****

Jest rok 1905. Ziemie polskie pod zaborem rosyjskim. Uczeń Jan Walczak sprzeciwia się swojemu nauczycielowi, który twierdzi że największym wodzem był Suwakow. On wraz z klasą twierdzą, że największym był Napoleon. Grono pedagogiczne podejmuje decyzję, że jeśli uczeń nie przeprosi publicznie i nie uzna Suwakowa za największego wojownika, to zostanie usunięty ze szkoły. Szantażują go jego ciężko pracującą matką, która liczy, że syn się wykształci i dojdzie do czego w życiu.
Staroświecki film, ale bardzo ważny z punktu widzenia historii. Pamiętacie taki nowy film Jędrka Wajdy “Katyń”?- obydwa mówią o tym samym. O postawionym pod ścianą narodzie, który musi wybierać pomiędzy osobistym życiem i szczęściem, a patriotyzmem. Ten jednak, czarno biały film z zarywającą się taśmą, ma coś więcej- mówi o sile słowa. Sile słowa, które może zadziałać mocniej niż huk dział armatnich i świst kul z karabinów maszynowych, zwłaszcza w ustach młodego człowieka, który nie patrzy na siebie, ale patrzy na cały naród.
Warto zobaczyć, chociaż życzę powodzenia w szukaniu tego filmu.
szymalan