Posts Mentioning RSS Toggle Comment Threads | Klawiaturowe skróty

  • szymalan 18:50 on 13 October 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz |  

    Załoga G **

    Clipboard01

    Jerry Bruckheimer z dumą wychwala ten film, mówiąc o nim jak o wywrotowym dziele rozrywkowym XXI wieku- “nie było jeszcze filmu o tajnych agentach ze zwierzętami, będącego połączeniem filmu aktorskiego, animacji i efektów 3d!” Oh, ah! Upadliście już z zachwytu? Bo ja do teraz pozbierać się nie mogę. Najgorsze jest chyba to, że Bruckheimer, jak sam przyznaje, nie widzi problemu w tym, aby puste widowisko z efektami specjanymi było idealną propozycją dla najmłodszych kinomanów. “Wszak, formuła kina akcji jest im już dobrze znana”. (Więcej…)

     
    • ktrya 19:28 on 13 październik 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Nie spodobała mi twoja recenzje, zwłaszcza, że te świnki są przesłodkie, przynajmniej z tego co widziałam na trailerze.

    • MAXcine 00:51 on 14 październik 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Filmu nie widziałem i pewnie nie zobaczę (wystarczy mi “szałowy” zwiastun), ale zawsze byłem ciekawy dlaczego świnka morska nazywa się tak, a nie inaczej… :P

    • Lola King 10:43 on 14 październik 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Ciekawe co Walt Disney powiedziałby na te wszystkie animacje. Ja po stokroć bardziej wolę animacje Pixara i z niecierpliwością czekam na kolejną część Piratów, bo to jedynie jest coś warte. Wydaje mi się, że Załoga G została wykonana trochę na siłę i bez żadnego interesującego pomysłu. Pozdrawiam ;]

    • menetheris 11:06 on 14 październik 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      O tak, kolejna głupiutka bajeczka, tym razem o świnkach morskich które ratują świat. Powinienem, bardziej ufać oceną użytkowników IMDB…

    • pawcio 15:41 on 20 październik 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      A mi się właśnie recenzja spodobała :) Raczej nie była to pozycja z serii must-see na ten rok, ale czegoś po tym tworze oczekiwałem. W sumie niesłusznie, bo to co Cię jakby przeraża, staje się codziennością – dzieciaki które nie mogą skupić się nawet przez 3 minuty, bo są wychowane na jutubie i reklamach nie docenią ambitnej kreskówki/animacji. Stąd trzeba je karmić taką papką, żeby piniądze były! ehhh, chyba się starzję :P
      Pozdrawiam,
      p.

    • unnami 14:58 on 26 październik 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      tragiczny film

  • szymalan 15:21 on 31 July 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz |  

    Robin Hood. Książę Złodziei ****

    1

    Filmów i seriali o Robin Hoodzie i jego wielkich przygodach było już tyle, że naprawdę nie łatwo jest je zliczyć, niemal co chwilę mamy nową ekranizację. Lada moment będziemy mieć wersję Ridleya Scotta z Russelem Crowem w roli głównej. Jest w czym wybierać, choć ile tak naprawdę z tego jest warte zachodu? Wersja Kevina Reynoldsa z 91 roku pod tytułem „Książę Złodziei” z pewnością jest. (Więcej…)

     
    • Saranake 16:38 on 31 lipiec 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Brzydki Damianek Ale widze, ze nie jest tak zle, jak myslalem, jezlei chodzi o Twoj stosunek do tego filmu. Ja go uwielbiam i pewnie zobacze jeszcze nie jeden raz, ale zarazem “Piraci…” czy cala seria o Potterze [4 czesc - fuj] tez sa mi bliskie i tez na pewno bede do nich co jakis czas wracal. Co do Rickmana – wiadomo, on rzadzi w kazdym filmie, aczkolwiek Costner rowniez mi sie w swojej roli podobal. Co do nowego Robina, jakos Crowe nie pasuje mi do tej roli. Dla mnie on i tak zostanie tytulowym Maximusem z “Gladiatora”, ale dzielo to zobacze na pewno ;)

    • MAXcine 12:35 on 1 sierpień 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Zdecydowanie zaliczam się do grona zwolenników tego filmu. Choć żadne to arcydzieło, a po prostu fajny film przygodowy, który kojarzy mi się trochę z dzieciństwem :)

  • szymalan 11:22 on 24 July 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz |  

    Góra Czarownic *

    Clipboard01

    Zaczynam się powoli zastanawiać, czy filmy takie jak „Piraci z Karaibów” czy „Opowieści z Narnii” to tylko wpadki przy pracy gromadki kiczarzy z pod sztandaru Walt Disney Pictures, czy jednak wciąż mogę myśleć, że wpadkami przy pracy dobrego studia są „Hannah Montana” czy „High School Musical”. Tak czy inaczej czegoś tak głupiego jak „Góra Czarownic” nie oglądałem dawno. (Więcej…)

     
  • szymalan 23:25 on 23 June 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz |  

    Transformers. Zemsta Upadłych ***

    772x0

    Pierwsza część opowieści z robotach-transformerach była świetnym wakacyjnym blouckbusterem z zaskakującą ilością pomysłowych atrakcji. Część druga nie zaskakuje- mogła być przyjemną łaskotką. Łaskocze jednak tak długo i nachalnie, że staje się to torturą. Tak, czuję się rozczarowany. (Więcej…)

     
    • marakeshpl 23:40 on 23 czerwiec 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Zgadzam się w STU PROCENTACH. Takiego widowiska kino światowe jeszcze nie widziało, ale za jaką cenę. Jak daleko posunie się massowy półświatek aby spełnić oczekiwania fanatyzmu. Więcej, wiadomo gdzie :) Poczekamy, zobaczymy. Aczkolwiek jestem zawiedziony.

    • MAXcine 01:12 on 24 czerwiec 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Choć coraz więcej podobnych opinii, dalej mam nadzieję, że druga część będzie przynajmniej tak dobra jak pierwsza. Obyś się mylił :) A film zobaczę, ale dopiero w przyszłym tygodniu (niestety)

      • szymalan 01:16 on 24 czerwiec 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

        MaxCine wierz mi, że ChOLERNIE chciałbym się mylić :) Bo naprawdę liczyłem na ten film. Pierwsza cześć mi sie bardzo podobała, ale druga to było totalne przegięcie chwilami. Ale nic-poczekam, powtórze film, zobaczymy. Na razie żal , żal, żal.

    • unnami 02:58 on 24 czerwiec 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Jutro idę ;D

    • menetheris 12:48 on 24 czerwiec 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Mi się podobało, aczkolwiek nie jest to do końca to czego oczekiwałem. Film jest głupszy i masz racje pozbawiony nieco fabuły. Wszystko jest przesiąknięte akcją, z jednej strony to dobrze, z drugiej strony źle, bo oglądamy jedynie ponad 2 h teledysk.

    • Agniecha 16:42 on 24 czerwiec 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      :P a ja na razie nic nie powiem :D za półtorej godziny zaczyna się mój seans hihihihi :D:D ale mam podnietę :| dam znać. Ale licz na to, że będę wniebowzięta :P
      buziaki ;**

    • domenki 14:21 on 27 czerwiec 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Przecież pierwsza część była dnem. Do połowy komedia a potem jakaś bezsensowna jatka… zupełny brak klimatu Transformersów (jak oni wyglądają, zupełnie nietrafiony design robotów) :/ Jeśli druga część jest jeszcze gorsza, to :(

  • szymalan 17:48 on 15 October 2008 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz |  

    Podróż do wnętrza Ziemi 3D ***

    Cóż tak nie wzmacnia więzi -zwłaszcza jak jest się bohaterem hollywoodzkiego filmu familijnego- jak przygody. A jeśli nimi jest podróż śladami powieści Juliusza Verne “Podróż do wnętrza Ziemi”, to już możemy być pewni, że stosunki między pewnym naukowcem a jego bratankiem , który go nie znosi, będą znacznie, znacznie lepsze. Obydwaj wyruszają do Irlandii, gdzie myślą, że znajdą wejście do wnętrza naszej planety i tam zastaną niesamowity świat, którego szukał niegdyś ojciec chłopca. Pomaga im młoda przewodniczka z Irlandii.

    Kino przygodowe i to w trójwymiarze. I obawiam się, że film powstał tylko i wyłącznie dla owych efektów, oglądanych przez specjalne okulary 3D. Fabuły tu w zasadzie nie uświadczysz, jak od 20 minuty zaczyna się przygoda, tak nic już się szczególnego w filmie nie dzieje. Tylko ciąg następujących po sobie kolorowych, żywych obrazów mających dać nam złudne wrażenie uczestnictwa w przygodzie. “Podróż..” to film obligatoryjnie szybki i sztuczny niczym kolekcja lalek Barbie. Wszystko tu jest bezczelnie udawane: efekty prezentują marne wykorzystanie popularnego w Hollywood blue-boxu, aktorzy udają, że grają, swoje dialogi recytują jak w przedstawieniu szkolnym, a między nimi brakuje chemii. Jasne, oglądać się to da, czas mija szybko, czasem można się zachwycić paroma udanymi pomysłami.  Za to te 3 gwiazdki. Ale pamiętajmy, że nie tak wygląda porządne kino przygodowe. Kiedy bohaterowie suną kolejką górniczą, spadają z wysoka przez 5 minut albo uciekają przed dinozaurem, mam wrażenie jakbym obserwował jak ktoś gra w grę komputerową opartą na dobrym filmie akcji i nie dał mi pada abym i ja spróbował.

    Smutne to bardzo, bo technologia 3D zaczyna powoli wdzierać się łokciami do kin, sama wytwórnia DreamWorks zadeklarowała się, że od 2009 roku wszystkie filmy będzie robić w technice 3D. Nawet jeśli nie tak szybko, to jednak do tego w końcu dojdzie. Czyżby czasy filmowych blouckbusterów z bogatą treścią i wyrazistymi bohaterami mijały bezpowrotnie? Ja takiego kina XXi wieku nie chcę.

    szymalan

     
    • ly. 18:52 on 15 październik 2008 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Powiem tak: muszą być i filmy słabe, żeby mogły być filmy dobre. I spoglądając na to optymistycznie, założyć możemy, że właśnie taki jest cel ich ‘egzystencji’ :]

    • szymalan 19:45 on 15 październik 2008 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      no Karolinko, podeszłaś pod rozumowanie z “The Dark Knight”..masz u mnie wielkiego plusa :) w pełni się zgadzam z Twoim komentarzem

    • UBER PRO MANA 18:40 on 16 październik 2008 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Tego pada ,,od gry” o czym ,,nawiązałeś” w recenzji to ja ci nie dałem bo musiałem maniaczyć:P

  • pumex 14:14 on 5 October 2008 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz |  

    Image Hosted by ImageShack.usMinęły cztery lata. Coś przetrwało. Isla Sorna – bliźniacza wyspa Isla Nublar – okazuje się być faktyczną fabryką dinozaurów dla Parku Jurajskiego. Hammond (Richard Attenborough), chcąc dowiedzieć się jak najwięcej o Sornie wysyła na nią grupę naukowców, z Ianem Malcolmem (Jeff Goldblum) na czele. Na miejscu naukowcy spotykają najemników przybyłych na Sornę z misją schwytania kilku gatunków i przetransportowania ich do San Diego…

    Chyba każdego kiedyś, czy to w dzieciństwie, czy już w wieku dorosłym dopadła mania dinozaurów. Saga Jurassic Park jest właśnie smaczkiem dla takich dino-maniaków. Biorąc pod uwagę sequel, to jest ciut w tyle od pierwowzoru. Druga część przełomowej trylogii Spielberga wydaje się być toporniejsza, być może przez przesyt nadmiaru akcji. Widać gruntowną zmianę, jeśli chodzi o sequel, bo jest więcej akcji, więcej nowych gatunków dinozaurów, i mamy już przeniesienie akcji w stronę miasta. Jednak wydaję mi się, że Spielberg trochę się zagalopował i stworzył dziełko mniej przejmujące acz również godne uwagi. Nowością jest również pojawienie się nowych twarzy: Vince Vaughn czy Julianne Moore. Vince – jakby w tyle, ni to zabawnie, ni to poważnie. Julianne Moore – również niezbyt wyraźnie. Za to nieprzezroczysty jak dotąd był Goldblum. Nie muszę również wspominać o doskonałych efektach specjalnych i wspaniałej muzyce Williamsa, bo tego nie można zbagatelizować…

    Ocena: 7/10
    (pumex)

     
  • szymalan 20:31 on 22 September 2008 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz |  

    Wyspa Nim ***

    Przygodowo-komediowe kino familijne. Dziewczynka o imieniu Nim mieszka wraz z ojcem na bezludnej wyspie, gdzieś pośrodku oceanu Atlanckiego. Żyje sobie beztrosko, a jej największą miłością są książki Alexandry Rover, o słynnym poszukiwaczu przygód zwącym się….Alex Rover. Pewnego razu Nim zostaje sama, gdyż jej ojciec wyrusza w kilkudniowy rejs. Po jakimś czasie urywa się z nim kontakt i dziewczynka obawia się, że mogło dojść do czegoś złego. Mailując z Alexandrą Rover, myśli że pisze ze słynnym Alexem, który chce przybyć do niej i pomóc uratować tatę. Tylko, że on nie istnieje, a autorka powieści to kobieta cierpiąca na skrajną agorafobię.

    Film reklamuje się jako obraz twórców “Opowieści z Narnii” i “Mostu Do Terabithii”- niepotrzebnie. “Wyspa Nim” jest i owszem chwilami bardzo emocjonująca, pozbawiona nudy i jest do tego dobrze grana (Jodie Foster znów w kłopotach przekonywująca, Abigail Breslin widać, że rośnie na utalentowaną młodą gwiazdę, jedynie Gerard Butler nie popisał się, ale cóż pobije jego “This is Sparta!” z “300″?). Jednak ja po prostu nie należę do targetu tego filmu. Foki biegają po ekranie, jakieś tam płazy…Wszystko to ma być oczywiście bardzo zabawne, no i z pewnością jest. Jak się ma tyle lat, co Nim. Ja to bym jakąś nawalankę zobaczył. Przed postawieniem temu kiczowatemu lunaparkowi za gorsze, przewidywalnemu dodajmy od drugiej minuty seansu, dwóch gwiazdek,  trzyma mnie jedynie złota myśl płynąca z filmu: Chwal wyobraźnię, bo ona potęgą wielką jest. Ale jeśli i ona Cię zawiedzie, tylko drugi człowiek Ci pomoże.Nawet jeśli będzie to dla niego pokonywanie własnych granic.

    szymalan

     
c
compose new post
j
następny post/następny komentarz
k
previous post/previous comment
r
odpowiedz
e
edytuj
o
pokaż/ukryj komentarze
t
go to top
l
go to login
h
show/hide help
esc
anuluj