Uaktualnienia od listopad, 2009 Ukryte wątki | Klawiaturowe skróty

  • 30 Days of Night *** 

    szymalan 16:47 on 7 November 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

    Clipboard01

    30 dni mroku ***

    Kolejna ekranizacja komiksu. Tym razem opowiada nam historię pewnego małego miasteczka, które raz do roku pochłania na 30 dni kompletna ciemność (nie musze chyba mówić, że nikt nie zadaje sobie trudu, aby wytłumaczyć, czemu sie tak dzieje). Wtedy właśnie miasto napada stado wygłodniałych, nietolerancyjnych wobec światła słonecznego, wampirowato-zombiastych stworów, które nie zamierzają oszczędzić absolutnie nikogo. Szeryf miasteczka (Josh Hartnett) staje na czele grupki ocaleńców i stara się ich oraz siebie, utrzymać przy życiu. (Więcej…)

     
    • milczacy_krytyk 18:23 on 7 listopad 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Wooow. Komuś się szablon zmienił :D
      Podoba, nie podoba, pewnie każdy powie co innego, ważne byś Ty był zadowolony. :] Mi zdecydowanie bardziej pasuje nowy, typowo blogowy układ notek, czyli jedna pod drugą, a nie tak jak było dotychczas, trzy najnowsze na głównej, a reszta gdzieś ukryta:]

      Pozdrawiam

    • suawek 20:28 on 7 listopad 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Hm, to widze masz podobne odczucia po tym filmie, jak ja. Na FW ocenilismy tak samo – 5/10 :P Mnie ten film podobal sie glownie dlatego, ze na koncu nie ma takiego happy endu w 100%. Nie bede tutaj pisal spojlerow, ale Ty zapewne wiesz o co mi chodzi. Jednak produkcja ta, jako calosc, niczym szczegolnym sie nie wyroznia i nie pokazuje niczego nadzwyczajneg – jest po prostu srednia, co nie zmienia faktu, ze ogladalo mi sie dobrze [co prawda widzialem w kinie, nie wiem, jak rzecz mialaby sie, gdybym zobaczyl w domowych warunkach]. Co do wygladu bloga: jest ok. W sumie dobrze, ze zmieniles szablon, bo to zawsze jakis powiew swiezosci :P

    • MAXcine 21:54 on 7 listopad 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Mi się podoba. Zazdroszczę możliwości umieszczenia na głównej stronie fragmentu recenzji z odnośnikiem do dalszej części – na bloggerze nie ma takiej możliwości. Jedyna moja uwaga – musiałem się trochę najeździć myszką nim znalazłem odnośnik do komentarza… :)
      A filmu nie widziałem i nie zobaczę :P

      • milczacy_krytyk 16:09 on 8 listopad 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

        No to się chwilę pochwalę, bo generalnie nie mam takiej możliwości za często. Uwaga, uwaga, na bloxach też można tak podzielić notki :p :p

        • szymalan 16:23 on 8 listopad 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

          a mozna wyciąć dowolny fragment tekstu ? :P bo u nas mozna >kozak2<

          • MAXcine 22:44 on 8 listopad 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

            Już znalazłem na necie info, że blogger też daje możliwość podziału notki (tylko nie jest to takie proste…) więc wcale nie jesteście tacy “hop do przodu” :P. Nawiasem mówiąc w końcu udało mi się przerobić mój szablon i teraz dodawanie komentarzy jest pod notką a nie na osobnej, obrzydliwej stronie :P

    • lola king 13:40 on 8 listopad 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Film jak film, nic specjalnego, nic nadzwyczajnego. Reklamowany był jako najlepszy horror roku, z czym absolutnie nie mogę się zgodzić. Aczkolwiek, rzeczywiście aktorzy wypadli nieźle. Slade też dał radę. Atmosfera i klimat filmu na pewno działa na jego korzyść.
      Co do nowej oprawy graficznej, to jest bardzo dobrze, do starego szablonu wracać nie musisz, raczej odradzam, czasem dobrze, jest dokonać jakiejś zmiany. Fajny pomysł z ankietami ;] Pozdrawiam :]

    • szymalan 15:10 on 8 listopad 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Dzięki Wam za opinie. Teraz wiem już, że na pewno dobrze zrobiłem :]
      I zapraszam wszytskich do udziału w kolejnych sondach :)

    • marakeshpl 21:03 on 9 listopad 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Jak to jest w słynnej piosence adekwatnej do dzisiejszej daty: “Wind of change” Wielki pozytyw co do zmiany layoutu.
      No cóż, ja też zamierzam u siebie za nie długo co nie co zmienić. ale coś wolno mi to idzie…
      Pozdrawiam

  • szymalan 15:19 on 1 November 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

    Paranormal Activity ****

    Clipboard01

    Oto jak za marne grosze udało się debiutantowi rozpętać na ekranie istne piekło. (Więcej…)

     
    • milczacy_krytyk 17:29 on 1 listopad 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Ja również miałem mały problem z zaśnięciem po tym filmie. Leżałem bez sensu kilkanaście minut w łóżku śmiejąc się sam z siebie, że się tak przejąłem tym filmem i choć chciało mi się spać, to jednak coś mi nie pozwalało na to.

      Pozdrawiam

    • Lola King 08:36 on 2 listopad 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Wow! Zachęciłeś mnie do obejrzenia. Blair Witch Porject podobał mi się, a więc myślę, że ten film także znajdzie moje uznanie. Ale też ciekawe, za tak małe pieniądze zrobić film,a on znajdzie, aż taki odzew. Obserwują to już od pewnego czasu, ze ludzie wariuje na jego temat. To może być naprawdę coś. Pozdrawiam ;]

    • MAXcine 00:17 on 3 listopad 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Obejrzę na pewno, ale nie w kinie :P
      Z tymi nisko-budżetowcami to jakiś nowy trend się robi, co raz więcej ich.

    • pawcio 00:42 on 4 listopad 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Czyli, że [Rec] straszniejszy:P? Przecież Buki nic nie przebije :P!
      Do mnie ogólnie tego typu ‘prawdziwe horrory’ nie trafiają, chociaż [Rec] wytworzył we mnie dyskomfort podczas oglądania, to jednak nie przeraził tak, jak miał. Ale chętnie i ten film przetestuję – na filmwebie dostał właśnie 5 gwiazdek w kategorii jak bardzo chcę obejrzeć :)

    • ly. 21:01 on 8 listopad 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      podobało mi się…
      …ostatnie 15 minut tylko niestety

  • Hello-win! 

    szymalan 14:16 on 31 October 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

    Halloween

    Clipboard02

    Nie. Wcale nie będę tutaj wykładu na temat historii święta Halloween. Nie będzie też polemiki pomiędzy przeciwnikami, a zwolennikiami. Dla jednych to niewinna zabawa, dla innych komercyjna tandeta z Zachodu, która profanuje prawdziwy nastrój związany z polskim Świętem Zmarłych obchodzonym w tym samym okresie. Jesteśmy jednak na blogu filmowym i własnie o filmach chciałbym tu mówić. A jak filmy i halloween- to nic innego jak horrory. Dlatego specjalnie z tej okazji mam dla Was mój subiektywny, prywatny TOP 10 horrorów. Co najbardziej lubię, czego sie bałem\boję nadal, do czego chętnie wracam. (Więcej…)

     
    • suawek 17:36 on 31 październik 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Buka forever i uj :<

    • milczacy_krytyk 22:39 on 31 październik 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      “Sierociniec”?? Tu mnie bardzo zaskoczyłeś. Dla mnie ten film nie dość, że nie był wcale straszny, to jeszcze kompletnie mnie nie porwał. Takie na siłę połączenie dramatu ze straszakiem z okropnym, ckliwym zakończeniem. W kategorii: horror w starym domu o wiele bardziej wolę “Innych”. Może nie straszą tak bardzo, ale mają niezwykły klimat, styl no i zaskakujące zakończenie.

      Za to bardzo się cieszę z obecności w Twoim rankingu “Silent Hill” bo to jeden z moich ulubionych horrorów ostatnich lat ;)

      Pozdrawiam.

    • Huge 23:09 on 31 październik 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Jestem świeżo po seansie “Lśnienia” Kubricka… niedawno przeczytałem książkę Kinga pod tym samym tytułem i byłem nią zachwycony, była to chyba pierwsza książka, której momentami bałem się czytać. Jednak film był okropny… nudny, długi, wogóle nie był straszny, a także miał mało wspólnego z książką(wiele wątków zostało albo zinterpretowanych inaczej, albo zupełnie pominiętych… moim zdaniam zbyt wiele).
      Nie dziwię się Stephenowi Kingowi, że nie podoba mu się ten film.

      • szymalan 15:27 on 1 listopad 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

        Do “nudy” Kubricka trzeba się odpowiednio nastawić ;)Taki ma facet styl. Dla mnie ten film to wizjonerstwo w czystej postaci.

    • MAXcine 23:51 on 31 październik 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      “Ręcami i nogami” podpisuje się pod milczącym – Sierociniec nie grzeje, nie ziębi. Zaskoczyła mnie w tym zestawieniu Teksańska Masakra Piłą Mechaniczną – warto zobaczyć tylko dla Biel w białym, obowiązkowo mokrym Topie (zwiastun był 10x lepszy niż cały film). Dla mnie daleko za pierwszą 10 horrorów, w miejsce masakry wrzuciłbym REC.
      A Silent Hill dałbym znacznie wyżej – jedna z najbardziej niedocenionych produkcji ostatnich lat.

      • szymalan 15:25 on 1 listopad 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

        Co do Sierocinca. Koledzy- czy Wy tak na serio? Nie grzeje, nie ziębi? :| Jestem ciut zażenowany, bo jeżeli kogoś nie grzeje nie ziębi dramat o matce, która utraciła syna i natrafia na trop masowego morderstwa dzieci z sierocińca (scena odkrywania kości) , to co może człowieka ruszyć ? Ani ckliwy, ani melodramatyczny. Dla mnie poruszający i wręcz przeszywający do głębi. Nawet jeśli kogos nie straszy, to wystarczy że spróbuje oddzielić elementy horroru od całości, i wtedy ma dalej spójny, logiczny i prawdopodobny dramat psychologiczny, wiarygodny od pierwszej do ostatniej minuty. Zakończenie ckliwe? Dla mnie po prostu wzruszające było to, co uczyniła bohaterka w finale. To własnie takie “melodramatyczne” chwyty, jak słusznie ktoś napisał gdzieś- nadają lękowi żywą barwę.

    • menetheris 18:13 on 1 listopad 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      E tam, “Sierociniec” jest ok, a przynajmniej zmierza w dobrym kierunku. Do kanonu jednak z pewnością nie dołączy.
      Polecał bym za to co do listy którą ułożyłeś zapuścić sobie takie filmidła jak “Nosferatu” Herzoga czy “Valerie i tydzień cudów”.
      Magia! A dla odmiany nowe “Drag me to hell”.

      • szymalan 18:18 on 1 listopad 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

        Nosferatu Herzoga wyłączyłem po połowie, bo jednak muszą byc jakies granice filmowego nudziarstwa ;)

        • szymalan 18:24 on 1 listopad 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

          a na temat Sierocinca juz nie chce wracac, bo szczerze mnie guzik obchodzi czy przejdzie do historii kina czy nie. Dla mnie – jeden z filmów dekady. Nie horrorów, filmów ogóle.

    • suawek 20:05 on 1 listopad 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Omg, meneteheris… Ty myslisz dupa?
      Sierocince, Drag me to hell i inne, a Buka i tak forever :*

    • szymalan 20:28 on 1 listopad 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      @milczący
      Kiedyś robiłem sobie przegląd Twojego bloga i zaskakująco często moje oceny pokrywały się z Twoimi ;]
      …do momentu, kiedy nie przeczytałem recenzji Sierocinca :D Nie mniej bronisz swojego zdania przy pomocy argumentów , a to doceniam ;) Ja oczekuje od kina przede wszystkim emocji. Ten jest dostarczył , stad i taki mój werdykt.
      pozdrawiam

    • milczacy_krytyk 00:32 on 2 listopad 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Nie wiem co się dzieje, ale tak jak kiedyś mój blog się buntował i nie chciał dodawać twoich komentarzy, tak teraz ja mam problem coś napisać u Ciebie.
      A chciałem napisać, że to i bardzo dobrze, że mamy różne zdanie. Gdybyśmy mieli takie samo na wszystkie filmy, to by to było trochę podejrzane.
      Ale jak mi się zaraz pojawią wszystkie trzy komentarze, które dotychczas napisałem, to się chyba wścieknę :D

      • szymalan 14:33 on 2 listopad 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

        Sprawdziłem co jest grane. Okazało sie, że wredny wordpress uznał Twoje pierwsze komenty za ….spam(!). Nie pierwszy raz ma takie odpały ;/ Dziwne, doprawdy dziwne.

    • menetheris 14:10 on 2 listopad 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Suwek- nie ma to jak inteligenty komentarz łączący w sobie konstruktywną krytykę. “Drag me to hell” to próba odejścia od schematów, czyli dla mnie zabawa gatunkiem( coś ci mówi słowo “pastisz”?)
      Szymalan- nudziarstwo, nudziarstwem, ja tam lubię pooglądać przynajmniej coś od czego szczerze wieję grozą, a film Herzoga ma niezapomniany klimat.
      Tak właśnie odbieram halloween.

      • szymalan 14:31 on 2 listopad 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

        Niezmiernie mi przykro, ale dla mnie wiało tam tylko nudą. Widziałem to dosyc dawno, nie wiem, moze powinienem powtórzyć seans, nie mniej naprawdę nie sądze aby mnie tam cokolwiek mogło przerazić. No ale cóż, rozumiem Cię- wiadomo, z wiekiem człowiek boi sie coraz mniej. Dla mnie Nosferatu to taka bajeczka, prawdziwy strach wywołuje się na poziomie psychologicznym, nie stylistycznym.
        A Suawek znów bydło robi :D Nie bierz tak śmiertelnie poważnie jego komentarza .
        Zaś co do Drag Me to hell, to wypowiem sie w kontekscie raimiego bo ogladałem niedawno “Martwe zło”. Teraz mamy już same pastisze, parodie, grindhousowe hołdy, aż ciężko znaleźć granice pomiewdzy prawdziwą grozą, a przymróżeniem oka (bo powstaje tez duzo po prostu gniotów , które są śmieszne niezamierzenie). I to sie robi już powoli nudne, udowadnia . ze kino grozy miast ewoluować stoi w miejscu, a właściwie sie cofa. Tylko rodzynek Sierociniec, który trzeba jednak zrozumieć i do niego dojrzeć, aby móc sie naprawdę bać- ja rozpatrywałem ten film na wielu poziomach i w wielu kontekstach. .

    • menetheris 00:14 on 3 listopad 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      A bo to ten “Suawek” jest(i wszystko jasne) :P
      I o to właśnie chodzi, każdy pojmuję strach inaczej. Rozumiem zatem, że “Sierociniec” bardziej więc cię poruszył aniżeli przestraszył.
      Masy hołdów zalewających nas wydają się być częstokroć zwyczajnie wymówką przed filmową nędzą jaką reprezentują(“bo to tak miało być”).

    • pawcio 19:24 on 3 listopad 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Hmmmm lista ciekawa, nie powiem. Cała gama różnych horrorów. Generalnie ja tam Cię popieram, jeśli chodzi o Sierociniec – najlepszy horror po 1999 roku. Na drugim miejscu dałbym Zejście, a na trzecim The Ring (wersja USA). Natomiast z filmów, które wymieniłeś:
      Lśnienie przereklamowane,
      Egzorcyzmy Emily Rose – zgadzam się z Tobą,
      Teksańska masakra… – wolę nowe Wzgórza mają oczy – zabawniejsze są,
      Piła – też się zgadzam, szczególnie z tym, że tam strachu nie ma :P Ale seria (przynajmniej jej dwie pierwsze części) wymiata.
      Noc żywych trupów – słowo ‘chałupniczy’ pasuje mi tam jak ulał :D Klasyka, która na mnie wrażenia nie zrobiła :/

      Pozdrawiam,
      pawcio

    • suawek 18:51 on 4 listopad 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      omg menetheris wez sie dziecko ogarnij. masz Ty dystans do siebie i tego co czytasz jakis w ogole? widzialem Cie na nk – 14 czy tam 15lat a zachowujesz sie chocbys mial 60 i jakbys byl jakims profesorem. no wez, ale nie lapie Twojego stylu bycia. ja bym Ci sie radzil zglosic do psychologa, ktory nauczy Cie, jak miec dystans do otaczajacej rzeczywistosci, a nie ogadladac 10 filmow dziennie w wersji cam :D you made my day. bb.

    • suawek 19:09 on 4 listopad 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      i najlepiej mi nie odpisuj, bo nie chce spamowac juz wiecej na blogu Damiana, ech. a co do wpisu, to kilka pozycji na pewno by sie powtórzyło, jezeli ja napsalbym swoje zestawienie [mam tutaj na myśli m.in. Sierociniec, Lsnienie, Jezdzca bez glowy czy Egzorcyzmy Emily Rose], ale dorzucilbym jeszcze serie Omen [1-3, 4 czesc dla mnie nie istnieje], Dziecko Rosemary, moze Adwokata Diabla. A co do Lsnienia – w zyciu nie zgodze sie, ze ten film jest nudny. wg mnie, to jeden z najlepszych horrorow jakie widzialem, a zarazem jedna z najlepszych ekranizacji prozy Kinga. widzialem kilka razy i na pewno jeszcze nie jeden raz zobacze, bo to dzielo, ktore mozna ogladac i 10 razy, a odbiera sie z taka sama przyjemnoscia jak za pierwszym. tyle z mojej strony.

    • menetheris 19:44 on 4 listopad 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      A jednak pokuszę się od odpowiedź. Nie podoba ci się mój sposób bycia? twoja sprawa.
      10 filmów? Umiesz liczyć?

    • menetheris 19:50 on 4 listopad 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Widziałeś mnie na n-k? To pięknie, te google to swoją drogą znakomita wyszukiwarka.

    • suawek 23:26 on 4 listopad 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      ech, nie napisalem swojego zestawienia tylko podalem niektore pozycje, ktore by sie w takim zestawieniu znalazly. google to na pewno dobra wyszukiwarka, a na nk znalazlem Cie przez przypadek i o ile pamietam, to masz dobry gust muzyczny, bo chyba w opisie podales zespoly jakie lubisz :D a ten Twoj styl bycia po prostu nie pasuje do osoby w Twoim wieku, a idac dalej do nikogo – totalny brak luzu, dystansu do siebie i otoczenia. czytajac Twoje komentarze naprawde czuje sie, chocbym czytal wypowiedzi jakiegos profesorka od siedmiu bolesci a nie nastolatka. nie wiem, czy Ty chcesz pokazac, ze jestes jakis wyjatkowy czy co. rob co uwazasz za stosowne, ale nie dziw sie, ze znajda sie ludzie, ktorych irytujesz, a moge dac Ci slowo, ze na tym blogu znajdzie sie wiecej takich osob, tyle tylko, ze Ci o tym nie mowia. ja jestem taki, ze mowie/pisze to co mysle, wiec masz tu czarno na bialym [szarym :D] wszystko. dobra, koncze ta dyskusje/pouczenie czy whatever i juz nie zagladam do tego wpisu, zeby nie robic wiecej spamu.

    • menetheris 16:24 on 6 listopad 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      A więc- ja również odpiszę, dla zamknięcia sprawy. Spory offtopic się tu zrobił, zatem nie ma po co go przeciągać.
      Może wygląda na to, że chcę zabłysnąć, bądź też robię to nieświadomie.
      Dystans mimo wszystko w życiu codziennym mam( ale to pewnie też opcja tego jak odbierają mnie ludzie), ale nie w przypadkach jeśli ktoś jawnie mnie atakuję.
      Dzięki za szczerość- jeśli irytuję cię moja osoba, ok( zresztą w moim środowisku, jest sporo osób które irytuję, nie jest dla mnie jakimś zaskoczeniem).
      Sam swoich wad nie widzę, więc dobrze, że czasem ktoś mi je wytknie ;)

  • Klasyka lat 1961-63 

    szymalan 19:46 on 15 October 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

    Zeszłego roku w Marienbadzie **

    Clipboard01

    Własnie nadrobiłem parę klasyków, więc krótko opiszę Wam co i jak. Najpierw moja “ulubiona” francuska nowa fala. Jest to chyba pierwszy film z przeglądu “najważniejszych filmów w historii kina”, któremu stawiam tak niską ocenę. Tradycyjnie krytycy się oczywiście rozpływają- film ma dośc interesujący i odmienny sposób narracji i prowadzenia postaci. Wszystko rozgrywa się w zimnych , monumentalnych murach ogromnego pałacyku. (Więcej…)

     
    • Lola King 08:44 on 16 październik 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Też chciałabym nadrobić kilka klasyków, ale czas mi nie pozwala. Z tych filmów widziałam jedynie Ptaki i Lawrenc’a z Arabii. Ale chętnie bym obejrzała Co się zdarzyło Baby Jane, ze względu na grającą tam Joan Crawford.Pozdrawiam ;]

    • menetheris 18:51 on 16 październik 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Co do “Zeszłego roku w Marienbadzie”- nie widziałem, ale grunt mieć własne zdanie, a nie tylko iść za “och” i “ach”.
      Pozostałym 3 filmom dałbym bardzo podobne oceny, nieco niższą(4 gwiazdki) “Co się zdarzyło Baby Jane?”, choć może musiał bym sobie ten obraz powtórzyć.Powiem jednak mimo wszystko, że klasyka mnie kręci, tyle dobrych filmów powstało w czasach zamierzchłych, że nie sposób tego zliczyć. Dzisiaj nie ma takich twórców i nie ma takich arcydzieł, a szkoda..

  • Texas Chainsaw Massacre II *** 

    szymalan 11:38 on 9 September 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

    Teksańska masakra piłą mechaniczną 2 ***

    Clipboard01

    W roku 1974 Tobe Hooper nakręcił legendarny horror “Teksańska masakra piłą mechaniczną”- trashowy, amatorski, grindhousowy horror gore, ktory do dzisiaj z jakichś niezrozumiałych dla mnie powodów uznawany jest za arcydzieło gatunku. Dla mnie ten śmieć po prostu jest głupi, tępy i przy tym zdecydowanie zbyt poważny- choć minimalnie rozpięty między kpiną a poważnym kinem. Ani straszny, ani logiczny, raczej swego rodzaju ciekawostka gatunku. (Więcej…)

     
    • ly. 11:48 on 9 wrzesień 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      można by rzecz ‘ostre rżnięcie’, ale osobiście to już bym wolała film pornograficzny..

    • menetheris 13:28 on 9 wrzesień 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Pewnie nie obejrzę i to z kwestii braku chęci. Jest naprawdę jeszcze kilka filmów które czekają w kolejce, ale jak widzę, 2 część bardziej ci się spodobała.

    • marakeshpl 21:53 on 9 wrzesień 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Ile tego już było! Jak już wspominałem, rzadko oglądam horrory. Nie z racji, że się boję, ale nie mam… nie wiem ;) Może wkrótce wpadnie w sidła mojego twardego dysku. Aż poleje się krew…

    • pawcio 13:13 on 13 wrzesień 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Spojrzałem na datę i mi się skojarzyło, że w ten sam dzień odbyła się Mariborska Masakra Pił(k)ą Słoweńską ;) Rzeź podobna jak w Teksańskiej Masakrze :P
      Co do samego filmu, to widziałem tylko remake ‘dwójki’ (‘jedynki’ zresztą też). Z tego co piszesz pierwowzór bije remake na łeb! Wszyscy z piłami!? Meble z kości!? Może i nie jestem entuzjastą tego gatunku, ale doceniam kreatywność twórców filmu, bo to w konwencję wpisuje się świetnie!
      Pozdrawiam,
      pawcio

  • Antichrist *** 

    szymalan 12:39 on 29 August 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

    Antychryst ***

    Clipboard01

    Niemal nie sposób po skończonym seansie prosto skwitować “Antychrysta”
    , szufladkując recenzencko: “dobry\zły”. Nie sposób przejśc po nim do porządku dziennego, jak gdyby nic się nie stało, jakbyśmy nie zobaczyli nic szczególnego. W pewnym sensie antyhorror Larsa von Triera spełnia jedno z jego założeń (niestety unieważniając po drodze wszystkie inne)- męczy wyobraźnię. (Więcej…)

     
    • ly. 12:46 on 29 sierpień 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      czyli po części się zgadzamy, yeah ;]

    • menetheris 14:52 on 29 sierpień 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Ciekawa recenzja, naprawdę kawał dobrej roboty. Przedstawiłeś zarówno za jak i przeciw, i rzeczywiście ten film rozdziera widza na dwie strony barykady, jednak ja potraktowałem go nieco inaczej i nie warto moim zdaniem na “Antychrysta” patrzeć całkiem na serio, bo mniej więcej w ostatnich 20, 30 minutach ganiania po lesie zmierza on dokładnie i zamierzenie w kierunku groteski.
      Wszystko to zresztą jak wspomniałeś, jest świetnie wykonane nawet pod względem czysto technicznym. Że mizoginia?( to akurat tyczy się innych recenzentów) Bzdura, to film o ludziach i ich niekonsekwencji, o naszych traumach i okrucieństwie natury, a także o naszej głupocie. Tym jest dla mnie “Antychryst”.

      • szymalan 15:22 on 29 sierpień 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

        “Ciekawa recenzja, naprawdę kawał dobrej roboty”
        thx :)
        “zmierza on dokładnie i zamierzenie w kierunku groteski.”
        Dla mnie najbardziej groteskowa jest tutaj dedykacja dla Tarkowskiego, to już jest własnie śmiała, bezczelna prowokacja Triera :D Ale co do ostatnich minut to aż tak do konca to nie wiem, czy groteska. Wtedy by znaczyło, ze symbolizm filmu to raczej zwykły filmowy żart i odczytywać tego filmu nie ma po co. A niektórzy sie jednak bawią w te puzzle. Co wg mnie jest największą zaletą Antychrysta , że każdy rozumie ten film na swój sposób (nawet jesli ktos widzi tylko mizoginię, tez ma prawo :D) . Stąd mimo, iż owszem uważam Antychrysta za film nie udany to jednak wart uwagi i posiadania własnego zdania ;)

    • Lola King 07:22 on 30 sierpień 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Wydaje mi się, że reżyser spełnił swoją misję, chciał, aby ludzie nie przechodzili obojętnie wokół filmu i to mu się chyba udało. Film budzi nie małe kontrowersje. Nie wiem jak to jest do końca z depresją reżysera, ale z tego co wiem, to każdy geniusz, czy to muzyczny, czy reżyserski nie powstawał w normalnych warunkach. Pozdrawiam ;]

    • pawcio 11:30 on 31 sierpień 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Nie widziałem, ale na pewno w tym roku jeszcze obejrzę. W końcu to jedna z ważniejszych premier tego roku. Co do recenzji faktycznie bardzo dobra. Chyba jako jedyny (z autorów recenzji Antychrysta do tej pory przeczytanych) nie dałeś wygrać von Trierowi i zrecenzowałeś na chłodno. Świetna robota!
      Pozdrawiam,
      pawcio

  • The Messengers * 

    szymalan 12:35 on 26 July 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

    Posłańcy *


    Chińscy bracia Pang, twórcy tajskiego „Oka” , przyjechali do Wielkiego Świata, aby nakręcić film na zlecenie, za pieniądze, wpasowujący się w aktualne trendy i potrzeby rynku. Niestety ich obraz to koszmar- wygląda jakby scenariusz poskładano z gotowych „sampli” gatunkowych. (Więcej…)

     
    • Saranake [sUawek] 23:11 on 26 lipiec 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      O gosh :D To jest gniot jakich mało. Po ‘Nieznajomych’ druga moja kinowa pomyłka. Ja chyba sobie zrobię taki maraton 2 części Posłańców pod rząd. Odświeżę w pamięci tą część i obejrzę drugą :D Tak, jestem hardkorem, I know. Ale widzisz: Sławek mówił, że ten film to kupa i Damianek się przekonał^^ Am I ur master?

    • pawcio 11:54 on 27 lipiec 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Ja ostatnio stwierdziłem, że od minimum 10 lat Amerkańcy nie stworzyli dobrego horroru. Ten gatunek chyba u nich tymczasowo umarł. Jedynie Ring może trochę tą tezę obalać, ale jest na pomyśle japońskim, więc też odpada :P A skoro od 10 lat nie było dobrze, to i teraz nie będzie :P
      Horrorów lepiej szukać w Europie w sumie.
      Pozdrawiam,
      pawcio

    • Ken.G 12:04 on 27 lipiec 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Ha, a ja się tu wyłamię, bo ten film dostał chyba Złotą Malinę, albo nominację do Maliny, a mnie się całkiem nieźle go oglądało. Zresztą kto się sugeruje nominacjami w tej kategorii, skoro chcieli dać Malinę Smithowi za “Jestem legendą”. No sorry! ;)))

      • szymalan 15:44 on 27 lipiec 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

        no a malina dla filmu “Indiana Jones i królestwo..” ? albo dla Pierca Brosnana za “Mamma Mia!” . faktycznie sie nie ma co sugerować ;)

    • pawcio 23:03 on 27 lipiec 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      A ‘Inni’ mnie nie ruszyli ;P Tzn. film owszem, dobry, ale szału nie ma. Przynajmniej nie jako horror, ale może warto by było go sobie przypomnieć ;) Poza tym on mimo że amerykański, to bardzo europejski był :P

      • szymalan 23:51 on 27 lipiec 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

        Ale to nie była kwestia czy kogoś “Inni” jak powiedziałeś “ruszają, czy nie”. Mowa była o tym, czy to udany horror. I widzę, że w tej kwestii się zgadzamy :P

    • Saranake 09:19 on 28 lipiec 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Mnie się podobał ‘The Amityville Horror’ z 2005r, ‘Inni’ również. Dorzucić jeszcze można ‘Sleepy Hollow’, ale w sumie, ma już 10 lat :P No ale rzeczywiście – teraz trudno trafić na amerykański horror godny uwagi.

    • Agniecha 22:24 on 28 lipiec 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      film widziałam i nawet go przeżyłam. Do pewnego momentu zaczął mi się podobać. Kiedy przypomniałam sobie tytuł przestałam odczuwać wszystko to co odczuwałam do owego momentu. Dziwny był ten film. No, ale cóż. Klimat jakiś tam miał ;P

c
compose new post
j
następny post/następny komentarz
k
previous post/previous comment
r
odpowiedz
e
edytuj
o
pokaż/ukryj komentarze
t
go to top
l
go to login
h
show/hide help
esc
anuluj