Doktor Mabuse ****

clipboard011

Dwuczęściowa historia pojedynku Inspectora Norberta von Wencka z przerażającym doktorem Mabuse. Złoczyńca jest szefem organizacji przestępców, która zamierza ukraść istotne informacje o giełdzie papierów wartościowych i dzięki temu zarobić ogromne pieniądze. Następnie ucharakteryzowany Mabuse bierze udział w pokazie, w czasie którego główną atrakcją jest występ Cary Carozzy. Gwiazda wieczoru dostarcza mu informacje o następnej potencjalnej ofiarze – młodym milionerze Edgarze Hullu.

Ten film to kolejny przedstawiciel popularnego w latach 20. nurtu niemieckiego ekspresjonizmu. Zrealizowany zresztą jest przez jego czołowego ówczesnego twórcę, Fritza Langa. Reżyser to zresztą kultowy, nie tylko dzięki “Doktorowi Mabuse”, czterogodzinnemu freskowi będącemu jednocześnie  i kryminałem, i horrorem, i dramatem psychologicznym w jednym, ale też uznany został za niesamowite “Metropolis”, które zniewala swoją stroną wizualną. Ja osobiście za ekspresjonizmem nie przepadam- oglądam , bo oglądam, ale nie zachwycam się tym jak inni. Bardziej traktuję owe dzieła w ramach ciekawostki niźli normalnego filmu. Podejrzewam, że zasadniczą część czytelników mojego bloga też nie zachęcę do zobaczenia tego starego, długaśnego, nużącego filmu z już jakby przygasłą dziś fabułą, która emocjonuje przez pierwsze 15 minut.

szymalan