Samowolka ****
Samowolka ****

“Samowolka” jest jednym z pierwszych ważnych filmów III Rzeczpospolitej (który niektórzy odczytują jako metaforę społeczeństwa po przemianach) – obnaża brutalny obraz życia w koszarach wojskowych, a zwłaszcza skrajnie patologiczny wymiar zjawiska zwanego powszechnie “falą”. Feliks Falk rozprawia się z tematem bez owijania w kinową bawełnę- w trakcie zaledwie 60 minut rozgrywa się na ekranie koszmar, który może niejednego widza pozbawić snu po skończonym seansie. Mocne, ale z pewnością, dobre kino.
Sam początek wolny jest od sielanki. Do jednostki wojskowej przybywają poborowi celem odbycia obowiązkowej służby zasadniczej. Jednak na miejscu okazuje się, że choć jest dowódca kompanii, i jest regulamin porządkowy koszarowego życia, to realia są zgoła inne. Prawdziwą władzę sprawują tam starsi wojskowi , czyli rezerwiści , i to oni wyznaczają “kotom” (nowym na kompanii) porządek zajęć, dbają o surową dyscyplinę, a w razie potrzeby “docierają”- czyli uczą tych niesubordynowanych posłuszeństwa .
I tu pojawiają się główni bohaterowie “Samowolki”- to właśnie “kot Kowalski” i “kot Michalak” (Robert Gonera i Aleksander Gawek) stawiają się najbardziej. Ich pierwsze próby buntu spotykały się jedynie z doraźnym ukaraniem (dodatkowe ćwiczenia na przykład) , ale gdy obydwaj decydują się udać na samowolkę (czyli z własnej woli złamać regulamin i opuścić teren jednostki) – czeka ich spotkanie z Tygrysem. Najstarszym rezerwistą, mającym na koncie pobyt w kryminale , a na co dzień bezwzględnym sadystą, na którego wybryki nikt nie reaguje. Ma wokół siebie wianuszek rezerwy, gotów przyłączyć się w każdej chwili do jego chorych rozgrywek.
Falk pokazuje nam pewien świat, w którym władza wymknęła się z pod kontroli. Dowództwo ma wszystko w d… i chce mieć święty spokój- rezerwa załatwi sprawę za nich, własnymi metodami. A tam gdzie regulaminy , moralność i prawo kończy swoje rządy- zaczynają się igrzyska okrucieństwa. Tygrys, znakomicie zagrany przez Mariusza Jakusa (on nie potrzebuje charakteryzacji, żeby wyglądać przerażająco!), świetnie się bawi w tym swoim małym kawałeczku świata, gdzie nieoficjalnie sprawuje totalitarne rządy- sprawia wrażenie, jakby tylko czekał na najmniejsze potknięcia “kota” i wymierzenie mu “sprawiedliwej”, dla dobra dyscypliny ogółu, kary.Młodzi bohaterowie przekonują się, że nie ma innego wyjścia- znosić upokorzenie na co dzień albo spotykać się z konsekwencjami swojego nieposłuszeństwa.
Brutalny jest obraz tej subkultury (i rzetelny- z zachowaniem wszystkich jej zwyczajów i charakterystycznego słownictwa), który wykreował Falk na ekranie. Surowe kadry, statyczna praca kamery, ale za to histeryczne niemal aktorstwo (bardzo dobre swoją drogą) ukazują beznadzieję sytuacji i chłód wyobcowania z dala od własnego domu. “Samowolka” trzyma więc w napięciu i choć nic odkrywczego tu nie znajdziemy (o fali raczej wszyscy słyszeli, a dziś to już pewnie tak nie wygląda tragicznie) , a Tygrys wydaje się postacią przerysowaną, jak psychopaci z amerykańskich horrorów, to i tak na naszym podwórku rzadko zdarzają się aż tak dobrze wyreżyserowane dramaty. Zwłaszcza że seans tak krótki i tak często powtarzany w polskiej telewizji – kto będzie chciał , niech obejrzy, nie pożałuje.
szymalan


Peckinpah 09:03 on 29 Lipiec 2010 Bezpośredni odnośnik |
Film widziałem jeden raz i to bardzo dawno, ale utkwił mi głęboko w pamięci i nawet pamiętam jak się skończył, pamiętam też bardzo dobrze mocną kreację Mariusza Jakusa. Na pewno jest to wartościowy film, który trzeba znać, ale nie jest to film, do którego chętnie się wraca.
Peckinpah 16:59 on 29 Lipiec 2010 Bezpośredni odnośnik |
Hahaha! “Samowolka” dzisiaj w telewizji – TVP2 godz. 21:20
szymalan 19:23 on 29 Lipiec 2010 Bezpośredni odnośnik |
a wczoraj na kino polska był ;)
mówiłem, że często powtarzają ;]
maxcine 21:46 on 29 Lipiec 2010 Bezpośredni odnośnik |
Widziałem bardzo dawno temu będąc jeszcze niepełnoletnim. Niewiele pamiętam – wiem o co chodziło (dwóch ucieka na baby), ale tego co się działo, jak ich tam męczyli – pustka. Natomiast pana Mariusza “Tygrysa” Jakusa raczej trudno zapomnieć. Gość ma wyjątkowo naturalnie ucharakteryzowaną twarz :P i do tego z niebywałą naturalnością gnoi na ekranie innych… :) Człowiek z powołaniem do ról największych skurw…, zawsze kojarzyłem go przede wszystkim z Samowolką. A jak byłem młody to się go bałem :P Pozdrawiam
Lola King 13:15 on 30 Lipiec 2010 Bezpośredni odnośnik |
Nie widziałam, chyba jako jedyna z tu obecnych, ale skoro często powtarzają to wszystko przede mną. Tym bardziej, że takie kino – mocne, dosadne, chłodne – praktycznie w Polsce nie ma swego prawa bytu, tym bardziej chce się takie filmy oglądać, no i nazwisko reżysera – Feliks Falk – bardzo zachęca :) Pozdrawiam ;]