Udręczeni **

Clipboard01

Nastoletni Matt cierpi na raka. Aby być bliżej szpitala, w którym chłopak się leczy, jego rodzina przeprowadza się do Connecticut i zamieszkuje w wynajmowanym domu. Od samego początku Matta dręczą tam przerażające wizje, ale nawet on sam nie jest pewien, czy to wpływ starego budynku, czy skutki nowo podjętej eksperymentalnej terapii przeciwnowotworowej. Szybko okazuje się, że to czego doświadcza schorowany chłopak, nie ma nic wspólnego ze stosowanymi lekami, a “prawie idealny” dom ma za sobą dość niechlubną historię…

Totalnie puszczony samopas horrror, którego twórca myśli, że etykietka “based on the true story” wszystko załatwi. Fakt, że film potrafi nastraszyć, ale całe to straszenie to raczej dźwiękowa błazenada niż realna groza wynikająca z filmowej sytuacji. Problem jest jednak znacznie gorszy: “Udręczeni” to niemal idealna kopia “Amityville Horror” z przed paru lat i belitośnie powtarza cały schemat, jaki zresztą wykorzystywano już mnóstwo razy. W tym wypadku 100 minut to już bardzo długi seans.

szymalan