Posts Mentioning RSS Toggle Comment Threads | Klawiaturowe skróty

  • szymalan 23:59 on 14 November 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz  

    Grek Zorba ****

    30-letni Basil wraca na rodzinną Kretę po edukacji w brytyjskich szkołach. Postanawia uruchomić odziedziczoną po ojcu kopalnię węgla brunatnego. W drodze na wyspę spotyka Alexisa Zorbę, szalenie towarzyskiego chłopa greckiego, który oferuje mu swoje usługi jako kucharz i górnik. Między sfrustrowanym i zakompleksionym intelektualistą, a pełnym optymizmu i radości wieśniakiem zawiązuje się niezwykła przyjaźń. (Więcej…)

     
  • szymalan 14:54 on 21 July 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz  

    Casablanca *****

    Clipboard01

    „Casablanca” realizowana była na początku lat 40. jako kolejny, jeden z dziesiątków filmów Hollywood- nie miała być szczególnym arcydziełem, czy filmem, który miał wejść do historii kina. A jednak dziś mamy już prawie 70 lat od powstania, a obraz wciąż jest żywy- obecny w telewizji, na krążkach DVD, w rankingach na „filmy wszechczasów”, a nawet we wrześniu tego roku wchodzi do polskich kin. (Więcej…)

     
  • szymalan 18:44 on 14 July 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz  

    Rebeka ****

    Clipboard01

    W sumie ten film znany jest głównie z tego, że to pierwszy obraz Alfreda Hitchcocka zrealizowany dla Hollywood. Nie jest to do końca tym, czego od jego kina oczekuję- ale trudno jakoś mocno narzekać na „Rebekę”- i tak nie schodzi poniżej pewnej linii, która przecież u tego reżysera znajduje się wysoko. (Więcej…)

     
    • ktrya 21:57 on 14 lipiec 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Ja ostatnio przymierzam się i oglądam starsze produkcje. Czasami trafiam na całkiem niezłe, a czasem… no cóż, inne czasy, inna technika i jakość i inne rzeczy się wówczas liczyły, które są mi obce… więc trudno mi krytykować coś, co dla mnie nie zrozumiałe.

  • szymalan 22:01 on 8 July 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz  

    Przeminęło z wiatrem *****

    Clipboard01

    Ten film zobaczyli wszyscy- i raczej większość oglądających obraz ten zachwycił. Kto nie widział- niech się nie przyznaje i czym prędze nadrobi swoją zaległość. „Przeminęło z wiatrem’ to już symbol Hollywood, w końcu najczęstszym określeniem dla obrazu Victora Fleminga jest „melodramat wszechczasów”. (Więcej…)

     
    • pawcio 23:50 on 8 lipiec 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Widzę, że mówisz i masz działa u Ciebie na blogu :P W poprzednim komentarzu o tym filmie wspomniałem no i proszę, oto recenzja :) I to taka recenzja, z którą się zgadzam w pełni. No może prawie, bo szczerze wątpię, czy między Scarlett i Rhettem była prawdziwa miłość ;) Ale szczerze mówiąc, nic mnie to nie obchodzi :P
      Film dobry i koniec, kropka. W ogóle, to gdybym nie widział daty produkcji, strzeliłbym, że powstał w latach 70tych. W ogóle myślę cały czas, że z tą datą produkcji to jakiś wałek jest, bo to aż niebywałe, żeby jeszcze przed II WŚ takie filmy robili :P
      Pozdrawiam,
      pawcio

      • szymalan 01:21 on 9 lipiec 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

        pawcio , jak zobaczysz “nietolerancję” z roku 1911 to nie uwierzysz, że on powstał własnie wtedy :D tam są większe sceny batalistyczne niż we Władcy Pierscieni :O sam byłem w szoku. tylko uprzedzam, że przetrwac ten film do konca to masakra jest xD
        pozdrawiam
        szymalan

    • pawcio 10:30 on 9 lipiec 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Zaintrygowałeś mnie tą ‘Nietolerancją’, ale chyba jednak w najbliższym czasie się nie skuszę, skoro piszesz że ciężko do końca dotrwać :P
      pzdr,
      p.

    • menetheris 11:57 on 9 lipiec 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Nie widziałem “Nietolerancji”, ale chyba prawdopodobnie zobaczę w najbliższym czasie.
      Dla mnie “Przeminęło z wiatrem” to niezaprzeczalna klasyka, akceptuję jej kiczowatą estetykę itd., ale się też tym film specjalnie nie zachwycam. Jednak zobaczyć oczywiście trzeba.
      Pozdrawiam

  • szymalan 23:00 on 7 March 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz  

    Zmierzch ***

    1200891

    Jest w tym filmie bardzo ładny klimat, są ładni główni bohaterowie, jednak jest też cała marketingowa otoczka, wywołana przez powieść Meyer i jej fanki. Tylko o co ten szał?

    (Więcej…)

     
    • Natalia 20:00 on 9 marzec 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Sama obejrzałam niedawno ten film i mimo, że pod względem efektów, aktorów, muzyki i tak dalej, nie szczególnie zrobił na mnie wrażenie to tak jak ty twierdze że jest to dość fajny film. Dla mnie grał on rolę odskoczni bo osobiście wole mocniejsze filmy. Pozdrawiam!

    • kazulka 20:28 on 10 marzec 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Tak jak pisałeś – to fajny film ;] Fajnie się ogląda. Ale w kilku momentach mnie irytował. Może dlatego że omijał istotne momenty w książce? Pattison nie był moim zdaniem zbytnio szczęśliwym wyborem, a Bella miała być zupełnie przecietną pod wzgl. urody dziewczyną. Miało to podkreślić różnicę między wampirami a ludźmi. Oczywiście znowu wcisnęli tam laskę, która w dodatku ma pełny makijaż!!! To frustrujące ;]

    • krecik 19:56 on 11 marzec 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Ja nie oglądałam, ale myślę,że obejrzę. Mimo to,że jest on przewidywalny. Fajnie,że jest pokazane jak młoda dziewczyna, trochę nieśmiała , ma marzenia , które się spełniają. Myślę,że to takie podnoszące na duchu, bo przecież w naszym, realnym i szarym świecie jest pełno takich nastolatek jak Bella, samotne, nieśmiałe, które nie potrafią odnaleźć tej drugiej połowy, a przecież każdy zasługuje na miłość i trochę uczuć.
      Hmm…. niby klasyczna fabuła , ale pojawia się przystojny facet, który jest wampirem- to już chyba nie standard w filmach dla nastolatek. A i podoba mi się postawa bohaterki-zachowuje powściągliwość i nie dopuszcza do zbliżenia- to chyba nie jest całkowite odzwierciedlenie dzisiejszej młodzieży, co nie ?

      • szymalan 21:56 on 11 marzec 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

        krecik:
        “postawa bohaterki” ? przecież to właśnie ona chce iść na całość. napisałem, że dominuje w tym związku, zaś to on stara się nie przekroczyć pewnej granicy(co wynika z tego własnie, że jest wampirem i nie chce jej skrzywdzić…oooo jakie to wzruszające :D)
        ;-)
        pozdrawiam

    • ly. 12:24 on 13 marzec 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      “on bo boi się, że zrobi jej krzywdę podczas lekcji biologii” – i znów leże xD świetnie się Ciebie czyta :)
      a film zobaczę wkrótce, bo mam ^^

    • krecik 13:16 on 13 marzec 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      oj..Szymalanie, wybacz, musiałam źle przeczytać :P

    • unnami 01:05 on 29 marzec 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      W ogóle to błąd macie – angielski tytuł to Twilight a u Was pisze “Twilith” :P

      Dla mnie ten film to sporo zaskoczenie. Spodziewałem się głupiej papki dla młodzieży, a dostałem całkiem ciekawy, wciągający film.

  • szymalan 21:34 on 4 February 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz  

    Australia ***

    Świat u progu II wojny światowej. Arystokratka z Anglii, lady Sarah Ashley (Nicole Kidman) przybywa do dalekiej Australii, by tam odnaleźć swojego męża i przyśpieszyć sprzedaż ich farmy. Kiedy znajdzie się na miejscu, okaże się , że mąż nie żyje, tym samym pozostawiając jej w spadku pod opiekę ranczo wielkości Belgii i 2 tysiące sztuk bydła. Musi się przeciwstawić bezwzględnemu magnatowi, który podkrada jej bydło, a sam chce także przejąć i jej ranczo. Nowego stylu życia nauczy jej miejscowy poganiacz bydła (Hugh Jackman), w którym wkrótce się zakochuje.

    Zrealizowany z wielkim, jak na hollywoodzkie stadarty przystało, rozmachem, melodramat miał stanąć w tym samy rzędzie, co “Titanic”, “Casablanca” ,czy “Przeminęło z  wiatrem” – filmy, które przecież przeszły do historii kina. W “Australii” takiego potencjału nie zauważam. Jest za mało romantyczny, zbytnio przeładowany wątkami, lekko niespójny narracyjnie (dostajemy jakby dwa filmy w jednym: część pierwszą i jej sequel) i przede wszystkim zdecydowanie za mało emocjonujący. Od melodramatu z wielką historią w tle oczekujemy wzruszeń- pierwsze moje spotkanie z “Australią” było ich pozbawione. A zapewniam Was, że jestem człowiekiem sporo wrażliwym i potrafię nawet uronić łzę na niejednym ich wyciskaczu.

    “Australia” ma za to inną zaletę. Kapitalnie się ją ogląda -do tego stopnia, iż prawie trzygodzinny seans mija bez znużenia, a a po nim nie czuć wcale zmęczenia. Bo choć film ma przypominać stylistycznie filmy z lat 40-50. -to muszę przyznać, że dawno nie widziałem tak wspaniałych nowoczesnych ujęć, czy oświetlenia w żadnym filmie. Mistrzowski montaż nie pozwala oderwać wzroku, a jeszcze jak się patrzy na taką piękną aktorkę jak Nicole Kidman, to z pewnością nie sposób zasnąć na “Australii”. Kidman chwilami szarżuje, chwilami oszczędnie dawkuje emocje- nie, to nie jest rola wybitna, ale wyobrażam sobie że mogło być znacznie gorzej. Słabiej wypada najseksowniejszy mężczyzna świata i tegoroczny gospodarz gali Oscarowej , czyli Hugh Jackman. Raczej gra bez zaangażowania, bez charyzmy, bez uroku, jakimi powinien być obdarzony aktor w tej roli.

    Wspaniałe pejzaże Australii, widowiskowe  pogonie bydła, sceny batalistyczne- nic z tego nie wynika, nic się szczególnie nie klei, film jest ładny dla samego bycia ładnym.  Trochę ciekawszy jest jedynie wątek aborygeńskich dzieci zabieranych od rodziców przez białych. I ich późniejszy, smutny los- jedna z takich historii to niemal centralny wątek filmu.

    Zatem: warto, czy nie warto? A tam, obejrzyjcie!

    szymalan

     
    • ly. 21:52 on 4 luty 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Zapowiada się ciekawie :]
      Hugh Jackman najseksowniejszym mężczyzną świata? Nie zgodziłabym się z tym ;]
      Casablance widziałeś? Tak sobie myślę, czy by się nie skusić ;)

    • szymalan 22:00 on 4 luty 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      widziałem…trudno to oceniać, ten film to arcydzieło, samo w sobie ma tyle klasy, że nie sposób umrzeć nie widząc go choć jeden raz
      nie wiem czy zauważyłaś, dokonałem zmiany gwiazdkowej oceny przed chwilą…ładne widoki to jednak tak myślę, trochę za mało na dobry film.
      a Jackman najseksowniejszym piszę, bo go ktoś tak , jakaś gazeta w USA, czy ktoś tam w każdym bądź razie tak ozwał.xD
      pozdro i miłego wieczoru życzę :D

    • krecik 18:03 on 11 luty 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Czy Hugh Jackman jest przystojny czy najseksowniejszy…dla mnie nie jest. Widziałam przystojniejszych :) co do filmu, wydaje sie byc ciekawym aczkolwiek czas jaki jest potrzebny na obejrzenie filmu mnie przeraża, ot co. Mysle,ze jak bede dysponowala takim czasem to sie skusze na film.

c
compose new post
j
następny post/następny komentarz
k
previous post/previous comment
r
odpowiedz
e
edytuj
o
pokaż/ukryj komentarze
t
go to top
l
go to login
h
show/hide help
esc
anuluj