9 songs/9 piosenek.

Image Hosted by ImageShack.us

Amerykanka Lisa przebywa na rocznym stypendium w Londynie. Na koncercie Black Rebel Motorcycle Club w Brixton poznaje Matta. Od tej chwili nie mogą bez siebie żyć. Ich związek jest pełen pasji, czułości i intensywnej erotyki. Rok później rozstają się na zawsze.

Jest to chyba najbardziej kontrowersyjny film 2004 roku. Budzi kontrowersje, szał przez swoją specyfikę, gdyż łamie wszelkie normy, tabu, utarte schematy; można rzec, że ociera się nawet o pornografię. Zachodzę w głowę, jakie reżyser miał przesłanie, poprzez ten film. Trudno jest mi tu wysnuć jakiś kontekst metaforyczny. Chyba, że porównamy wstawki czystej bieli Antarktydy, wielkiej przestrzennie i bezgraniczne pustej – podobnie jest z głównymi bohaterami, których życie można nazwać nader pustym, bezwartościowym.

Winterbottom stosuje prostą formę. Scenki z koncertu przeplatają się ze stosunkami seksualnymi, niezwykle wybitnymi, bo mamy tu wachlarz od stosunków waginalnych, po oralne.. Szczerze? Gdyby można było wyciąć wstawki muzyczne, wyszedłby z tego schematyczny pornol mizernej jakości.. No może, chwilowy, mimowolny zachwyt gry światła w jednej scenie, ale to nie wszystko.

Zdecydowanie nie polecam, jak już to serwuję półkę z nazwiskiem Jameson. W tym filmie nie ma co szukać. Poprzez bezpośredniość i brak lepszego przyłożenia, nie dostrzegam w nim nic konkretnego i ciekawego.

Ocena: 2/10

(pumex)