9 songs *

Typowy przedstawiciel tego, czego ja w kinie dosłownie nienawidzę. Oto film, który puszy się jako ambitny i artystycznie wyrafinowany, a okazuje się po milionkroć nieszczery, pusty- w tym wypadku dostajemy po prostu durnego pornola z pretensjami. (Więcej…)

ktrya 18:10 on 14 wrzesień 2009 Bezpośredni odnośnik |
Z tego co piszesz, to wystarczy obejrzeć trailer by się przekonać o czym jest film. Bo naprawdę szkoda 2h poświęcić na oglądanie czegoś co można obejrzeć w dwuminutowym trailerze…
szymalan 19:02 on 14 wrzesień 2009 Bezpośredni odnośnik |
cóz, jedno co mogę dopowiedzieć, że film jest krótki- trwa nieco ponad godzinę. Nie mniej i tak to dla mnie czas bezsensownie zmarnowany.
marakeshpl 20:47 on 14 wrzesień 2009 Bezpośredni odnośnik |
Tu by bardziej pasował zamiennik w formie dwu minutowego pornosa z pornotube.com, to wystarczy :D
szymalan 22:17 on 14 wrzesień 2009 Bezpośredni odnośnik |
plus jakieś amatorskie video z koncertów :D i voila , 9 songs w pigułce :D
ly. 22:18 on 14 wrzesień 2009 Bezpośredni odnośnik |
rymujesz :]
Lola King 11:19 on 15 wrzesień 2009 Bezpośredni odnośnik |
Filmu nie widziałam, ale przykro mi to słyszeć, bo sobie bardzo cenię Winterbottoma. Jego “Droga do Guantanamo”, czy “Genua. Włoskie lato” to naprawdę świetnie wykonane filmy. Miejmy nadzieję, że reżyser się poprawi i więcej takiego grzechu nie popełni, robiąc takie filmy ;] pozdrawiam
szymalan 14:28 on 15 wrzesień 2009 Bezpośredni odnośnik |
Uznajmy ten film za jego wypadek przy pracy :]
pozdrawiam
pawcio 14:17 on 17 wrzesień 2009 Bezpośredni odnośnik |
O, ten film akurat leży u mnie na półce :) Ale widzę, że będzie tam jeszcze długo leżał. Zresztą od początku mi się jego okładka nie podobała, stąd też go nie obejrzałem do tej pory. Zresztą w kategorii filmowe porno udające nie porno na pierwszym miejscu na liście do zobaczenia jest u mnie Antychryst ;)
Pozdrawiam,
pawcio
zoja87 15:44 on 3 październik 2009 Bezpośredni odnośnik |
A widoczki Antarktydy nikogo nie zachwyciły :-p
szymalan 22:15 on 3 październik 2009 Bezpośredni odnośnik |
przyznam się, że bardziej w “Spotkaniach na krańcu świata” Herzoga :)
btw: witaj na blogu :)