Uaktualnienia od wrzesień, 2009 Ukryte wątki | Klawiaturowe skróty

  • Terminator: Salvation **** 

    szymalan 11:08 on 29 September 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

    Terminator. Ocalenie ****

    Clipboard01

    Legendarna trylogia “Terminatorów” doczekała się swojego współczesnego kontynuatora. Film wygląda dokładnie tak, jak powinien wyglądać taki film w XXI wieku. Jest mnóstwo efektów i scen akcji, posępna narracja, całość przypomina gry z gatunku FPP w połączeniu z “Transformersami” i dylematami rodem z “Łowcy Androidów”. Niestety- to już nie stare “Teminatory”. “Ocalenie” to krótki, choć chwilami dośc nużący film batalistyczny, w którym brakuje większych emocji. (Więcej…)

     
    • ly. 13:52 on 29 wrzesień 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Jak dla mnie ‘film batalistyczny’ odpada.
      Zbliża się 2012, powstaje mnóstwo filmów apokaliptycznych a my co? A my na browara brachu xD

    • Lola King 13:53 on 29 wrzesień 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Moja fascynacja Terminatorem zarówno rozpoczęła się, jak i zakończyła na pierwszej części, która moim zdaniem była mistrzowska, chociaż druga też przypadła mi do gustu. O trzeciej wolę nie wspominać, tej natomiast jeszcze nie widziałam, ale za dużo złego już o nie poczytałam, więc trudno będzie mi się zdobyć, aby ją zobaczyć. No może kiedyś. Pozdrawiam :]

    • menetheris 17:08 on 29 wrzesień 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Film ładnie zrobiony,ale pusty i pękający tak szybko niczym bańka mydlana.
      Scenografia, owszem, efekty, owszem, ale co z tego kiedy napięcia i pazura brak?

    • MAXcine 19:53 on 29 wrzesień 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Chłodna i powściągliwa to recenzja, ale zachęcająca :) Czekam na DVD.

  • Inglourious Basterds ***** 

    szymalan 00:43 on 19 September 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

    Bękarty wojny *****

    Clipboard01

    !Ta recenzja zawiera spojlery. !

    Jeden z najważniejszych i najbardziej zdziecinniałych reżyserów świata długo zbierał sobie grono zagorzałych miłośników, jak i długo kreował swój własny unikatowy styl. W tym roku, po dość przeciętnym “Death Proof”, Quentin Tarantino powraca z tematem dość odmiennym- II wojna światowa. Po co się za niego zabrał? No właśnie, zaraz się okaże. (Więcej…)

     
    • milczacy_krytyk 00:55 on 19 wrzesień 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      A Maxcine mówił, że będziesz narzekał ;p

    • maxcine 02:28 on 19 wrzesień 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Ale mógł dać gwiazdek 5,5 albo 6, a dał tylko 5 :P

    • Lola King 07:38 on 19 wrzesień 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Ja jeszcze filmu nie widziałam, ale dla mnie jest to najważniejszy film ze wszystkich premier tego roku. Jestem fanką Tarantino, i kocham u niego to, co tak dokładnie opisałeś. Tą pasję i miłość do kina, nikt mu tego nie odbierze. On kino kocha, kino kocha jego, nic dodać, nic ująć. Mistrz Tarantino.
      Pozdrawiam ;]

    • pawcio 11:34 on 19 wrzesień 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Czy można coś więcej dodać? Zgadzam się z Tobą. Dla mnie Bękarty to Tarantino w pigułce, kązdy fan łyknie bez problemu. Ale właśnie z tego powodu są trochę za Kill Billem i Death Proofem (który nie był przeciętny!) w moim tarantino-rankingu. Bo jest to film wtórny (zbyt ostre słowo, jak na błahość zarzutu). Aczkolwiek z drugiej strony morda mi się cieszyła, jak widziałem jak bawi się wszelkiej maści ujęciami z innych filmów.
      Aktorsko film faktycznie miażdży, ale nie wspomniałeś o Melanie Laurent (Shoshanna)!!! Dla mnie ona skradła ten film i to jej pojawienia się na ekranie wyczekiwałem.
      Swoją drogą chyba najbardziej trzymający w napięciu film Quentina (nie tylko z powodu Melanie :P ).
      Z oceną się zgadzam prawie, daję 5,5/6 :)

      Pozdrawiam,
      pawcio

    • milczacy_krytyk 16:18 on 19 wrzesień 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Możesz robić tak jak zaginiony22 na nietylkofilmowy.blox.pl :)

    • marakeshpl 21:17 on 19 wrzesień 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Jak już powiedziałem. Dla mnie jest to film pretendujący do miana arcydzieła. Na razie musi dojrzeć w mojej głowie. Jestem pokonany i zaczarowany. Tarantino udowodnił kim jest. Oby pozostał taki i dalej tworzył nietuzinkowe perełki pełne zamierzonego kiczu, charakterystycznego humoru oraz muzyki niezwykłej. BRAWO!
      Więcej na moim blogu
      Pozdrawiam

    • ly. 23:26 on 19 wrzesień 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      i cóż ja mogę powiedzieć… czytam i czytam i nie potrafię określić, czy Ci się bracie podobał. ale chyba tak, nie? xD reckę czyta się smakowicie, czego powiedzieć nie można o spałaszowanych właśnie przeze mnie kanapkach.
      małpa wszyscy: branoc

      • szymalan 15:01 on 20 wrzesień 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

        małpa ly (hahawysmiewacz) :
        Jak tą recke sie czyta smakowicie, to jak nazwać oglądanie “Bękartów Wojny”? :D I rozwieję dziwne wątpliwości: dałem 5 na 6, nazwałem arcydziełem, Tarantino geniuszem, napisałem ze perfekcyjnie wyreżyserowany itp.- Tak, Cholernie mi sie podobało o_O

    • ly. 21:12 on 20 wrzesień 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      do mnie czasem trzeba czołgiem, bądź inną opancerzoną maszyną bojową, bo inaczej nie dotrze :|

    • lyneq 15:13 on 21 wrzesień 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      ly. się ulepszyło :]

  • Hiroshima mon amour (1959) ***** 

    szymalan 13:37 on 16 September 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

    Hiroszima, moja miłość *****

    Clipboard01

    Przełom lat 50. i 60. we francuskim kinie, to narodziny tzw. francuskiej nowej fali (Nouvelle Vague), kiedy to żabojady pozazdrościły włochom ich neorealizmu w kinie. Znów tutaj chciano w sposób oszczędny opowiadać o ludzkich dramatach i analizować stan społeczeństwa. Było to też swego rodzaju przeciwstawienie się temu, co osiągnięto w kinie dotychczas- szukano nowych i oryginalnych sposób narracji czy realizacji, konekwentnie prowadząc film do wieloznacznej interpretacji. Przed państwem jeden z najważniejszych przedstawicieli tego nurtu: “Hiroszima, moja miłość” Alaina Resnaisa. (Więcej…)

     
  • szymalan 17:19 on 15 September 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

    Pociąg, Eroica, Popiół i diament – najważniejsze filmy w polskiej kinematografii

    Clipboard01

    Dzisiaj krótkie notki o trzech wybitnych polskich filmach przełomu lat 50. i 60. (Więcej…)

     
    • ktrya 18:20 on 15 wrzesień 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Ok, po pierwsze daj te filmu, a po drugie wykonaj moje obowiązkowe zadania na dzisiaj i jutro, to mogę oglądać… :P

    • szymalan 18:31 on 15 wrzesień 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      wszystkie można zobaczyć na youtube a stare polskie filmy są często wyświetlane na kanale Kino Polska.
      Tak, ale zadania wazniejsze , racja. Filmy lepiej na weekend zostawic ;)

    • marakeshpl 22:56 on 15 wrzesień 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Dokładnie w TYM momencie siedzę i TU piszę więc…

    • szymalan 00:04 on 16 wrzesień 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      ..wiec ostatni akapit BYŁ ŻARTEM, który znaczył, że zachęcam, aby zrobić to w najbliższej możliwej przyszłości. O ile ktoś ma chęć oczywiście ^^

    • marakeshpl 02:20 on 16 wrzesień 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      To nie chęć, to obowiązek 8)

    • Lola King 08:18 on 16 wrzesień 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Z pewnością to jest wstyd nie znać swojej polskiej kinematografii, ja przyznaje, że oglądałam tylko Popiół i diament, a o dwóch pozostałych chyba nawet nie słyszałam. Kiedyś to nadrobię. Pozdrawiam ;]

  • Most na rzece Kwai/ Kanał (1957) ****/****** 

    szymalan 19:15 on 5 September 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

    Most na rzece Kwai/ Kanał

    most kanał

    Dzisiaj pozostajemy w klimatach wojennych, ale w stylu retro. Zobaczyłem dwa kolejne klasyczne filmy. “Most na rzece Kwai” Davida Leana oraz “Kanał” Andrzeja Wajdy. W sumie ze sobą nic szczególnego nie mają (poza tym, że akcja rozgrywa się w trakcie tej samej wojny)- inne stylistyki, inni zupełnie reżyserzy, którym przyświecał inny cel, fabuły i stopień rozmachu zgoła odmienny również. Także ciekawych analogii nie będzie- tym bardziej, że i odbiór w moim przypadku, i ocena dzieł dośc mocno się różnią. (Więcej…)

     
    • pawcio 11:17 on 6 wrzesień 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Znów wstyd, bo znów czegoś nie znam. I o ile nieznajomość Mostu specjalnie mnie nie martwi, to Kanału już tak… Kiedyś na pewno obejrzę, bo to bez wątpienia jeden z najważniejszych polskich filmów w historii!
      Pozdrawiam,
      pawcio

    • MAXcine 14:13 on 6 wrzesień 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      U mnie opisywane przez Ciebie filmy nie znajdą miejsca bo będą kłócić się z przyjętą przeze mnie konwencją całego bloga. Nie zmienia to jednak faktu, że powoli zarażasz mnie oglądaniem filmów “historycznych” (taka szufladka na wszystkie filmy od 1950r :). Obecnego Wajdy nie znam za dobrze, jakoś nie oglądam polskich filmów, ale Kanał znam i zgadzam się z tym, że jest to film obowiązkowy dla każdego Polaka kinomana.

      • szymalan 17:49 on 6 wrzesień 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

        MaxCine, może to nic wielkiego, ale informuję uroczyście, że właśnie jesteś autorem tysięcznego komentarza na tym blogu :D
        pozdrawiam :)

    • MAXcine 21:36 on 7 wrzesień 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Ooo, fajnie :) Nie wygrałem może czegoś? :D

  • Roma, città aperta (1945) ***** 

    szymalan 11:39 on 1 August 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

    Rzym, miasto otwarte *****

    Clipboard01

    Prawdziwa perła światowego kina. „Rzym, miasto otwarte” Roberta Rosseliniego to niestety wciąż za mało popularny klasyk, przede wszystkim prekursor nowego nurtu w kinie- włoskiego neorealizmu. Narodził się on jako sprzeciw wobec faszyzmu. Sam film powstał chwilę po wejściu wojsk alianckich na teren Włoch. Neorealizm miał być pewnego rodzaju rozliczeniem się z czasami okupacji. (Więcej…)

     
  • Valkyrie 

    szymalan 20:09 on 26 February 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

    Walkiria ****

    1205031

    Jeżeli do kina chodzi się przede wszystkim po emocje, to myślę, że możemy uznać “Walkirię”, hollywoodzką produkcję o Clausie von Stauffebergu, który zorganizował feralny atak na Adolfa Hitlera w roku 1944, za całkiem udany film. Pomimo pewnych zastrzeżeń. (Więcej…)

     
c
compose new post
j
następny post/następny komentarz
k
previous post/previous comment
r
odpowiedz
e
edytuj
o
pokaż/ukryj komentarze
t
go to top
l
go to login
h
show/hide help
esc
anuluj