza familia przed telewizorem emocjonująca się losami swojej łuczniczki na zawodach. Jeszcze się nic nie stało. Do czasu, kiedy Z ZUPEŁNEGO ZASKOCZENIA widzimy jak kilka ujęć później potwór  wparowuje prosto na wybrzeże i masakruje większość tego, co znajduje na swojej drodze. Cała sekwencja ataku na ludzi , opłakiwania zmarłych i wreszcie brawurowa, przezabawna splapstickowa ucieczka ze szpitala to absolutny majstersztyk. Joon Ho Bong lawiruje pomiędzy gatunkami, stylami i konwencjami z łatwością zmieniania kanałów na pilocie, potrafi płacz nad zmarłą zakończyć turlaniem się bohaterów po podłodze albo pokazać jak śpią przy ważnej przemowie seniora rodu czy zachowują się nieprzyzwoicie w sytuacji ogólnego kryzysu (choć dają się polubić i można im kibicować). Zazdroszczę: jakim cudem to wszystko w tym filmie działa?<br />
</span></p>
<p><span style="color:#000000;">Dla Ho-Bonga monster movie (skonwencjonalizowany </span><span style="color:#000000;">gatunek,</span><span style="color:#000000;"> przeżarty przez </span><span style="color:#000000;">obciachowe niskobudżetówki i komercyjne </span><span style="color:#000000;">idiotyzmy w rodzaju &#8222;Projekt Monster&#8221; ) to tylko punkt wyjścia &#8211; to puste naczynie, do którego można nalać co się komu żywnie podoba i mieszać do woli (polityka? satyra wymierzona w Amerykanów i obłudne media? dramat rodzinny? kino akcji? nie ma problemu) . Film jest przezabawny i trzymający w napięciu, piękny i obrzydliwy (kapitalna scena wymiotowania potwora) , poważny i robiący sobie jaja, ale przede wszystkim szybki, gdzie trzeba przejrzysty, gdzie trzeba to chaotyczny i także perfekcyjny w realizacji (efekty specjalne zrobione są z dużą klasą, zdjęcia i aktorstwo są bezbłędne na każdym polu, do tego muzyka jest szokująco dobra &#8211; ma w sobie i napięcie, i ironię).</span></p>
<p><span style="color:#000000;">To jeden z tych filmów, które należą do ostatniego łańcucha filmowej ewolucji: nie da się powiedzieć, czy to jest bardziej rozrywka do piwa  lub popkornu, czy artystyczne widowisko z wysublimowanymi pomysłami fabularnymi. To kino istniejące tylko i wyłącznie po to, aby zahipnotyzować widza  ruchomym obrazem, porwać w szalony nurt swojej akcji. No i oczywiście przestrzec: pod żadnym pozorem nie wlewajcie żadnych świństw do rzeki! Idzie Halloween, jeżeli nie wiecie co oglądać w tę noc, to teraz już wiecie. Naprawdę warto.<br />
</span></p>
<p><span style="color:#000000;">szymalan</span></p>
<span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://xmuza.wordpress.com/2011/10/13/gwoemul-2006-joon-ho-bong/"><img src="http://img.youtube.com/vi/7kHKfN_VdUc/2.jpg" alt="" /></a></span><br />Filed under: <a href='http://xmuza.wordpress.com/category/horror/'>Horror</a>, <a href='http://xmuza.wordpress.com/category/komedia/'>Komedia</a>  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/xmuza.wordpress.com/8762/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/xmuza.wordpress.com/8762/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/xmuza.wordpress.com/8762/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/xmuza.wordpress.com/8762/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/xmuza.wordpress.com/8762/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/xmuza.wordpress.com/8762/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/xmuza.wordpress.com/8762/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/xmuza.wordpress.com/8762/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/xmuza.wordpress.com/8762/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/xmuza.wordpress.com/8762/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/xmuza.wordpress.com/8762/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/xmuza.wordpress.com/8762/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/xmuza.wordpress.com/8762/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/xmuza.wordpress.com/8762/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=xmuza.wordpress.com&amp;blog=3406094&amp;post=8762&amp;subd=xmuza&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://xmuza.wordpress.com/2011/10/13/gwoemul-2006-joon-ho-bong/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/d9433920644d3ed08fb06f82168a5fda?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">szymalan</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://xmuza.files.wordpress.com/2011/10/7175097-3.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">7175097.3</media:title>
		</media:content>
	</item>
	</channel>
</rss>
