
Wielka Brytania została opuszczona. Nikogo tam już nie ma. Jest kompletnie martwa. Sześć miesięcy później przybywają tu Amerykanie, aby ją odbudować. Ale, oczywiście, coś jest nie tak..
Fenomen!! Naprawdę zrobił na mnie ogromne wrażenie. Film łapie za gardło wszelkimi możliwymi sposobami. Niezwykle udana kontynuacja. Fantastycznie sklejone dziełko pełne suspensu, wartkiej akcji, powera i ostrej jazdy. Możliwe, że to film, który nie pokazuje nic nowego, ale za to jak! Aż kopara opada.
Niesamowite wrażenie robią zdjęcia hord zombiaków a jeszcze w tle da się usłyszeć mocne brzmienie, to mamy iście ostrą jazdę, o której wspomniałem na początku. Jak ktoś wielbi się w takich filmach, jak “Świt żywych trupów” czy “28 dni później”, to ten film będzie jadł jak budyń. Obraz Fresnadilla nie zawiera jakiejś wybitnej treści, ale daje za to niezłą rozrywkę i kilogramy adrenaliny. Już od rozpoczęcia, film nie daje chwili wytchnienia.. krew leje się potokami, paluchy miażdżą oczy, latają ręce, latają nogi.. i tak się tworzy coraz to nowa krwawa jatka, która przychodzi wraz z tłumem zawirusowanych. “28 tygodni później” jest bardzo dynamiczny. Ciągle się coś dzieje, ciągle ktoś biega… ciągle ktoś krzyczy. Nie da się nudzić. Nawet sposób kręcenia filmu wprowadza wartkość i dynamizm, który nie daje na chwilę odpocząć.
Na uwagę zasługuje klimat, a w szczególności klimat opuszczonego miasta, pełnego mgły, ciemności – quasi nawiedzone miasto. Widz ma wrażenie, jakby był i przechadzał się między uliczkami miasta, jakby uciekał raz z innymi panikarzami.. jak również przechadzał się między truposzami. Efekty są powalające. Najlepszy jest widok płonącego miasta czy choćby ucieczka przed helikopterem.. Cud – miód. Jedna kwestia mnie lekko irytowała a konkretnie napaleni, podnieceni akcją snajperzy. Ale da się przymknąć oko. Co do kreacji, to całkiem całkiem.. Najbardziej obronił się Robert Carlyle. Nieźle zagrał jednocześnie egoistę, jak i kochającego żonę faceta.. który do końca ją kochał. Aż chciało się krzyknąć, gdy..
..pocałował zarażoną wirusem żonę.
Muzyka jest porażająca. Nieodłączny element tego filmu. Sprawia, że tempo akcji wzrasta coraz szybciej. Przeskakuje na coraz większe obroty. Mocne, rockowe brzmienie robi swoje..
“28 tygodni później” zaliczam do jednych z najbardziej udanych sequeli ostatnich dni. Fresnadillo odwalił kawał dobrego rzemiosła! Rewelacyjny film gore. Wgniata w fotel i miażdży banię ze wszystkich stron. Musicie to zobaczyć.
Ocena: 9/10
(pumex)