Wyspa ****

Mamy właśnie rok 2019. Po wielkim skażeniu ludzie przenoszą się pod powierzchnię ziemi i tam budują sobie miasto. Jedyną ich nadzieją na poprawę bytu jest codzienna loteria w której główną wygraną jest przeniesienie szczęśliwca na jedyny nieskażony obiekt- wyspę. Lincoln (McGregor)- główny bohater- pewnego dnia znajduje żywego motyla, zaczyna go zastanawiać dlaczego przeżył, czy aby ludzie którzy rządzą miastem do końca są szczerzy z mieszkańcami i dlaczego nie biorą udziału w losowaniu. W towarzystwie pięknej Jordan Two-Delta (Johansson) próbuje rozwikłać zagadkę.
Michael Bay popełnił gafę, bo nakręcił film, w którym oprócz akcji, jest jeszcze treść. Za ten błąd został skarcony surowo- jego film w kasach kinowych się zupełnie nie zwrócił. Ale „Wyspa” to mimo to, całkiem udana próba społecznego moralitetu, nie jeden raz prowokująca w trakcie seansu do zastanowienia. A poza tym? Kilka całkiem ciekawie pomyślanych scen (Evan Mc Gregor rozmawiający sam ze sobą w dwóch różnych akcentach, sporo humoru związanego z…nie, tego już zdradzić nie mogę), ciekawa obsada (McGregor, Sean Bean, Hounsu, Buscemi- tylko Johansson statystuje) i wciągający scenariusz… do czasu. Niestety Bay musi pozostać Bayem i dlatego w trakcie pościgu demoluje jakieś pół miasta- im bliżej patetycznego finału, tym więcej bum-bum, a mniej intrygi i dialogów.
szymalan
menetheris 13:33 on 28 czerwiec 2009 Bezpośredni odnośnik |
To i tak chyba “najambitniejszy” twór Baya :D
Kto jak kto, ale po nim bym się nie spodziewał,że zajmie się ciekawym tematem obsadzonym w futurystycznym świecie. Niestety tak jak wspomniałeś finał był przesadzony, naprawdę mnie zmęczył, a i jakoś całokształtnie “Wyspa” mnie na kolana nie powaliła.
MAXcine 15:09 on 28 czerwiec 2009 Bezpośredni odnośnik |
Jak zwykle doskonałe widowisko, świetna muzyka i do tego całkiem niezła intryga z elementami humoru – czego chcieć wiecej? Zakończenie rzeczywiście lekko przesadzone, ale tylko trochę. Mi się podobało – bardzo dobra i lekkostrawna rozrywka.
pawcio 19:16 on 28 czerwiec 2009 Bezpośredni odnośnik |
Jedyne co z tego pamiętam, to że im dłużej oglądałem, tym bardziej mnie nudziło ;P Ale mimo wszystko odczucia całkiem pozytywne mam co do tego filmu, też bym dał jakąś czwórkę.
Co do Scarlett, to jej gry nie pamiętam, ale zdziwiłem się, że to ona tam grała, bo wygląda jak nie ona :P
Pozdrawiam,
pawcio