(1928) Męczeństwo Joanny d’Arc

****

Bardzo udana próba uchwycenia w niemym filmie, spojrzenia na niezwykłą kobietę: Joannę d’Arc, bohaterkę francusko-angielskiej wojny stuletniej, jak na zwykłego człowieka- słabego i wrażliwego. Film relacjonuje, zgodnie z faktami historycznymi, bo oparty jest na zachowanych protokołach z przesłuchań sędziowskich, ostatnie godziny z życia dziewicy orleańskiej. Jest to film niesamowicie surowy i oszczędny. Za to przytłaczające są zbliżenia na twarze: cierpiącej, chwilami jakby w ekstazie, Joanny oraz nienawistnych gęb ortodoksyjnych dostojników kościelnych, którzy usiłują w procesie przekonać, że D’arc kłamie. Bo cały problem leży w tym, że ona uważała się za posłanniczkę Boga- świętą wręcz, a oni chcą jej to wybić z głowy. Niewiele dzisiejsze “Egzorcyzmy Emily Rose” w takim układzie się różnią od tamtego filmu z końca lat 20. Wiemy wszyscy, że film musi się skończyć spaleniem Joanny na stosie, bo tak jej historia się zakończyła. Uznano ją za dziecko szatana-albo czarownicę. Film stał się przedmiotem wielu kontrowersji: był ocenzurowany przez dostojników kościelnych we Francji, zaś w latach 1940-44 faszystowskie Niemcy, zabraniały wyświetlania tego filmu, we wszystkich okupowanych krajach. Po latach ocalała chyba większa część filmu- piszę większa, że tak naprawdę do kupy złożono tą wersję, którą oglądałem w roku 1985- wcześniej nie było żadnej kopii filmu, bo wszystkie zaginęły. O ile dobrze pamiętam odnaleziono jedną w Danii. Później wydano gdzieś na świecie na DVD, a mimo to wciąż dotarcie do tego filmu, to jak trafienie szóstki w Lotto. A szkoda.

szymalan

Odpowiedzi: 3 do “(1928) Męczeństwo Joanny d’Arc”

  1. krecik mówi:

    Powinno być więcej filmów o prawdziwym obliczu człowieka, pokazywać to, co naprawdę dzieje się w życiu, a nie ukazywać samych herosów, którzy są ideałami, a których tak naprawdę nie ma.
    Co do filu, rzeczywiście, może on być dobry i bezstronny, a przede wszystkim, warto obejrzenia.
    Nic też dziwnego,że dostojnicy kościelni ocenzurowali film, przedstawiający ich stosunek do charyzmatycznych ludzi.
    Jestem ciekawa, co by dzisiejsi Duchowni powiedzieli na ten film

  2. Lil mówi:

    Film w całości, tyle że bez angielskich napisów: http://pl.youtube.com/watch?v=0rQzsqrkbrU

  3. bg mówi:

    Film piękny, głęboko poruszający - byłem na nim w kinie dwa razy, polecam (W-wa, Iluzjon). Ciekawe są nawiązania do tego (i podobno innych) filmu Dreyera w twórczości von Triera.

Napisz odpowiedź