Pierwsza część trylogii o mafijnej rodzinie Corleone. Kiedy Don Vito Corleone, głowa jednej z nowojorskich rodzin mafijnych, sprzeciwia się innej rodzinie, zaczynają się problemy. W odpowiedzi na zakaz sprzedaży ich narkotyków terenie Corleone, mafia Solozzo uprowadza doradców Don Vita i stara się nakłonić jego synów do współpracy. Szykowany jest też zamach na samego Don Vito.
Fenomenalne kino. Klasyk i mistrzostwo w jednym. “Ojciec Chrzestny” jest przykładem świetnie skomponowanego scenariusza, bardzo dobrej reżyserii i idealnego wręcz montażu. Nie ma drugiego obrazu, który by w tak wymowny i pierwszorzędny sposób oddał klimat życia sycylijskiego podziemia. Coppola tworzy ikony. Al pacino, Brando, Duvall.. Nie ma lepszych. Ten film czuje się całym sobą.
“Ojciec Chrzestny”, to film o rodzinie, jako najważniejszym pierwiastku. Liczy się lojalność, szacunek, odpowiedzialność i miłość. Oglądając film, odnosi się wrażenie bycia niejako członkiem tejże rodziny. Współczuje się śmierci roztargnionego Sonny’ego. Gardło ściska, gdy widzi się cierpienie Don’a. Film emanuje prawdziwością. Oddaje klimat prohibicji, brudnych interesów, krwawej zemsty.. Gdzie nie ma miejsca na litość czy współczucie.
Na uwagę zasługuje sceneria, która przejawia się bajecznym sycylijskim krajobrazem i nowojorskimi dzielnicami, gdzie mamy autentycznie pięć rodzajów samochodów na krzyż, które jeżdżą po ulicach… Niektóre sceny są kapitalne. Między innymi: motyw z głową konia czy sekwencja ze śmiercią głów mafijnych. Tego się nie zapomina..
Mocne, obowiązkowe, męskie kino. Porusza i powala na kolana. Kawał ciężkiego filmidła. Całość wypełnia motyw muzyczny nadając patos i dramatyzm całej historii. Ewenement, jeśli chodzi o kino gangsterskie.
Ocena: 10/10
(pumex)

marzec 16, 2008 @ 11:10 pm
no cóż, moje opinie są czasem dość kontrowersyjne, ale zwyczajnie nie lubię tego filmu. Owszem podziwiam genialne aktorstwo, perfekcyjną realizację, świetną muzykę etc. ale dla mnie wszystkie filmy gangsterskie są trochę na jedno kopyto. Poza moim asem w tej kategorii czyli “Życiem Carlita”. Godfahter: 8/10 (tylko:D)