Uaktualnienia od listopad, 2009 Ukryte wątki | Klawiaturowe skróty

  • Najważniejsze filmy: lata 1962-1964 

    szymalan 20:36 on 3 November 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

    Nóż w wodzie *****

    Clipboard01

    Pełnometrażowy debiut Romana Polańskiego(odejdźmy tu na chwilę od ostatnich głośnych wydarzeń). Film, który otwarł twórcy drogę na cały świat- nagroda FIPRESCI, nominacja do BAFTY, Złota Kaczka czytelników FILMU, a wreszcie nominacja Akademii Filmowej do Oscara, który akurat wtedy powędrował do “Osiem i pół” Felliniego. Federico zresztą ponoć prosił Akademię, aby przyznano wtedy dwa Oscary dla nieanglojęzycznego filmu- także dla Polaka. (Więcej…)

     
    • Lola King 11:48 on 4 listopad 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      No tak, z wyżej wymienionych to oglądałam jedynie My Fair Lady. Uwielbiam jak ktoś pisze o starych filmach, ponieważ to przypomina mi, ile filmów muszę jeszcze nadrobić, a trochę ich jest. Przede wszystkim właśnie “Nóż w wodzie”, ten film jest pierwszy na mojej długiej liście ;] Niby te recenzje napisane przez ciebie są krótkie, ale są bardzo na temat, i każde pojedyncze zdanie ma sens i widać, że nie znalazło się tutaj przez przypadek. Gratuluję tej umiejętności! ;] Jeśli chodzi o mój nick na filmwebie, to jest to po prostu ‘alexxzandra’. Tylko, że nic tam jeszcze ciekawego nie ma, zostało niedawno przeze mnie założone, nie mam na razie czasu, aby to uporządkować, no i założyłam je przede wszystkim po to, aby móc oceniać filmy. No to tyle. Pozdrawiam ;]

    • suawek 18:44 on 4 listopad 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      pjerdol najwazniejsze filmy w historii. buka > najwazniejsze filmy w historii. i chooi.

  • Pół żartem, pół serio ; Ben Hur(1959) **** 

    szymalan 17:43 on 22 September 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

    Pół żartem, pół serio ****

    Clipboard01

    Kolejna porcja klasyki filmowej. Najpierw obraz , który nazywany jest często “komedią wszechczasów”. No, kaman- czy to na pewno jest najlepsza komedia, jaka powstała? yyy (Więcej…)

     
    • marakeshpl 21:23 on 22 wrzesień 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Pierwsze widziałem daaawno temu. Choć miło wspominam. Natomiast Ben Hur to pozycja obowiązkowa. Nie widziałem, ale może wkrótce kto wie? Stare dobre kino. BTW: Brakuje mi dwójkowego “W starym kinie” z charakterystyczną czołówką i muzyczką xD A dzisiaj co? Komerchy a’la Szklana Pułapka lub Rambo XIIIC. A jak już, to klasyka leci w godzinach dla nocnych Marków. Masakra!
      Pozdrawiam

    • Lola King 06:56 on 23 wrzesień 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Pół żartem pół serio, dla mnie, jest to rzeczywiście jedna z najlepszych komedii jaka powstała. Widziałam ten film kilka razy i zawsze śmiałam się do rozpuku. Może dlatego, że mam starą duszę, takie filmy mnie pociągają. A w porównaniu do dzisiejszych komedii, to ta jest mistrzowska. Ben Hur natomiast nie widziałam. Pozdrawiam:]

    • ly. 10:56 on 23 wrzesień 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Co do pierwszego filmu, to pewnie warto zobaczyć, jak sam napisałeś, dla wspaniałej Marylin Monroe :) Ben Hur.. pewnie nie wytrzymałabym tyle czasu, oglądając facetów w kieckach popierdalających na wozach konnych :F

    • zoja87 15:35 on 3 październik 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Z komedii nakręconych przez Wildera “Pół żartem, pół serio” jest chyba najlepszą, osobiście wolę jego “poważniejsze” filmy – wspomniany przez Ciebie “Bulwar …” czy “Podwójne ubezpieczenie”.

  • The Illusionist **** 

    szymalan 11:16 on 22 July 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

    Iluzjonista ****

    Clipboard01

    Tak się złożyło, że niemal w jednym czasie do polskich kin weszły dwa filmy opowiadające o tej samej tematyce- o iluzjonistach i ich sztuczkach. Pierwszym był „Prestiż” Christophera Nolana, film głośniejszy, bardziej komercyjny, ale też i dłuższy, osobiście odebrałem go jako bardzo nudny. „Iluzjonista” wydaje się znacznie lepszy- ciekawej nakręcony, mroczniejszy, ale przede wszystkim chwilami naprawdę dający widzowi odczuć magię. (Więcej…)

     
    • ktrya 17:47 on 22 lipiec 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Mój ulubiony film, tak mrocznie magicznego innego nie widziałam.

    • pawcio 21:44 on 23 lipiec 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Ja tam Prestiż i Iluzjonistę cenię podobnie, chociaż uważam, że oba filmy wbrew pozorom różnią się od siebie znacznie.
      Co do Iluzjonisty – podobał mi się. Było magicznie, zakończenie mnie zaskoczyło. Też dałbym 4 gwiazdki. Zresztą chyba tyle u siebie dałem. Nie zgodzę się tylko co do dopieszczenia wizualnego – chwilami przedobrzyli i wyszło sztucznie (scena z drzewkiem).
      Pozdrawiam,
      pawcio

      • szymalan 21:55 on 23 lipiec 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

        Pawcio zgadzam się z Tobą, kilka efektów specjalnych to był “o jeden most za daleko” :D ale mnie bardziej chodziło o zdjęcia i scenografię.
        pozdrawiam ;)

    • pafffcio 19:13 on 24 lipiec 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      A to jeśli chodzi o to, to ja się zgadzam – było git ;)

  • Chi bi ** 

    szymalan 15:34 on 8 July 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

    Trzy królestwa **

    Clipboard01

    Ja tego nie pojmuje- jak można nakręcić film kosztujący tyle, co połowa dochodu narodowego małego afrykańskiego państewka, który jest tak nieznośnie nudny? To chyba znak naszych czasów: kino stawia dzisiaj na podejście multipleksowe, więcej akcji, mniej gadania. (Więcej…)

     
    • menetheris 16:40 on 8 lipiec 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Że co? Że nudny? Daj spokój szymalan..wiem że to może jakieś rozbierzności co do oczekiwań , wiele mogę o tym filmie złego powiedzieć, że ma dosyć kiepski scenariusz,że jest chwilami kiczowaty itd, lecz nie że jest nudny. Polecam obejrzeć drugą część, choć nie jestem pewien czy to zmieni twe zdanie. Dla mnie to była bardzo miła rozrywka, ot co.

    • szymalan 20:02 on 8 lipiec 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Nie dam spokoju :D Nudził mnie , to pisze ze jest nudny, gdyby mnie wciągnął, to napisałbym, że mnie wciągnął, choćby miał najgłupszy scenariusz świata ^^ Piszę szcerze i otwarcie, bo chyba recenzje są od tego :)

    • menetheris 20:38 on 8 lipiec 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      A i owszem, a ja wyrażam odmienne zdanie, i wszystko gra ;)
      pozdrawiam

  • Mrs. Henderson presents **** 

    szymalan 15:37 on 3 June 2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

    Pani Henderson ****

    Clipboard01

    Niestety, jedynym jak dotąd filmem Stephena Frearsa, jaki oglądałem była “Królowa” z oscarową Hellen Mirren. Film inteligentny, ciekawy i znakomicie zagrany. Pora na “Panią Henderson”- Frears znów po raz kolejny pozytywnie zaskoczył, zainteresował, ale i tym razem też solidnie zabawił. (Więcej…)

     
  • Kochanice króla 

    szymalan 19:01 on 17 June 2008 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

    ****

    Czasy panowania króla Henryka VIII (Eric Bana). Królewska małżonka nie może urodzić wciąż męskiego potomka, więc senior Boleyów, chce w celach politycznych wykorzystać swoje dwie urodziwe córki- Annę (Natalie Portman) i Marię (Scarlett Johansson). Obydwie mają zabiegać o względy monarchy, tak aby jedną z nich wybrał na swoją kochankę. Henryk obdarza dość szybko względami Marię, ale Anna nie daje wciąż za wygraną. Obie siostry będą walczyć o serce króla: jedna pod wpływem ambicji, druga pod wpływem prawdziwej miłości. Sytuacja w królewskim dworze stopniowo będzie coraz bardziej pogrążać Anglię w coraz większym politycznym kryzysie.

    Nie należy wszystkiego co tu oglądamy traktować zbyt poważnie, film jest to czysto kostiumowy i w takich kategoriach należy go rozpatrywać. NIe jest to zbyt dobry podręcznik do historii. Oczywiście ta sytuacja z filmu miała miejsce naprawdę, ale pewne elementy warto wziąć pod poprawkę. No więc po pierwsze Henryk był wiecznym bigamistą, każdą kolejną nałożnicę, brał za żonę- w filmie to wewnętrznie rozdarty biedaczek, opętany nieco przez pożądanie. Z punktu widzenia historycznego ważny wątek konfliktu monarchy z Watykanem, przedstawiono tu jako mała przeszkoda na drodze do spełnienia pożądania. A siostrzyczki, tytułowe kochanice króla z puszczalskich panienek zamieniono niemal w przeczyste dziewice, któreż bardzo cierpią z powodu tego, co się dzieje. W pewnym momencie reżyser również zapomina, że Maria była faworytką króla Francji, a potem jego oficjalną kochanką. Była o wiele atrakcyjniejsza niż jej siostra, ale i niezbyt pruderyjna. Z kolei Anna była uznawana za wiedźmę, miała sześć palców, miała niezwykłą inteligencję, co stanowczo obniżało jej szanse na dobre zamążpójście.

    I tu się zaczyna najważniejszy atut filmu. Bez zbędnego ględzenia pokazuje, jak arystokraci tamtych czasów, tutaj filmowy tata Boleyn, poświęcali szczęście swoich córek w imię politycznych intryg dla kolejnych posiadłości i tytułów. Bo “rodzina polepsza swą pozycję dzięki córkom”. Przygnębiająca to sytuacja dla ówczesnych dziewcząt. W finale scenariusz doprowadza do bardzo dramatycznych sytuacji i stanie się bardzo angażujący emocjonalnie. A aktorski pojedynek seksownych gwiazdek Hollywood zakończył się bezwzględnym zwycięstwem świetnej Natalie Portman. Johansson niestety ciągle gdzieś w cieniu.

    szymalan

     
    • krecik 06:06 on 19 czerwiec 2008 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Film historyczny to idealny film dla Ciebie, drogi Szymalanie:)
      Nawiązując do życia ówczesnych dziewcząt…nie chciałabym być poświęcana dla dobra rodziny i tytułów mojego ojca kosztem mojego szczęścia.
      Fil pewnie ciekawy, ale z racji, że historyczny to sobie go podaruję….poczekam na film związany jakoś z biologią lub chemią :)

    • J.Ryder 06:34 on 28 wrzesień 2008 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      No to ogladnij sobie serial Fringe. Caly opiera sie na chemii, biologii i fizyce :-)

c
compose new post
j
następny post/następny komentarz
k
previous post/previous comment
r
odpowiedz
e
edytuj
o
pokaż/ukryj komentarze
t
go to top
l
go to login
h
show/hide help
esc
anuluj